Wiesz, Kenny’ego Oregę ma za co odpowiadać. Nie zrozum mnie źle, ten koleś jest legendą i stworzył choreografię do niektórych z moich ulubionych występów muzycznych wszechczasów , a także reżyserowanie oszałamiających To jest to dokument, który został zrobiony naprędce, aby służyć jako substytut pokazów Michaela Jacksona nie doczekał występów. Ortega jest bardzo utalentowany i wie, jak to zrobić łączą muzykę i taniec ze światem filmu . Dam mu korzyść w postaci wątpliwości i założę, że nie zdawał sobie dokładnie sprawy, co wyzwolił na świat w 2006 roku Muzyczne liceum . Jako nastolatka unikałam tego, bo mimo że byłam dzieckiem teatru, Muzyczne liceum uznano za dość kiepskie (chociaż w tajemnicy mogłem cieszyć się jedną lub dwiema jego piosenkami, gdy nikt nie patrzył). Film odniósł ogromny sukces, który ustanowił bardzo szczególną formułę, według której Disney Channel będzie wymyślał całą swoją oryginalną treść w dającej się przewidzieć przyszłości. Minęło prawie 20 lat, a ta formuła nie ulega zmianie.
Zombie 4: Świt wampirów nie jest wyjątkiem. W rzeczywistości może to być jeden z bardziej rażących przykładów wspomnianej formuły. Właściwie to nie nienawidziłem pierwszego Zombie film i choć nadal nosił wszelkie znamiona tandetnej produkcji Kenny'ego Ortegi (mimo że był w rękach reżysera Paula Hoena ), podobał mi się kolor, energia i scenografia i uznałem, że to całkiem pomysłowy sposób uczyć małe dzieci o zagrożeniach wynikających z segregacji i nierówności rasowej . Każdy Zombie Od tego czasu film dorzucił do mieszanki kolejne nadprzyrodzone stworzenie, za każdym razem rozwadniając to, co nadało pierwszemu pewną wagę, a teraz mamy wilkołaki, kosmitów, wampiry, wędrowców... i gdzieś może być nawet tytułowy zombie.
O czym jest „Zombies 4: Świt wampirów”?
Co jest? Zombie 4 o?' to dobre pytanie i nawet po dwóch przeglądach nie jestem do końca pewien swojej odpowiedzi, ponieważ konfiguracja nie jest zbyt dobrze napisana. Ale to było to, co udało mi się z tego wszystkiego wywnioskować: Zed ( Milo Manheima ) i Addisona ( I Donnelly’ego ) wróciły i kończą pierwszy rok na Mountain University. Zgodnie z ich pasjami i planami zawodowymi spędzą lato na obozie piłkarskim i obozie kibiców, a towarzyszyć im będzie Eliza ( Kylee Russella ) i Willa ( Chandlera Kinneya ). Ale ich samochód uderza w pole siłowe, które wytrąca ich z kursu i z jakiegoś powodu lądują jako doradcy na innym letnim obozie, taki, do którego wampiry i wędrowcy przybyli, aby trenować w magicznej walce i ewentualnie uzyskać dostęp do owoców, od których zależą obie rasy.
Wampiry i wędrowcy to zaprzysiężeni wrogowie, którzy od wieków walczą o dostawy krwawych owoców na ich świat. Nowa ( Freya Skye ) jest wschodzącą przywódczynią dziennych wędrowców, której ojciec narzuca jej wszystkie klasyczne presje przywódcze; Wiktor ( Malachiasza Bartona ) jest w zasadzie taki sam, ale to mężczyzna, w fajnym czarnym ubraniu w stylu Rufio i od strony wampira. To oczywiste, te urocze nowe postacie będą miały swój własny mały romans w stylu Romea i Julii, podobny do tego, jaki Zed i Addison mieli w oryginalnym filmie , podczas gdy ich oderwani od świata rodzice wywierają na nie presję w sprawie tego, z kim się spotykają i dokąd zmierza ich życie. Na domiar złego nie jest tak, że istnieje po jednej z każdej z tych nadprzyrodzonych ras. Obaj mają za sobą własną armię, w tym garstkę bliskich przyjaciół z każdego gatunku, co ostatecznie tworzy niesamowicie zagracony film. Do tego stopnia, że pomimo nazwy Zombie , pierwotny bohater Zed czuje się odsunięty na bok w swojej własnej serii.
W „Zombies 4” dzieje się zbyt wiele
W dziwny sposób Zombie 4 kończy się na czymś w rodzaju dziecięcej, popowej wersji filmu z piątku 13-tego. Grupa postaci na obozie letnim, wykonująca wszystkie swoje własne, poboczne zadania, które technicznie zajmują czas działania, ale nie robią nic, aby zbudować spójną narrację lub fascynujące postacie. Ale podczas gdy piątek 13-tego jest zabawny, pomysłowy zabija, Zombie zawiera ogólne utwory, które brzmią dokładnie tak samo jak inne. Nie mógłbyś wybrać robaka z tej ścieżki dźwiękowej, nawet gdyby od tego zależało twoje życie. Nie pomaga fakt, że te filmy zwykle wykorzystują swoje piosenki w najmniej pochlebny sposób, w jaki może to zrobić produkcja teatru muzycznego: wszystko się zatrzymuje, więc mogą śpiewać i tańczyć przez pięć minut . Jestem zdania, że dobre musicale wykorzystują piosenki do opowiadania historii, na przykład Unikać robi. Jasne, masz motywy do zabawy lub nastroje do ustalenia, ale pod koniec dnia masz opowiedzieć historię, a jeśli usuniesz całą muzykę i pozostaniesz z dwudziestoma minutami fabuły, to nie jest to taki dobry znak.
10 programów Disney Channel, które można ponownie obejrzeć, ranking
„Zadzwoń, daj sygnał, jeśli chcesz się ze mną skontaktować”.
Posty 3 Przez Dennis Aronow 9 maja 2025 rJest w tym dziwna zbawienna łaska Zombie 4 . Kostiumy i scenografia, choć nie są tak zabawne i żywe, jak we wcześniejszych filmach, są wciąż przyciąga wzrok, a prycze w domku na drzewie podczas obozu letniego stanowią szczególnie przyjemny element centralny . Przypomina to Hak Lub Jerzy z dżungli , dodając odrobinę fantazji, której film potrzebuje. Ale skąd wszystko wydaje się obniżone Zombie zaczęło się od tematów, narracji, struktury i grafiki. Ze względu na szkołę średnią, a później studia, zawsze miał zespół w tle, ale nigdy wcześniej nie czuł się tak przepełniony i pozbawiony skupienia.
I ma to swoje drobne irytacje. Dobry Boże, czy Willa dużo zyskuje na warczeniu i szczekaniu zębów na ludziach? Byłoby to wstydem w każdej szkole średniej, ale szczególnie w tej zamieszkanej wyłącznie przez magiczne istoty. Kto by naprawdę uwierzył, że lekko wilcza dziewczyna udająca kota może wzbudzić strach i skłonić prześladowców do wycofania się? To tylko jeden z wielu akcentów, które przypominają, że to świat Disneya , gdzie prześladowcy są łagodni, a największe problemy sprowadzają się do tego, że ojciec mówi synowi: „Rezygnujesz ze swoich marzeń!”. zanim syn chłodno odparuje: „Nie, tato… oddaję twoje!”.
„Zombies 4” opiera się na wypróbowanej i przetestowanej formule Disney Channel
Victor, Addison, Zed i Nova, grani przez aktorów Malachiego Bartona, Meg Donnelly, Milo Manheima i Freyę Skye, stoją w rzędzie i patrzą na coś poza ekranem w Zombies 4: Świt wampirów.
Zdjęcie za pośrednictwem DisneyaA co z formułą Disney Channel, która obowiązuje od tego czasu w każdym filmie Muzyczne liceum przestrzegał? To w zasadzie wszystkie tropy podstawowej komedii romantycznej, ale oczyszczone z myślą o młodej publiczności. Chłopak spotyka dziewczynę, zwykle w jakiejś szkole, i zakochują się w sobie szaleńczo, mimo że społeczeństwo mówi im, że nie są dla siebie stworzeni. Natrętni rodzice zwykle wchodzą w grę, podobnie jak tyrani, którzy nie są tak okrutni jak w prawdziwym świecie, a może także głupkowaty nauczyciel, który przynosi ulgę. Mnóstwo ekspozycyjnych dialogów, oczywistych McGuffinów, pułapek i konfliktów pojawia się mniej więcej w ciągu pierwszych dziesięciu minut, a wszyscy powinniście być zaskoczeni na twarzy Pikachu, gdy wejdą w grę w trzecim akcie. Oczywiście dochodzi do nieporozumień w połowie drogi, w wyniku których potencjalni kochankowie rozstają się, podczas gdy bardzo podstawowa rozmowa oszczędziłaby wielu kłopotów.
Z pewnością Disney ma gdzieś fabrykę, która produkuje swoje młode gwiazdy? Jeśli nie, to przynajmniej tak jest obóz dla rekrutów na poziomie wojskowym, podczas którego młodzi wykonawcy przechodzą intensywne szkolenie, dzięki któremu wszyscy będą wyglądać, brzmieć, tańczyć i zachowywać się tak samo. Chłopcy są głupkowaci i mają urocze, falowane włosy, a dziewczyny często wyrażają emocje i dramatycznie odwracają głowy w stronę kamery. Śpiewają zgrane duety, z których autotune wyssało całe życie. Wszystko zostało wypolerowane z dokładnością do jednego cala i praktycznie słychać skrzypienie plastiku. To nie jest lekceważenie dzieci. Wszyscy są niesamowicie utalentowani i to wspaniale, że Disney Channel wciąż tworzy te małe seriale, dzięki którym mogą zarobić na przyzwoite życie, wykorzystując swoje mocne strony. Ale to dobitne przypomnienie, dlaczego tak niewielu gwiazd Disney Channel zostało poważnymi dorosłymi wykonawcami. Muszą być tak głęboko indoktrynowani tymi dziecięcymi tropami, że trudno się od nich uwolnić, i trzeba przyznać, że widzowie muszą wiele zrobić, aby postrzegali ich tylko jako kogoś innego niż uśmiechnięte nastolatki.
Nie chcę koniecznie mówić, że to problem i winić reżysera, scenarzystę, a nawet studio. Te filmy są bezpiecznym, łatwym i nieszkodliwym kiczem teatru muzycznego, z którego mogą cieszyć się młodzi widzowie, i to jest w porządku. Naprawdę nie należy ich traktować poważnie. Jest w nich jednak rażąca sztuczność, która w oczach dorosłych wydaje się cyniczna, jak gdyby twórcy wiedzieli, że muszą jedynie stworzyć muzykę pop, która będzie miła dla oczu dzieci, i tylko tyle wysiłku są w stanie włożyć. Często zdarza się, że ludzie lekceważą takie obawy, bo „to tylko film dla dzieci”, ale jak wielu znakomitych filmowców udowodniło na przestrzeni lat: To, że coś jest przeznaczone dla młodych widzów, nie oznacza, że nie może być dobre . Tak naprawdę dzieci mają większą intuicję, niż się często uważa, i zasługują na filmy, które spełniają je na tym poziomie. Być może Disney powinien dostać Roberta Rodrigueza na kolejną muzyczną serię dla dzieci. On by je uporządkował.
duży Zombie 4: Świt wampirów zostanie wyemitowany na Disney Channel 10 lipca i zostanie wyemitowany w Disney następnego dnia. 9,8 /10