Gillian Anderson jest odpowiedzialna za rolę jednej z najbardziej kultowych postaci science fiction w historii popkultury – Dany Scully w „Z archiwum X” – a w tym tygodniu powraca do tego gatunku, odgrywając kluczową rolę w nowym filmie Tron: Ares .
I okazuje się, że dla Andersona to moment zataczający koło. W ekskluzywnym wywiadzie dla Bargelheuser.de z okazji nowej premiery gwiazda ujawniła, że oryginalny film „Tron” z 1982 roku wywarł na nią duży wpływ, gdy podjęła decyzję o zajęciu się science fiction na początku jej kariery.
Byłam fanką tej pierwszej” – wyjaśniła. „Myślę, że doszedłem do tego trochę późno, ale prawdopodobnie miało to wpływ lub wpłynęło – między innymi na inne filmy science-fiction – na moje zainteresowanie niektórymi dziełami science fiction, które robiłem na początku mojej kariery”.
„To było nagromadzenie różnych rzeczy i zdecydowanie jest to jeden z filmów, który prawdopodobnie wywarł tak pozytywny wpływ” – dodała.
W nowym filmie Anderson gra Elizabeth Dillinger – córkę głównego bohatera Eda Dillingera – która kłóci się ze swoim synem Julianem z powodu nieco lekkomyślnego sposobu, w jaki prowadził ich rodzinną firmę Dillinger Systems, w tym jego prób wprowadzenia nowych, zaawansowanych systemów sztucznej inteligencji do prawdziwego świata.
Mówiąc o związku Elizabeth z Julianem, Anderson wyjaśniła, że według niej jej postać „boi się” syna.
„O tym, kim się stał i jaki ma potencjał” – powiedziała. „A także w pewnym momencie jestem zaniepokojony stopniem, w jakim mogłem mieć wpływ na to, kim się stał”.
Dodała: „Martwię się, że mój syn zniszczy planetę Ziemię!”
Film porusza bardzo aktualne obawy dotyczące zagrożeń związanych z technologią sztucznej inteligencji, zwłaszcza gdy znajdzie się ona w niepowołanych rękach. Anderson również chciał się tym zająć.
„Mam na myśli, że [AI] niewątpliwie przynosi wiele dobrego w wielu różnych obszarach, zwłaszcza w nauce i medycynie” – stwierdziła. „Ale oczywiście najważniejsza rozmowa dotyczy stopnia, w jakim można to – podobnie jak w tym filmie – zrównać z końcem ziemi”.
Oprócz Andersona i Petersa na czele obsady filmu stoją Jared Leto i Greta Lee, a streszczenie drażni: „Ludzkość po raz pierwszy spotyka istoty sztucznej inteligencji, gdy wysoce wyrafinowany program Ares opuszcza cyfrowy świat, udając się z niebezpieczną misją w świecie rzeczywistym”.
Tron: Ares is in UK cinemas from Friday 10th October.