Harris Dickinson o występie za kamerą z Urchinem, roli Johna Lennona i ciągłych plotkach o Bondzie
kino

Harris Dickinson o występie za kamerą z Urchinem, roli Johna Lennona i ciągłych plotkach o Bondzie

W swojej zaledwie krótkiej karierze Harris Dickinson dał się już poznać jako jeden z najbardziej ekscytujących brytyjskich aktorów. Po tym, jak po raz pierwszy zrobił furorę w uznanym niezależnym filmie Beach Rats w 2017 roku, zagrał we wszystkich hitach serii (Człowiek króla) i zdobywcach Złotej Palmy (Triangle of Sadness), po rodzime filmy brytyjskie (Scrapper) i rozdzierające serce historie z życia wzięte (The Iron Claw).

Jakby tego było mało, Dickinson wszedł teraz za kamerę, pisząc i reżyserując nowy dramat Urchin, który dziś wchodzi do kin w Wielkiej Brytanii. W tym współczującym filmie Frank Dillane wciela się w bezdomnego młodego mężczyznę o imieniu Mike, który próbuje odbudować swoje życie po krótkim pobycie w więzieniu, a wszystko to przy desperackim wysiłku, by powstrzymać swoje wcześniejsze problemy z uzależnieniem.

Film został częściowo zainspirowany działalnością społeczną Dickinsona – stale współpracował on z organizacją charytatywną prowadzoną przez wolontariuszy Pod Jednym Niebem – ale w rozmowie wyłącznie z Bargelheuser.de gwiazda zdradza, że ​​inne aspekty tej sprawy również opierały się na jego własnych doświadczeniach.



„[To] wynikało z mojej bliskości z ludźmi, którzy zmagali się z zachowaniami cyklicznymi, a nie tylko z uzależnieniami i bezdomnością” – wyjaśnia. „Dla mnie dużo mówiło o traumie i o tym, jak sobie radzimy, kiedy przeszliśmy przez coś naprawdę ekstremalnego.

„Więc przypuszczam, że prace zbiegły się z już powstającym scenariuszem, a pomysł przekształcił się w coś bardziej konkretnego”.

Pierwotnie plan zakładał, że historia Mike'a będzie połową podwójnej narracji, ale Dickinson ostatecznie zdecydował, że lepszym rozwiązaniem będzie skupienie się na tej jednej postaci – zbadanie „kogoś, kto jest w podobnym wieku do mnie, w pewnym sensie walczącego ze sobą i sprawdzającego poziom tolerancji widzów wobec kogoś, kto podejmuje trudne decyzje i nie zawsze jest sympatyczny”.

„Po prostu próbuję zbudować w pełni ludzki obraz kogoś, kto przez to przechodzi” – mówi. „W takim razie bezdomność jest dla mnie raczej tłem niż głównym punktem”.

Frank Dillane as Mike in Urchin

Frank Dillane jako Mike w „Urchin”.

Choć z jednej strony film bardzo wpisuje się w nurt socrealizmu kojarzony z kultowymi brytyjskimi twórcami, takimi jak Ken Loach i Mike Leigh, film Dickinsona momentami przyjmuje też bardziej eksperymentalne podejście.

Przez cały czas trwania filmu widzieliśmy kilka rozkwitów surrealizmu, do czego częściowo ośmielił się po doświadczeniach w pracy aktorskiej z wieloma utalentowanymi filmowcami.

„Czuję, że miałem szczęście do wszystkich reżyserów, z którymi pracowałem i którzy sprawiali mi przyjemność” – mówi. „Wiesz, Halina Reijn, Sean Durkin, Ruben Östlund, Joanna Hogg – wszyscy oni to reżyserzy, którzy reprezentują bardziej surrealistyczną stronę kina.

Myślę, że zawsze mnie to interesowało jako widza. Może więc wydaje mi się, że jest to rozszerzenie tego, czym się interesuję, co lubię oglądać i jak lubię poznawać historie. Myślę, że gdy robisz to po raz pierwszy, jest w tobie pewna naiwność, która pomaga ci przez to przejść – jakbyś nie miał ustalonych zasad ani oczekiwań, więc po prostu dajesz sobie radę!

Jednak skłanianie się ku surrealizmowi doprowadziło także do trudniejszych aspektów procesu kręcenia filmu dla Dickinsona. „Próba przekazania swojej wizji grupie ludzi jest trudna” – mówi. „To naprawdę dziwne, próbować przekazać coś tak przejrzystego i niekonkretnego”.

Jasne, że zadziałało. Film znalazł się w sekcji Un Sure Regard tegorocznej edycji prestiżowego Festiwalu Filmowego w Cannes, gdzie miał swoją premierę i spotkał się z niezwykle pozytywnym przyjęciem, a nawet nagrodą aktorską za główną kreację Dillane'a. Nie był to pierwszy raz Dickinsona na Croisette, ale czym różnił się od obecności tam z filmem, który stworzył od podstaw?

„To znaczy, bycie tam z Triangle było przytłaczające i wyjątkowe pod wieloma względami” – wspomina. „A potem wróciliśmy w następnym roku, aby szukać finansowania dla tego filmu i musieliśmy odbyć wiele spotkań, podczas których próbowałem przekonać ludzi do filmu.

„A potem powrót i pokazywanie filmu w tak prestiżowy sposób… tak, to było wyjątkowe. Dla Franka uznanie, na które tak bardzo zasługiwał, było naprawdę znaczącym i przytłaczającym doświadczeniem. Pełne zrozumienie, co to oznaczało, zajęło mi trochę czasu!

Więc dokąd zmierza Dickinson? Cóż, jeśli wierzyć niektórym plotkom internetowym, jest on jednym z najchętniej wybieranych przez Amazon na długo wolne stanowisko agenta 007 – a jego nazwisko często pojawia się na listach osób, które najprawdopodobniej obejmą to stanowisko w nadchodzącej roli Denisa Villeneuve’a w kultowej serii szpiegowskiej.

Kiedy jednak pytamy go o te spekulacje, on – może słusznie – nie wydaje się szczególnie zainteresowany do narysowania na ten temat. „Myślę, że to pytanie zadaje się prawdopodobnie około 50–100 osobom” – mówi. „Więc nie czuję się już kimś wyjątkowym ani honorowym, gdy ktoś mnie o to prosi”.

Jest jeden kultowy Brytyjczyk, którym jest Dickinson będzie jednak grać. Na początku tego roku ogłoszono, że wystąpi jako nikt inny jak John Lennon w ambitnym kwartecie filmów Sama Mendesa o Beatlesach – z Paulem Mescalem, Josephem Quinnem i Barrym Keoghanem w rolach pozostałych członków Fab Four.

Zdjęcia do projektu niedawno się rozpoczęły i Dickinsonowi z pewnością podoba się ten proces.

To było niesamowite, stary” – mówi. „To wyjątkowe doświadczenie grać kogoś takiego kalibru. To znaczy, to jest onieśmielające, ale wzbogacające. To okazja, aby zagłębić się w coś niezwykle złożonego i wymagającego, co pokochałem. Czuję się naprawdę szczęśliwa, że ​​mogę codziennie chodzić do pracy i próbować dowiedzieć się, kto i co to jest.

Decyzja o nakręceniu czterech różnych filmów – po jednym z perspektywy każdego Beatlesa – spotkała się z krytyką z niektórych kręgów, ale zdaniem Dickinsona tylko zwiększa to atrakcyjność.

Harris Dickinson, Paul Mescal, Barry Keoghan and Joseph Quinn against a white background

Harrisa Dickinsona, Paula Mescala, Barry’ego Keoghana i Josepha Quinna. Sony

„[Jest] nieuchronnie dłuższy, ale myślę, że tego właśnie chcesz jako aktor” – wyjaśnia. „Chcesz móc spędzić na czymś sporo czasu i mieć dobrą okazję, aby naprawdę w to odpowiednio zainwestować. To rodzaj snu.

Co ciekawe, Dickinson dał sobie także niewielką rolę aktorską w Urchin, wcielając się w nieco zawodnego przyjaciela Mike'a, Nathana. Ale nie zawsze taki był jego plan: aktor został ustawiony w kolejce, aby zrezygnować z powodów osobistych i – biorąc pod uwagę, że już to ustalał i miał wbudowaną dynamikę w stosunku do Dillane’a – ostatecznie przyjął tę rolę.

Nie wyobraża sobie jednak, że przyszłe wysiłki reżyserskie spowodują, że ponownie zagra główną rolę.

„Nie, nie sądzę” – odpowiada zapytany o taką możliwość. „Podziwiam ludzi, którzy to potrafią, podziwiam Fassbinderów, Cassavetesa, a nawet Bradleya Coopera. Po prostu nie wiem, czy mam na tyle siły, żeby to zrobić.

No to co Móc oczekujemy od przyszłych filmów reżyserowanych przez Dickinsona? „Myślę, że ton [tego] filmu jest prawdopodobnie czymś, co chcę przekazać” – wyjaśnia. „Poziom humoru i dramatyzmu, a stawka jest wysoka. Ale tak naprawdę nie wiem, co to oznacza dla gatunku.

Oczywiście będzie musiał zrównoważyć wszelkie wysiłki związane z pisaniem i reżyserią karierą aktorską, która wydaje się mieć dalsze szanse na rozwój. A w związku z tym jest wielu filmowców, z którymi ma nadzieję, że uda mu się w przyszłości współpracować.

„Mam długą listę tego rodzaju zmian i ją uzupełniam” – mówi. Spośród nazwisk, które chciałby zaznaczyć, wybiera Julię Ducornau („Titane”), Justine Triet („Anatomia upadku”), Lynne Ramsey („Die My Love”) i Paula Thomasa Andersona („One Battle After Another”). „To długa, bardzo długa lista!”

Jeśli uda mu się wykorzystać obietnicę daną w przypadku Urchina, prawdopodobnie nie minie zbyt dużo czasu, zanim inni aktorzy dodadzą nazwisko Dickinsona do swoich własnych list.

Urchin można teraz oglądać w kinach w Wielkiej Brytanii.

Wybór Redakcji

Gdzie jest teraz Matador Meggings? Mężowa marka „Shark Tank” ma 2 miliony dolarów sprzedaży od czasu premiery
Gdzie jest teraz Matador Meggings? Mężowa marka „Shark Tank” ma 2 miliony dolarów sprzedaży od czasu premiery
Czytaj Więcej →
Harmonogram premiery Dark Matter: Kiedy odcinek 9 będzie dostępny w Apple TV?
Harmonogram premiery Dark Matter: Kiedy odcinek 9 będzie dostępny w Apple TV?
Czytaj Więcej →
7 lat przed „Śmiercią jednorożca” ten obozowy horror zmienił jednorożca w największego potwora
7 lat przed „Śmiercią jednorożca” ten obozowy horror zmienił jednorożca w największego potwora
Czytaj Więcej →