Recenzja Wake Up Dead Man – czy to najlepszy film w historii Knives Out?
kino

Recenzja Wake Up Dead Man – czy to najlepszy film w historii Knives Out?

Ocena w postaci gwiazdek 4 na 5.

Pojawienie się niezwykle przyjemnego serialu Riana Johnsona „Na noże” było jednym z najbardziej lubianych osiągnięć kinowych ostatnich lat, więc z wielką radością widzę, jak Daniel Craig po raz kolejny rzuca swoim południowym akcentem w tej doskonałej, trzeciej roli ekscentrycznego detektywa Benoita Blanca.

Inscenizując już wcześniej tajemnicze morderstwa gwiazdorskie w przytulnej rezydencji i luksusowej prywatnej wyspie, Johnson tym razem zwrócił się do małej katolickiej parafii na północy stanu Nowy Jork, a niezwykle utalentowany Josh O'Connor podąża śladami Any de Armas i Janelle Monae, grając postać, która ostatecznie staje się najbliższym powiernikiem Blanca.

Jako miejsce, w którym tajemnice i spowiedź są na porządku dziennym, Kościół katolicki jest środowiskiem stanowiącym idealne tło dla kryminału. Oprócz tego, że Johnson ma szansę na bardzo kinowe wykorzystanie ikonografii religijnej – od dramatycznych przemówień na ambonie, przez symbolicznie nieobecne krucyfiksy, po flirt z koncepcją zmartwychwstania – sceneria pozwala mu na wyraźną i bardzo istotną satyrę na wiarę i sposób, w jaki współcześni prawicowcy amerykańscy wykorzystali chrześcijaństwo do własnych celów.



Osiąga się to w dużej mierze dzięki postaci prałata Jeffersona Wicksa (Josh Brolin), budzącego grozę księdza, który służy jako kultowa figurantka Matki Bożej Nieustającej Łaski, małego kościoła, który wkrótce stanie się miejscem naszej zbrodni. Prałat nie sprawia wrażenia człowieka szczególnie świętego i pobożnego, ale niewątpliwa charyzma, z jaką wygłasza swoje coraz bardziej wypaczone kazania z ogniem i siarką, pozwoliła mu zbudować małą, ale niezachwianie lojalną grupę wyznawców, z których każdy trzyma się każdego jego słowa, próbując naprawić swoje utracone dusze.

Jednak wyjątkowa interpretacja Ewangelii przez Wicksa jest znacznie mniej ujmująca dla wielebnego Juda Duplenticy’ego z O'Connor, młodszego księdza z konfliktami moralnymi, który został wysłany do parafii w ramach kary za incydent, w wyniku którego stracił panowanie nad sobą i uderzył innego duchownego w twarz. Nic więc dziwnego, że oboje natychmiast wpadli na niewłaściwy pomysł, więc kiedy Wicks ginie martwy w zaskakujących okolicznościach, to tylko kwestia czasu, zanim Jud wyłoni się jako kluczowa osoba w kręgu zainteresowań – prowadząc go do zawsze bystrego Blanca, który został wezwany, aby pomóc lokalnej policji w dochodzeniu.

Co ciekawe, pytanie do detektywa przy tej okazji nie jest jedyne Kto popełnił morderstwo, ale Jak udało im się dokonać śmiertelnego czynu. Wicksa znaleziono z nożem w plecach w małej zakrystii, zaledwie kilka sekund po tym, jak jego kongregacja widziała, jak opuszczał ambonę, bez najwyraźniej żadnego racjonalnego wyjaśnienia, jak to się mogło stać.

I tak oto mamy do czynienia z czymś, co Blanc nazywa „niemożliwą zbrodnią”, a scenariusz Johnsona zawiera kilka odniesień do „The Hollow Man” Johna Dicksona Carra – przez wielu ekspertów uważanego za najwspanialszy przykład „tajemnicy zamkniętego pokoju”. To kusząca konfiguracja, która z pewnością przyciągnie każdego widza, a to dopiero początek: potem wszystko robi się jeszcze bardziej szalone.

Oczywiście największą radością każdego filmu „Na noże” jest stopniowe odkrywanie tajemnicy, więc zdradzenie jakiejkolwiek niespodzianki, która czeka na nas od tego momentu, zepsułoby zabawę.

Ale można śmiało powiedzieć, że ten konkretny wpis w serii staje się trochę mroczniejszy, trochę bardziej niepokojący i w ogóle dziwniejszy niż którakolwiek z poprzednich części.

Josh O’Connor jako Jud Duplenticy i Daniel Craig jako Benoit Blanc w filmie Wake Up Dead Man: A Knives Out Mystery. Johna Wilsona/Netflixa

Nie tracąc humoru, który zapewnił sukces wcześniejszym filmom, Johnson wykorzystuje elementy gotyckiego horroru, a nawet odrobinę – cytując szefa lokalnej policji Mili Kunis – „Scooby Doo gówno”, w miarę jak charakter wydarzeń związanych ze zbrodnią i jej następstwami staje się coraz bardziej mglisty. A skoro już mowa o mgle, pomimo świątecznej scenerii, film panuje ponura atmosfera, która nadaje mu niewątpliwie zimowy klimat.

Są wprawdzie chwile, gdy sprawa grozi niewielkim nasileniem zbyt zawiłe dla własnego dobra: wygląda to prawie tak, jakby Johnson próbował poruszyć tak wieloma elementami układanki, że czasami wydaje się, że coś mu się wymyka. Ale publiczność nie musi się bać. Podobnie jak sam Benoit Blanc, scenarzysta/reżyser zawsze ma kontrolę i jeśli czasami wydaje się, że zgubił wątek, możesz mieć pewność, że to wszystko jest częścią starannie opracowanego planu, który ostatecznie doprowadzi nas do niezwykle satysfakcjonującego rozwiązania (nie wspominając o jednym z najlepszych końcowych igieł ostatnich lat).

Swoją drogą Craig jest naprawdę zabawny w roli „dumnego heretyka” Blanca, postaci, która – po trzech filmach – wydaje się, że granie sprawia mu nie mniej frajdę.

Tymczasem wiele nazwisk z czołowej obsady drugoplanowej ma szansę zabłysnąć, a O'Connor, Brolin i Glenn Close są wybitnymi wykonawcami.

Wszystko to składa się na film, który może być jak dotąd najlepszą częścią serii; przynajmniej fani będą błagać Johnsona i Craiga o kilka kolejnych.

Wake Up Dead Man: A Knives Out Mystery trafi do kin 26 listopada, a na Netfliksie 12 listopada. Zarejestruj się w serwisie Netflix już od 5,99 GBP miesięcznie . Netflix jest także dostępny w Sky Glass i Virgin Media Stream.

Wybór Redakcji

Jaka jest wartość netto Loren Brovarnik? '90 -Day Fiancé: szczęśliwie zawsze? Gwiazda sezonu 8 dokucza zamieszaniu w małżeństwie
Jaka jest wartość netto Loren Brovarnik? '90 -Day Fiancé: szczęśliwie zawsze? Gwiazda sezonu 8 dokucza zamieszaniu w małżeństwie
Czytaj Więcej →
Komedia Dwayne’a Johnsona „72% Rotten Tomatoes”, która zastąpi „Entourage” w lidze NFL, wkrótce będzie dostępna w streamingu
Komedia Dwayne’a Johnsona „72% Rotten Tomatoes”, która zastąpi „Entourage” w lidze NFL, wkrótce będzie dostępna w streamingu
Czytaj Więcej →