To chaos na sali sądowej w stylu Cruise’a – i wkrótce będzie darmowy. Kilku dobrych ludzi , legendarny dramat prawniczy z 1992 roku, który dał nam jeden z najczęściej cytowanych wątków filmowych wszechczasów, trafia do Telewizja Pluton tego lipca. Biorąc pod uwagę 84% punktów filmu w serwisie Rotten Tomatoes i obsadę składającą się z czołowych gwiazd w czołówce, jest to rodzaj prestiżowego powrotu do przeszłości, który nie tylko się utrzymuje, ale wymaga ponownego obejrzenia. I tak, zanim w ogóle zapytasz: – Nie możesz znieść prawdy! jest obecny, wyjaśniony i tak samo mrożący krew w żyłach, jak pamiętasz.
Reżyseria: Roba Reinera i napisany przez wschodzącego wówczas artystę Aarona Sorkina , Kilku dobrych ludzi podąża za prawnikiem Marynarki Wojennej, porucznikiem Danielem Kaffee (w tej roli Toma Cruise'a ) – bystry, sarkastyczny prawnik bardziej zainteresowany ugodą niż bohaterstwem na sali sądowej. Wszystko się zmienia, gdy zostaje przydzielony do obrony dwóch żołnierzy piechoty morskiej oskarżonych o zamordowanie innego żołnierza w Zatoce Guantanamo. W połączeniu z sprawdzonym porucznikiem kmdr. Joanna Galloway ( Demi Moore ) i ponury porucznik Sam Weinberg ( Kevina Pollacka ), Kaffee zaczyna odkrywać znacznie brzydszą prawdę skrywającą się za wojskowym protokołem. To, co zaczyna się jako zwykła obrona, staje się tykającą bombą zegarową złożoną z rytuałów oszukiwania, tuszowania i pytań o to, co to oznacza. Naprawdę znaczy wykonywać polecenia.
Wchodzić Pułkownik Nathan Jessup , potężny symbol władzy i wściekłości odgrywany przez Jacka Nicholsona , którego nominowana do Oscara kreacja mimo upływu 30 lat nadal wywołuje dreszcze. Pojedynek na sali sądowej pomiędzy Cruisem i Nicholsonem to kinowa błyskawica – powolna droga do erupcji wulkanu.
Czy warto obejrzeć „Kilku dobrych ludzi”?
Kilku dobrych ludzi to coś więcej niż tylko kultowy cytat, gdyż w 84% Zgniłe Pomidory wynik sugeruje. To taki mądry, mocny dramat, którego, jak mówią, „po prostu się już nie robi”. Scenariusz Sorkina sprawia, że żargon prawniczy jest tak strawny jak mleko i ciasteczka, a reżyseria Reinera sprawia, że każda rozmowa przypomina tykającą bombę. Film nie potrzebuje scen akcji, żeby przykuć twoją uwagę – sceny na sali sądowej są tak napięte, jak rozbrojenie bomby atomowej .
Film był także kluczowym momentem w karierze Toma Cruise’a. Zejście Urodzony czwartego lipca I Kolor pieniędzy , Cruise ostro wkraczał na terytorium dramatyczne. Kilku dobrych ludzi przypieczętował transakcję. To nie Ethan Hunt, to Cruise w szczytowej formie, udowadniając, dlaczego był gwiazdą filmową zanim stał się bohaterem akcji. Jego ostatnia konfrontacja z Nicholsonem to mistrzowski kurs napięcia i wyczucia czasu.
Koniecznie złap Kilku dobrych ludzi kiedy w lipcu pojawi się w Pluto TV.
8.0 /10