Los Angeles, Kalifornia: „Idol” mógł otworzyć się na niekorzystne recenzje, ale parodia kontrowersyjnego dramatu Chloe Fineman wydaje się otrzymać owację na stojąco. Nawet Lily-Rose Depp i twórca serialu The Weeknd oklaskiwali zabawną wersję aktorki programu HBO.
Widać wykonawcę „Saturday Night Live” naśladujący autodestrukcyjną postać Lily-Rose Jocelyn w filmie na Instagramie. Pyta kamerę: „Czy moja piosenka jest ssi?” Podczas nadciągania papierosa i zakładanie koronkowej bielizny do tyłu.
Kim jest Chloe Fineman?
Aktorka, komik, impresjonistka i pisarka, Chloe Fineman była regularnie w „SNL” od 45. sezonu we wrześniu 2019 r. Na początku sezonu 47 w 2021 r. Została podniesiona do poziomu repertuaru. W swojej parodii 34-latka widziano w głębokiej szkarłatnej jedwabnej szaty i paląc dosłowną garść papierosów. Wyjaśnia, że muzyka „powinna brzmieć jak sl*t lub wh ** e,„ później dodając ”, muzyka powinna brzmieć jakby była poli lub jak bi. Na przykład nie ma płci w muzyce. Wiesz o tym F-
Zobacz ten post na Instagramie
Następnie opisuje, w jaki sposób poznała Tedrosa, samopomocy Weeknd i potencjalnego lidera kultowego, w barze, mówiąc: „Myślę, że zmieni moją karierę”. Pod koniec odcinka Chloe mocno owija szatę nad głową, dusząc się, tak jak Lily-Rose na zakończenie pierwszego odcinka, który został wyemitowany 4 czerwca. Komik zaczyna śpiewać odpowiednio „Uwierz” Chera i „Pocket of Sunshine” Natasha Bedingfield.
„Moje przesłuchanie„ Idola ”
Chloe podpisała wideo „Moje przesłuchanie do idola (musiał się zgubić w poczcie) (@LilyRose_Depp to bogini talentu)”. Jednak sama Lily-Rose zostawiła komentarz na Instagramie, mówiąc: „Loling ..... i twój makijaż wygląda na bombę”, podczas gdy raper przesyłał go z ciągiem szlochających emoji.
Wydaje się, że nawet Britney Spears wyraziła podziw dla talentu komika. Fineman powiedział wyłącznie I! Aktualności : „Było tyle inspiracji, by czerpać z kogoś takiego jak Britney Spears, którego uwielbiam, i wszystkie inne niesamowite ikony popowych naszych czasów”.
„Sława naprawdę się zepsuje”
Sam Levinson, współtwórca programu i człowiek stojący za „euforią”, podkreślił, że serial nie jest oparty na burzliwym wejściu i sławie jednej gwiazdy. Powiedział na Festiwalu Filmowym w Cannes w 2023 roku: „Nie próbujemy opowiedzieć ci historii o żadnej konkretnej gwiazdy popu. Bardziej patrzymy na to, jak świat postrzega gwiazdę popu i presję, jaką wywiera na tę osobę.
Levinson dodał: „To duża presja, aby nieustannie musi być„ na ”i być tym, czym wszyscy chcą być, i myślę, że to samotne życie”. Kontynuował: „Wszyscy możemy udawać, że wszyscy szukają czyjegoś najlepszego interesu, ale myślę, że sława naprawdę się zepsuje”.