Premier League powraca z siódmą rundą meczów w sezonie 2025/26 i szeroką gamą meczów transmitowanych na żywo w telewizji.
Osiem z 10 meczów zaplanowanych na ten weekend zostanie pokazanych na żywo w Sky Sports i TNT Sports, głównie w sobotę lub niedzielę.
Tydzień meczowy rozpoczyna się od emocjonującego meczu Bournemouth z Fulham na stadionie Vitality w ramach Friday Night Football na żywo w Sky Sports.
W sobotę w porze lunchu w TNT Sports Leeds będzie gościć Tottenham, a Sky zaprezentuje standardowy wieczorny mecz – petardowo niebieską potyczkę Chelsea z Liverpoolem.
Premier League w telewizji w ten weekend
Piątek 3 października
- Bournemouth v Fulham (20:00) Główne wydarzenie Sky Sports / Sky Sports Premier League
Sobota 4 października
- Leeds – Tottenham (12:30) TNT Sports 1
- Chelsea przeciwko Liverpoolowi (17:30) Główne wydarzenie Sky Sports / Sky Sports Premier League
Niedziela 5 października
- Aston Villa kontra Burnley (14:00) Sky Sports
- Newcastle przeciwko Nottingham Forest (14:00) Główne wydarzenie Sky Sports
- Wilki kontra Brighton (14:00) Sky Sports Mix
- Everton przeciwko Crystal Palace (14:00) Sky Sports Premier League
- Brentford przeciwko Manchesterowi City (16:30) Sky Sports Premier League / wydarzenie główne
Na tym kończy się zwykły schemat. W niedzielne popołudnie o godzinie 14:00 odbędą się cztery mecze, po których Manchester City uda się do Brentford, aby zakończyć weekend w Super Sunday o 16:30.
Powodem dodatkowych niedzielnych meczów jest ogromna liczba drużyn Premier League biorących udział w europejskich rozgrywkach w tym sezonie.
W czwartek Nottingham Forest i Aston Villa brały udział w Lidze Europy, a Crystal Palace rywalizowało w Lidze Konferencyjnej, co oznacza, że ich trzy mecze zostały przesunięte na niedzielny plan. W pierwotnym ogłoszeniu terminów meczów Wolves kontra Brighton zaplanowano już na godzinę 14:00.
Powyższe oznacza osiem meczów transmitowanych na żywo w telewizji, którymi można się rozkoszować w ten weekend, a mimo to dwie z głównych atrakcji Premier League upadły.
Starcia Arsenalu i Manchesteru United odpowiednio z West Hamem i Sunderlandem odbędą się w tradycyjną sobotnią godzinę o 15:00, po przerwie w dostawie prądu.
To cios dla fanów Kanonierów, ponieważ ich zespół zaczyna się rozkręcać i po zwycięstwie może wspiąć się na szczyt tabeli.
Być może jest to błogosławieństwo w nieszczęściu dla fanów United, którzy pod wodzą Rubena Amorima byli świadkami zaledwie dziewięciu zwycięstw w 33 meczach Premier League.