Arcydzieło „Strefy mroku” to najbardziej tragiczny odcinek Roda Serlinga
Funkcje telewizora

Arcydzieło „Strefy mroku” to najbardziej tragiczny odcinek Roda Serlinga

Poproszenie dowolnej osoby o podanie nazwy ulubionego odcinka Strefa Mroku wydaje się prawie tak samo niemożliwe, jak aparat, który może pokazać przyszłość. Roda Serlinga przełomowa seria jest po prostu tak obszerna i różnorodna, że ​​obejmuje nie tylko dominujące problemy społeczne swoich czasów, ale także dzikie przesłanki science fiction, historie o wielu diabłach i apokaliptyczne przepowiednie pełne niszczycielskich zwrotów akcji. Jasne, serial ma niemałą liczbę kultowych odcinków, ale efektem ubocznym różnorodnej antologii jest równie zróżnicowana reakcja publiczności do tego, co widzą. Jeśli chodzi o samego Serlinga, przyznał założyciel piątego wymiaru że „The Invaders” i „Time Enough At Last” znajdują się na liście jego ulubionych pozycji, ale z perspektywy czasu i perspektywy staje się jasne, że jeszcze wcześniejszy odcinek Strefa Mroku znaczył więcej dla Serlinga niż większość.

Wydany w CBS w 1959 roku wraz z resztą Strefa Mroku Pierwsza partia odcinków, sezon 1, odcinek 5, „Walking Distance” to Dosłowna podróż nostalgiczna, która bada tęsknotę jednego człowieka za idylliczną przeszłością . Wyjątkowy wśród Strefa Mroku przełomowy panteon opowieści ze względu na swoje solidne założenia i prostą magię odcinek koncentruje się wokół Martina Sloana ( Koncert Młody ), wiceprezes korporacji w Nowym Jorku i człowiek, który jest na tyle niezadowolony ze swojego życia, że ​​trąbi na pracownika stacji benzynowej. Kiedy Martin robi sobie przerwę w długiej podróży za miasto, aby zatankować paliwo, zaskakująco znajduje się w niewielkiej odległości od swojego rodzinnego miasta , decydując się na wizytę po raz pierwszy od dwudziestu lat, co ostatecznie stanowi najbardziej osobisty odcinek w całej serii.

Walking Distance to oda do dziecięcej nostalgii w „Strefie mroku”

To, co jest niezwykłe w tej wczesnej odsłonie serii, to brak wielu znaków towarowych, z którymi zwykle się kojarzy Strefa Mroku . W „Walking Distance” nie ma żadnych wielkich, wywrotowych rewelacji, niepokojących lalek ani żywych marionetek, jest tylko tęsknota jednego człowieka za ponownym przeżyciem przeszłości i prosty morał. To, co zaczęło się od pragnienia Martina, by sprawdzić swoje stare tereny, szybko przeradza się w fiksację, gdy zdaje sobie sprawę, że jego rodzinne miasto dosłownie wcale się nie zmieniło. Zamiast wizyty domowej potknął się i wrócił tam, gdzie skończyło się jego dzieciństwo , w jakiś sposób podróżując w czasie dwadzieścia lat w przeszłość wypełnioną dźwiękami bezchmurnego lata. Apodyktyczne pragnienie Martina, by ponownie zanurzyć się w artefaktach swojej przeszłości, ostatecznie prowadzi do tego, że przypadkowo zranił młodszego siebie. Jednakże prowadzące do niechętna świadomość, że musi zostawić przeszłość w przeszłości i powrócić do swojej dorosłej teraźniejszości.



Ta lekcja o dalszym życiu jest popularna w niezliczonych mediach i nie tylko to sprawia, że ​​„Walking Distance” tak zapada w pamięć. Raczej, samo poczucie tęsknoty, które ten odcinek udało się uchwycić przekształca swoje proste założenie we wrażliwą podróż śladami wspomnień, osobistą wyprawę mającą na celu odzyskanie beztroskiej radości dzieciństwa, której pilność krwawi przez ekran. Choćby Serling później wykorzystał tę ratę krytykując jego własne dzieła, „Walking Distance” niewątpliwie udaje się przekazać podstawowe ludzkie pragnienie powrotu do tego, czego większość z nas w ogóle wolałaby nigdy nie opuścić.

10-Best-
10 najlepszych cytatów ze „Strefy mroku”.

„Jestem człowiekiem, istnieję”.

Posty 3 Przez Andrea Ciriaco 10 maja

Odległość spaceru miała szczególne znaczenie w przypadku Rod Serlinga ze Strefy Mroku

Martin Sloan (Gig Young) staring wistfully at his hometown in

Martin Sloan (Gig Young) tęsknie wpatruje się w swoje rodzinne miasto w filmie „Walking Distance”.

Zdjęcie za pośrednictwem CBS

To powiedziawszy, lody gazowane, staromodne modele samochodów i wata cukrowa to nie jedyne rzeczy, które Martin Sloan znajduje po powrocie do domu. Najbardziej wzruszające momenty w odcinku to te, w których Martin desperacko wchodzi w interakcję z młodszymi wersjami swoich rodziców. Jego szok, gdy ich zobaczył – zwłaszcza jego matkę – mocno sugeruje że jedno lub obaj nie żyją w teraźniejszości , podkręcając „Walking Distance” subtelnym odcieniem smutku, który pogłębia znaczenie każdej sceny. W rzeczywistości jedna z córek Serlinga, Jodi, od tego czasu ujawniła tę fabułę miał głębokie osobiste znaczenie także dla jej ojca, ponieważ ojciec Roda Serlinga zmarł, gdy ten służył podczas II wojny światowej, oraz nie był w stanie odwiedzić swojego rodzinnego miasta na czas, aby zobaczyć się z nim po raz ostatni .

„Walking Distance” wyraża tęsknotę Serlinga za ostatnią rozmową z ojcem, dodając kolejną warstwę do ostatniej sceny pomiędzy Martinem i jego ojcem ( Franka Overtona ) i pokazanie, jak można wykorzystać sztukę do przepracowania straty. W szerszym znaczeniu, ten odcinek jest również jednym z ulubionych jego córek ponieważ w dużej mierze czerpie z obsesji Serlinga na punkcie nostalgii, zainspirowany jego własnymi corocznymi podróżami do rodzinnego miasta Binghamton i miejsca, które odwiedził, aby odtworzyć uczucia swojej młodości. Ten kontekst nie tylko ugruntowuje pozycję „Walking Distance” jako jednej z najbardziej znaczących osobiście wpisy w Strefa Mroku , ale ilustruje także, dlaczego ponad pięćdziesiąt lat później ten odcinek nadal tak mocno oddziałuje na widzów.

Wszystkie odcinki Strefa Mroku można oglądać na platformie Paramount w USA

9.8 /10

Wybór Redakcji

Gwiazda „Mafs” Emem Obot ujawnia, jak głęboka osobista tragedia podsyciła jej podróż do sukcesu
Gwiazda „Mafs” Emem Obot ujawnia, jak głęboka osobista tragedia podsyciła jej podróż do sukcesu
Czytaj Więcej →
Wyjaśnienie zakończenia sezonu 2 Firefly Lane: Kto umiera w finale?
Wyjaśnienie zakończenia sezonu 2 Firefly Lane: Kto umiera w finale?
Czytaj Więcej →