Strefa Mroku Sezon 1, odcinek 27, The Big Tall Wish, nie jest często omawiany jako jeden z najlepszych lub najbardziej znanych odcinków serialu. Był to jednak ważny odcinek dla serialu i dla CBS, ponieważ w głównym składzie grali wyłącznie czarnoskórzy, co było wówczas przełomową decyzją. Odcinek pomógł zarobić Strefa Mroku i jego twórca Roda Serlinga a Nagroda Jedności za wybitny wkład w lepsze stosunki rasowe w 1961 r.
The Big Tall Wish nie dotyczy bezpośrednio praw obywatelskich; opowiada historię, która mogłaby zadziałać w przypadku postaci dowolnej rasy. Jednak osadzenie go w konkretnym momencie kulturowym sprawiło, że odcinek był głębszy i bardziej wielowarstwowy, niż byłby w innym przypadku. Był to także pokaz trzech silnych aktorów, którzy nie mieli wówczas wystarczających szans w telewizji.
„Strefa mroku” pokazała niedostatecznie reprezentowanych aktorów
Utalentowana obsada czarnych aktorów w The Big Tall Wish jest prowadzona przez Iwana Dixona ( Bohaterowie Hogana ), który daje rozdzierający serce występ w roli Boliego Jacksona, boksera, który stracił nadzieję na przyszłość. Aktor dziecięcy Stephena Perry’ego gra Henry'ego, sąsiada Boliego, który obiecuje wyrazić wielkie, wysokie życzenie, aby uchronić go przed kontuzją w następnym meczu. Henry podkreśla, że wielkie, wysokie życzenie jest najpotężniejsze i specjalne życzenie, które wypowiada tylko wtedy, gdy jest naprawdę ważne. Relacja między Dixonem i Perrym jest wspaniała, co od razu daje poczucie siły przyjaźni między Bolie i tym dzieckiem.
Kima Hamiltona ( Dni naszego życia ) odgrywa mniejszą, ale istotną rolę jako Frances, matka Henryka. Mówi Bolie, że kiedy Henry chciał, żeby miała dość pieniędzy na opłacenie czynszu, otrzymała nieoczekiwany czek. Występ Hamiltona jest kluczowy dla odcinka, ponieważ przedstawia dorosłą postać, która wydaje się gotowa uwierzyć w siłę życzeń. Gra w to z poczuciem zdumienia i lekkiego zażenowania, wiedząc, że to, co mówi, wydaje się niewiarygodne. Jej scena nadaje życzeniom poczucie ważności, wykraczające poza zwykłe dziecko mówiące głupie rzeczy. Ponieważ to jest Strefa Mroku , kiedy Henry mówi o wielkim, wysokim życzeniu, widz może się spodziewać, że tak jest zawieranie paktów z diabłem albo będzie musiał zapłacić za te życzenia jakąś straszliwą, ironiczną cenę. Zamiast, odcinek zachęca widzów do wiary w magię .
„Najbardziej mrożący krew w żyłach odcinek „Strefy mroku” wciąż rozgrywa się nieprzyjemnie blisko domu
Kultowy odcinek „Strefy mroku” był wyraźnym ostrzeżeniem.
Posty 2 Przez Lloyd Farley 4 maja 2025 rZróżnicowana obsada sprawiła, że zakończenie „Strefy mroku” było jeszcze mocniejsze
Bolie Jackson (Ivan Dixon) i Henry (Stephen Perry) spędzają miłe chwile w Strefie mroku.
Zdjęcie za pośrednictwem CBSW rozdzierającej wnętrzności kulminacji odcinka Bolie w niewytłumaczalny sposób wygrywa swój mecz, mimo że jest pewien, że pamięta, jak został znokautowany. Kiedy mówi o tym Henry'emu, Henry wyjaśnia, że wyraził wielkie, ogromne życzenie, aby pomóc Boliemu wygrać mecz. Bolie zaczyna upierać się, że magia nie istnieje. Henry błaga go, aby uwierzył, mówiąc mu, że to się nie spełni, jeśli on nie uwierzy. Bolie budzi się i odkrywa, że został znokautowany, a rzeczywistość, w której jakimś cudem wygrał mecz i powiedział o tym Henry'emu, była tylko snem. Zakończenie nie wywołuje szoku, a wręcz przeciwnie pojawia się poczucie cichej dewastacji .
Aż do Strefa Mroku zakończenia idą, to bardzo proste. The Big Tall Wish nie ma tak wielkich zwrotów akcji ani zapadających w pamięć obrazów Strefa Mroku najbardziej kultowe odcinki są znani. Podobnie jak wiele z najbardziej niedocenianych odcinków serialu, opowiada krótką, emocjonalną historię, która prowokuje do refleksji na temat ludzkiej natury. Pomysł, że ludzie tracą wiarę w magię w miarę dorastania, jest powszechny. Ale fakt, że bohaterami są czarnoskórzy Amerykanie z lat 60., dodaje złożoności . Bolie nie stracił wiary w magię i poprawę sytuacji tylko dlatego, że jest dorosły. Istnieją materialne powody, dla których nie może poprawić swojego życia. Rzeczywistość sprawiła, że był zbyt przygnębiony, by uwierzyć w to wielkie, wysokie życzenie, nawet jeśli na własnej skórze doświadczył magii. Tragedia zakończenia polega na tym, że życzenie nie może się spełnić, jeśli Bolie w nie nie wierzy, ale życie wielokrotnie nauczyło go, że życzenia nie mogą się spełnić. Odcinek ten można postrzegać nie jako potępienie Boliego za cynizm, ale jako potępienie społeczeństwa, które okrada ludzi ze wszystkiego, łącznie z przekonaniem, że wszystko może być lepsze.
Chwila Strefa Mroku jest znany z zwrotów akcji i sprytnych zakończeń, w prostszych odcinkach, takich jak The Big Tall Wish, jest moc. Pomysł, że jeśli ktoś nie wierzy w jakieś życzenie, nie może się spełnić, jest prosty, jak z bajek dla dzieci, dlatego uosabia je małe dziecko. Utrzymanie historii tak prostej, że emocje mocno uderzają. Skupienie się na charakterze i emocjach w połączeniu z przełomowym wyborem opowiedzenia historii o byciu czarnym w Ameryce sprawiają, że „Wielkie wysokie życzenie” jest warte ponownego odwiedzenia i przesłuchania.
9.8 /10