Jilly Cooper: „Myślę, że jestem kroplą bez pewności siebie”
książki

Jilly Cooper: „Myślę, że jestem kroplą bez pewności siebie”

Artykuł ten został po raz pierwszy opublikowany w Bargelheuser.de magazyn w kwietniu 1996 r., kiedy Jilly Cooper wystąpiła w programie Private Passions w Radiu 3 w związku z premierą jej powieści Appassionata.

Cóż więcej można powiedzieć o Jolly Jilly, wiecznej dziewczynie z Essex [urodzonej w Hornchurch, ale wychowanej w Yorkshire], z otwartymi zębami i gadatliwą, nieufną wobec zwierząt, które, jak twierdzi, kochają ją bardziej niż ludzi i pochlebiają, jak tylko potrafią być głęboko niepewni?

Trzeba mieć serce z kamienia, żeby nie zachwycać się tymi słowami: „O rany, jesteś genialny”, nawet jeśli zdajesz sobie sprawę, że ona mówi to każdemu chłopakowi, dziewczynie, psu, kotowi i kakadu, o ile wiem. Ma dość współczucia, aby zasilić klasztor i wystarczającą wyobraźnię seksualną, aby go w pośpiechu opróżnić.



Jej najnowszy bonkbuster, Appassionata, robi dla świata orkiestr to samo, co jej poprzednie cztery zrobiły dla skoków przez przeszkody, gry w polo, telewizji i zabawek w jej fikcyjnym hrabstwie Rutshire, i obejmuje wielu znanych jej bohaterów, takich jak nikczemny Rupert Campbell-Black. To świat bosko władczych mężczyzn, kobiet, które martwią się rozmiarem swoich piersi, czasami bohaterów o wyraźnym charakterze, a czasem silnie seksualnych [jest sprzęgnięcie w dzwonkach].

Jej mąż Leo, wydawca historii wojskowości, który kilka dni w tygodniu spędza w swoim londyńskim biurze, twierdzi, że jej własne życie jest splecione z jej fikcją (jej niestety zmarły pies Barbara został na zawsze uwieczniony jako kundel „Gertruda”) i choć przegląda książki – jest tylko człowiekiem – ukuł dla Appassionaty kalambur „seks i Chopin”.

Her mother adds that she was always attracted to preppy, blond, upper-class cads. Certainly, her own life is a sitcom, only more amusing and, sometimes sadly, over the top. It would be tempting, in this cynical age, to believe it is all a good marketing ploy, but the glorious thing about her is that she is genuine. No one could pretend to be that seriously dippy.

Z drugiej strony, czy ktoś tak poważny mógłby spędzić trzy lata na pisaniu tak długich książek? Prawdziwe życie jest tajemnicą, więc równie dobrze możemy zrelaksować się przy drewnianym stole kuchennym w jej domu w Gloucestershire, jedząc pyszny lunch przygotowany przez jej asystentkę, Pippę.

Cooper in 1975 with her pet cat, photographed for RT.

Cooper w 1975 r. ze swoim kotem, sfotografowane dla RT. Jeremy Grayson/Bargelheuser.de

Brzęcząc z tematu na temat, twierdzi, że rozmowa o książce jest zbyt nudna. - Chcę tylko plotkować, ale muszę być bardzo ostrożny. W dawnych czasach można było tu przyjść, wkurzyć się i zagadać, ale hoo-hah zmieniono słupki bramkowe i nie można było powiedzieć, czego się chce.

O „hoo-hah” zrobiło się głośno w 1990 r., kiedy po latach pisania o jej porywająco satysfakcjonującym życiu rodzinnym wyszło na jaw, że Leo, którego poślubiła w 1961 r., a poznał go po raz pierwszy w wieku 14 lat, miał romans od lat. Wszystko to wydaje się skończone. Któregoś dnia producent telewizyjny zapragnął sfilmować je à deux. „Myślał, że mamy jakieś hobby, ale powiedziałam mu, że jedyne, co razem robimy, to od czasu do czasu kochać się, a BBC nie pozwoliło mu tego sfilmować. Strasznie się zawstydził. Więcej wina?

Ma 59 lat, ale mogłaby uchodzić za dekadę młodszą. „Człowiek martwi się rozkładem. Spojrzałam na siebie dziś rano, kiedy myłam dla ciebie włosy, uderzyło mnie jasne światło i pomyślałam: „Plisowana skóra – niezbyt atrakcyjna”, ale jeśli jesteś zajęta, znacznie bardziej martwisz się wykończeniem. Wszystko w porządku, kochanie? Ta uwaga skierowana jest do jej psa Hero, którego próbuję ukradkiem kopnąć – wydaje się, że ciągle węszy.

Ze swojego miejsca przy desce do krojenia chleba na stole spogląda na mnie Simon Rattle, futrzana czarno-biała kocia mikstura o złośliwych oczach, nazwana na cześć konduktora. – Czyż nie jest słodki? mówi Jilly. – Lubi cię, więc zrobi swój numer. Jest trochę szalony, ma zwyczaj wskakiwać na Twoje ramiona i mocno się przytulać. Wszystko w porządku, z wyjątkiem sytuacji, gdy nago odbierasz telefon.

Nie o tym myślałam, mamroczę, ale Jilly znów okazuje współczucie, tym razem cmokając fotografa w sprawie jego asystenta. „Czy nakarmisz swoją małą dziewczynkę? Wygląda na bardzo głodną. Czy chcesz trochę ziemniaków na wynos?

Cooper photographed forBDin 1971 at her home ahead of the broadcast of her television play It

Cooper robiła zdjęcia dla BD w 1971 roku w jej domu przed emisją jej sztuki telewizyjnej „It’s Awfully Bad for Your Eyes, Darling”. Zdjęcie autorstwa

Nadszedł czas na zadawanie pytań. Ona przerywa. „Kiedy pisałem wywiady, spędziłem tygodnie, próbując je dobrze przygotować. Chętnie nauczę dziennikarzy, jak to się robi. Zasada pierwsza – przyjdź wyglądając absolutnie słodko i przyjaźnie. To bardzo miło z twojej strony, że przyniosłeś mi szampana. Zasada druga, kierowcy cherchez les minicab. Wiedzą o wszystkich.

— Powinieneś ich posłuchać, pani Mellor. Poszliby za nią na stos, bo uważają, że jest piękna, słodka i trochę skrzywdzona. Któregoś dnia miałem takiego, który właśnie woził Virginię Bottomley. Jest cudowna, powiedział, nawet w zielonym dresie i bez makijażu po joggingu. Mam nową dobrą grę słów – Rada Sztuki [za obowiązki pani Bottomley] nie ma dołu.

Dlaczego nie napiszesz o niej czegoś miłego? Problem w tym, że obecnie czytelnicy pomyślą, że ślinisz się. Ktoś powinien napisać też fajny artykuł o Camilli Parker-Bowles, która jest absolutnie boska. Kocham ją bardzo.

Jest sąsiadką, podobnie jak Ronnie Ferguson („wspaniały człowiek”), George Milford Haven („fantastycznie przystojny gracz w polo”) i „Mickey Suffolk – hrabia Suffolk i Berkshire – cudowny mężczyzna”. Wszyscy myślą, że jest trochę podobny do Ruperta Campbella-Blacka, ale Rupert nie jest jedną osobą.

Lubi mieszkać na wsi, ponieważ 15 lat temu przeprowadziła się z południowego Londynu. „Najstraszniejsze w życiu jest to, że nic nigdy nie jest całkiem doskonałe, prawda?” Jeśli jesteś pisarzem i jesteś głupi, musisz udać się na to okropne, narzucone sobie wygnanie. Mam Pippę i inne osoby, które dla mnie pracują, oraz Leo przez cztery dni w tygodniu.

„Ale ja jestem całkowicie jednym utworem i mogę pisać tylko wtedy, gdy nie otaczają mnie weseli, śmiejący się przyjaciele, którzy polewają mnie drinkiem. Mam tu wielu przyjaciół, ale ich nie widuję, co jest nudne. Teraz zdecydowałem, że trochę pofolguję. Głupio jest ciągle mówić „nie”.

Cooper photographed forBDin 1971 at her home.

Cooper fotografował dla BD w 1971 roku w jej domu. Zdjęcie autorstwa

W tym tygodniu rozpoczyna się swego rodzaju runda towarzyska, kiedy publikuje Appassionatę oraz płytę CD z muzyką z książki – „wybór kogoś, kto słuchał Classic FM przez kilka lat” – prychnęła jedna z krytykek, ale Jilly określiła ją jako „omdlewająco piękną”. Słuchałam tego w wannie i płakałam tak bardzo, że woda zamarzła mi od łez.

Jedynym rozczarowaniem jest przełożenie – ze względów finansowych – telewizyjnej adaptacji Człowieka, który wzbudził zazdrość mężów. „To szaleństwo, prawdziwa tragedia dla aktorów, którzy oczekiwali przerwy”. Nie żeby specjalnie przepadała za dramatyzacją Jeźdźców, gdzie jedynym podobieństwem do książki był tytuł. „Irytuje mnie, kiedy piszą to od nowa. Tak naprawdę chcą tylko nazwy, ale ja nic nie wiem o scenariuszach. To prawdopodobnie bardzo trudne. Widziałem kawałek Człowieka, który wzbudził zazdrość mężów. Jest w nim kilka dobrych psów. Znakomita obsada Jacka Russella.

Jej badania są fenomenalne, sądząc po siedmiu stronach z podziękowaniami – och, tak, jest tam też „kochana, dzielna” Barbara – dla Appassionaty. „Chciałem napisać coś trafnego. Myślę, że to całkiem zabawne, ale pisanie było bzdurą – jak zrobić 86 znaków w orkiestrze? Ciągle je traciłem. Ktoś miałby rude włosy w pierwszym rozdziale, a później byłby zupełnie inny. Nigdy nie myślałam, że ją skończę, ale wtedy mój umysł był ogromnie skoncentrowany na tym, że moja kochana gospodyni oznajmiła w sierpniu zeszłego roku, że wyjeżdża [z powodów małżeńskich] 1 października, więc skończyłam w sześć tygodni. To był czysty strach.

Strach – dodaje – może być rodzicem okrucieństwa. Myślę, że dotyczy to szczególnie kobiet-szefów. Często są niepotrzebnie okrutni i wobec własnej płci, ponieważ muszą się ustabilizować. Widziałem, jak mężczyźni dręczą, ale kobiety są gorsze. Ta przerażająca atmosfera, jaka panuje w niektórych magazynach dla kobiet, kiedy są wobec siebie okropne. Uważam, że świętokradztwem jest twierdzenie, że kobiety są przenikliwe, ale poziom ich głosu, gdy są razem, świadczy o tym, że takie są.

Przeczytaj więcej:

Przez francuskie okna obserwuje, jak Pippa poluje na ogrodnika Jeffa – jest ich 14 akrów. Chichocze i mówi: „Najgorszą rzeczą Leo – uwielbiam to – jest włóczenie się po okolicy w poszukiwaniu ogrodników. To straszna uwaga. Jakie to szczęście, że mam wystarczająco duży ogród, żeby godzinami szukać ogrodników.

Pracuje w zagraconej altanie przy starej, używanej maszynie do pisania Monica, zakupionej w Cirencester w 1984 roku – „Jestem przesądna. Myślę, że kiedy Monica odejdzie, to zrobię” – i planowałem poznać utwory wykonane w książce przez pianistę koncertującego Marcusa, syna Ruperta.

Jako dziecko grała na pianinie w duecie z ojcem na skrzypcach – „jedyny raz widziałam go płaczącego”. Próbuję dociec, dlaczego wszyscy uważają, że muzyka jest taka cudowna. Samuel Johnson powiedział, że to jedyna zmysłowa przyjemność bez wad. Oczywiście, że jest snobizm. Jeden z nich był wychowywany w przekonaniu, że Rachmaninow i Chopin to śmieci, a Liszt był nie do przyjęcia, ale teraz jest strasznie „na topie”.

„Nie przepadam za współczesnymi kompozytorami. Niektóre są dobre, ale wiele z nich to kompletne oszustwa. Nie rozumiem, dlaczego chcą być oszustami za tak małe pieniądze. Przynajmniej jestem fałszywa, jeśli chodzi o duże pieniądze” – śmieje się. – Napij się sera.

Jilly Cooper leaning on a fence in a field looking at the camera with a hedge behind her

Jilly Cooper w swoim domu w Bisley w Gloucestershire w lutym 2000 r. Bryn Colton/Getty Images

Teraz musi być bogata, ale stanowczo temu zaprzecza. To prawda, że ​​kilkakrotnie ratowała biznes Leo, jest hojna dla dwójki swoich dzieci, obecnie dwudziestokilkuletnich, ale cztery bestsellery numer jeden zapewniają niezłe dochody. Wzywa Pippę. – Potrzebuję pieniędzy, prawda?

„Tak, bo jest chuda” – zgadza się Pippa, nieco hiperbolicznie. Jilly dodaje, wciąż udając się uśmiechnąć: „Nie jestem agresywna ani paranoiczna, cóż, nie za bardzo, ale to jedyna rzecz, która mnie złości. Polly Toynbee napisała w „The Times” złośliwy artykuł, pytając, dlaczego piszę takie bzdury, skoro nie potrzebuję pieniędzy. To boli. Wszystko, co zrobiłem przez ostatnie trzy lata, to ta książka.

„Wszyscy mówią, że muszę być wart około pięciu milionów. Mam dużą rodzinę, dzieci, duży dom, masę podatków, zwierzęta i jestem takim głupcem, że nie bardzo umiem się tego trzymać. Nie śmiej się. Obiecuję, że to prawda. Ludzie nie widzą ani wnętrza Twojej sypialni, ani wyciągu bankowego. Nikt nie ma pojęcia, czy masz starożytne ciotki, czy kota uzależnionego od kokainy...

Close-up of Dame Jilly Cooper, wearing a plain hat and a light blue jacket and jumper, smiling.

Dama Jilly Cooper w 2025 r. Max Mumby/Indigo/Getty Images

Patrzę triumfalnie na Simona Rattle’a, który cicho się wymyka. – Przepraszam, że mówię o pieniądzach. To wszystko jest względne. Pewnego dnia się pozbieram. Myślę, że jestem kroplą bez pewności siebie. Moja niepewność musi być tak ponura dla wszystkich innych.

Nie martw się, mówię z wyczuciem, choć z pewnym stwardnieniem warg. Niepewność jest źródłem talentów. „W porządku” – okrzykuje. „Jestem bardzo niepewny. Czy masz ochotę na krem ​​z truskawkami? Szuka w lodówce, ale nie znajduje, i wzywa Pippę, która wskazuje, że jest w dzbanku na stole. „Och, to mnie podsumowuje. Nie rozpoznaję go, kiedy jest zdekantowany. Mam bałagan w kuchni.

Teraz planuje thriller, w którym zabije innego brutala, Rannaldiniego, mimo że jej agent radził jej: „Och, kochanie, to nie z gatunku”, a potem ma nadzieję napisać powieść o golfie. „Jedno robi odpowiednie tło, a potem zamienia je w te same żartobliwe postacie. Appassionata nie jest złą książką, prawda? Mam nadzieję, że rozweseli to wiele osób i nie jest to złe. Bardzo chciałbym napisać poważną, dobrą powieść. Prawdopodobnie nie byłbym w stanie tego zrobić, ale myślę, że należy spróbować. „Bottomley’s Pit” to niezła gra słów, prawda?

Wybór Redakcji

Jak wysoki jest Al Roker? Fani oszołomieni jako gospodarz „Today” pozuje z Terry Crews i Akbar Gbaja-Biamila
Jak wysoki jest Al Roker? Fani oszołomieni jako gospodarz „Today” pozuje z Terry Crews i Akbar Gbaja-Biamila
Czytaj Więcej →
Los zamiennika „Ted Lasso” Owena Wilsona, który w 82% zastąpił „Teda Lasso” w Rotten Tomatoes, został przesądzony
Los zamiennika „Ted Lasso” Owena Wilsona, który w 82% zastąpił „Teda Lasso” w Rotten Tomatoes, został przesądzony
Czytaj Więcej →