The Zły skręt Jak na ironię, seria poszła w złym kierunku po pierwszych dwóch filmach, a serial naprawdę wyczerpał swoją niezbyt ekscytującą koncepcję. Zły skręt 4: Bloody Beginnings wprowadza bardziej nieciekawe mięso armatnie, ale odchodzi od leśnej scenerii do opuszczonego azylu w środku burzy śnieżnej. Po zabiciu wszystkich antagonistycznych kanibali w pierwszych trzech filmach, Zły skręt 4 stał się prequelem, aby je przywrócić. Mimo powrotu do początków rodziny kanibali, film nie powraca do korzeni serii. Jest przesadnie seksualny i makabryczny, czyli wszystko, czego można się po nim spodziewać Zły skręt dalszy ciąg. Jednak zabójstwa to jedyny ratunek, ale musisz poczekać aż do kulminacji filmu, aby zobaczyć ten, który sprawia, że warto go oglądać.
The 'Zły skręt' Franchise Lived Up to Its Name
The Zły skręt Seria nigdy nie spotkała się z uznaniem krytyków — pierwsze dwa filmy mają swój urok i są zabawnymi slasherami popcornu. Jednak w miarę rozwoju filmów uwaga została odsunięta od fabuły i postaci, a większy nacisk położono na sekwencje zabójstw. Akcja czwartego filmu rozgrywa się w sanatorium, które wiele lat temu było domem rodziny kanibali. Grupa nastolatków wybiera się na spotkanie z przyjacielem, ale burza śnieżna zmusza ich do zatrzymania się w opuszczonym sanatorium. Kiedy już znajdą się w środku, kanibale narażają na szwank swoją jedyną drogę ucieczki i rozpoczyna się zabawa w kotka i myszkę, na którą wszyscy czekają.
The cast of characters is what you come to expect from a direct-to-video slasher. They are one-dimensional and lack any emotional depth. The only character who is worth rooting for, Daniel ( Dziekana Armstronga), jest konsekwentnie wyśmiewany przez swoich przyjaciół, a mniej więcej w połowie czasu trwania filmu spotyka go jeden z najbardziej brutalnych losów, kiedy kanibale odcinają kawałki jego ciała, gdy on żyje. Po tym, jak doznał obrażeń, oglądasz film dla szoku, aby zobaczyć, jak daleko posunęli się w sekwencjach śmierci. Jest schematyczny, leniwy i absolutnie idealny dla fanów serii.
To „Niewłaściwe zabójstwo” jest całkowicie nieoczekiwane
Jenny Pudavick jako Kenia w złym zakręcie 4
Zdjęcie za pośrednictwem 20th Century FoxJeśli jednak wytrwasz do samego końca Zły skręt 4 , jesteś traktowany przez jedną scenę śmierci, która sprawia, że cały czas trwania jest tego wart. Akcja filmu rozgrywa się przez całą noc, więc kiedy dwie ostatnie postacie, Kenia ( Jenny Pudawick ) i Sara ( Uniwersytetu Davisa ) dotrwają do rana i ukradną jeden ze skuterów śnieżnych, wygląda na to, że ich droga do bezpiecznego miejsca jest prosta. Jednak jadąc w stronę zachodzącego słońca, happy end przypisuje odtwarzanie muzyki, wjeżdżają prosto w pułapkę z drutu kolczastego, która odcina im głowy obojgu. Jest to całkowicie nieoczekiwane, szczególnie w przypadku franczyzy, która wydaje się tak oczywista w swojej strukturze.
To zabójstwo reprezentuje wszystko, co sprawia Zły skręt najgorsza z przyjemności. Łączy w sobie humor i szok w sposób, jaki tylko ta seria mogła osiągnąć. Następuje natychmiastowe przejście do ujęcia ich ewidentnie protetycznych głów lecących w powietrzu w jaskrawym świetle dnia, po czym z hukiem uderzają w śnieg. Jasność czerwonej krwi, agresywnie kontrastująca z białą taflą śniegu, jest tak wstrząsająca, biorąc pod uwagę ciemność panującą na pozostałej części drogi. Następnie kamera przechodzi do całkowicie nieruchomego, szerokiego ujęcia krajobrazu, gdzie jedynym poruszającym się obiektem jest skuter śnieżny kontynuujący jazdę, podczas gdy martwe ciało Kenii spada, a potem Sary.
The death works because it lands its humor and shock. The whole sequence is so ridiculous and exaggerated but also surprisingly heartbreaking. Knowing these characters have seen all their friends brutally butchered and were so close to safety is gut-wrenching. It isn’t the goriest death of the movie by a long shot; in fact, the pair probably got one of the quickest deaths of the whole franchise. Yet, there is something about the unexpectedness of the fake-out ending that really elevates this kill. It is bold and surprising, relying on shock value as opposed to gratuitous violence, which feels fresh in a largely over-exhausted and forgotten franchise. It makes the whole movie worth the watch, and it is a brutal note to end on.