Streszczenie
- Kontrowersyjna scena gwałtu pomiędzy Sansą i Ramseyem Gra o tron było niepotrzebne i nic nie wniosło do historii.
- Scena uwypukliła ból Theona, a nie traumę Sansy, pozostawiając widzom kwaśny posmak.
- Włączenie koordynatora ds. intymności w późniejszych programach np Dom Smoka doprowadziło do bardziej znaczących i pełnych szacunku scen intymnych.
Oprócz fascynującej historii i bardzo rozczarowującego zakończenia, Gra o tron zawsze był przedmiotem dyskusji ze względu na jego sensacyjną nagość. Zawsze istniało wrażenie, że serial wykorzystuje sceny napędzane seksem, aby zwabić więcej widzów, jeśli nie bezpośrednio, to pocztą pantoflową. Dość często serial wykorzystywał burdele jako tło do rozwijania fabuły i ekspozycji, zalewając widzów nieuzasadnioną nagością, która nie dodała żadnej wartości do ogólnej historii. Na początku toczyły się debaty na temat konieczności takich scen i tego, czy wyrządzają więcej szkody niż pożytku. Ale w sezonie 5 scena była wyjątkowo problematyczna że wywołało to oburzenie fanów.
Scena, o której mowa, pochodzi z szóstego odcinka „Unbowed, Unbent, Unbroken”, w którym Sansa ( Zofia Turner ) wychodzi za mąż za Ramsaya ( Iwana Rheona ). W noc ich ślubu, obecnie nazywaną Czarnym Wesele, Ramsay brutalnie gwałci Sansę, zmuszając jednocześnie Theona ( Alfiego Allena ) do obejrzenia. Co ciekawe, to wydarzenie nie ma miejsca w George’a R. R. Martina oryginalnych książek, w których inna postać zostaje poddana brutalności Ramsaya, co oznacza, że twórcy odeszli od książki i zrobili wszystko, co w ich mocy, aby przedstawić traumatyczną scenę, która ostatecznie przyniosła im odwrotny skutek.