Streszczenie
- Powrót Ridleya Scotta z Prometeusz I Obcy: Przymierze ożywił serię Alien po kiepskich sequelach.
- Fede Álvarez imponująco reżyserował Obcy: Romulus , udowadniając, że inny filmowiec może poprowadzić serial.
- Dramatyczny występ Danny'ego McBride'a w Obcy: Przymierze pokazał, że potrafi wykraczać poza role komediowe.
- Sprawdzanie liczby znaków:
To nie przypadek, że wszystkie filmy o Obcym nie zostały wyreżyserowane przez Ridleya Scotta , z wyjątkiem Jamesa Camerona - sterowany Kosmici sequel, były najgorsze z serii. Nastąpił zauważalny powrót do formy, gdy wielki reżyser odzyskał swojego małego Xenomorpha w 2012 roku. Prometeusz I again in 2017's Obcy: Przymierze . Teraz, po ciepłym przyjęciu najnowszej części przez krytyków i publiczność, Obcy: Romulus , wygląda na to, że inny filmowiec może przejąć pałeczkę za 86-latka, nie martwiąc się o spadek jakości. Fede Álvareza okazał się więcej niż zdolny dzięki poruszającemu i pełnemu napięcia wejściu, który wyskakuje z ekranu na wszystkie najlepsze sposoby (szczególnie w IMAX).
Ale dotarcie tutaj zajęło mi długie 12 lat. Na początku 2010 roku Scott miał dość średnich crossoverów Drapieżnik I ho-hum offerings like Obcy 3 I Obcy: Zmartwychwstanie . Tak więc, kiedy Scott zdecydował się wrócić, aby nagiąć umysł Prometeusz I then was set to cast again for its companion project, Obcy: Przymierze , chciał zaimponować nieszablonowym wyborem . Aktor, na którego się zdecydował, wielu ludzi drapało się po głowie – dopóki nie zobaczyli pięknie wielowarstwowego występu nieprawdopodobnego dowcipnisia w roli Tennessee. Oczywiście mówimy o Danny’ego McBride’a .
7.0 /10