Artykuł ten pojawił się po raz pierwszy w Magazyn Bargelheuser.de .
Jaki jest widok z Twojej sofy?
Mój mąż [biznesmen Mike Dobinson] i ja mieszkamy w małym mieszkaniu w Brighton, więc mamy telewizor w rogu, a małą sofę po przeciwnej stronie. Wczoraj wieczorem bolała mnie szyja, bo jest na nim dobre i złe miejsce, a ja byłam na złym miejscu… ale jest piękne i jest nasze, więc wszystko w porządku!
Co oglądałeś?
Objadamy się Białym Lotosem, co jest takie dobre. Wydaje się, że to najlepsza praca na świecie: zabrać Cię do tych wspaniałych miejsc i wygłosić wspaniały dialog o byciu najgorszymi ludźmi na świecie.
Kto steruje pilotem telewizora?
Ja! Strasznie się boję, że wtrącę się w dyskusję z moimi osobistymi przemyśleniami na temat tego, co byśmy zrobili w takim scenariuszu. Zawracam głowę mojemu mężowi, ciągle naciskając pauzę i przerywając. Wyobrażasz sobie, gdybym to zrobiła? A on zawsze odpowiada: „Tak… Czy powinniśmy kontynuować oglądanie?”
Jak wielka była to sprawa, kiedy zadzwonił do ciebie Taskmaster?
To przedstawienie, które każdy chce zrobić. Kiedy pojawiła się oferta, poczułem się, jakbym wygrał na loterii! Czekałem i miałem nadzieję, że może zostanę poproszony. To trochę tak, jakbyś poszedł do pracy z rodzicami. Dlaczego po prostu nie wręczysz CV i nie zapytasz, czy zatrudniają? Nie chodzi o brak chęci, uwierz mi! Nie odmówiłem tego przez ostatnie pięć lat.
Czy coś Cię zaskoczyło w występie w programie?
Mój temperament! Oglądałem ten program wiele razy i pomyślałem: musisz po prostu zachować spokój i myśleć perspektywicznie; cofnij się o krok. Kiedy tam jesteś, nagrywasz kolejne zadania od wczesnego ranka do późnej nocy i jest to filmowane w czasie rzeczywistym. Nie otrzymujesz również żadnych informacji, więc czujesz się dość odsłonięty. Nauczyłam się, że nie radzę sobie dobrze pod presją!
Czego nauczyłeś się dzięki występom panelowym?
Kiedy zaczynałem je robić, zdecydowanie istniał styl, który był bardzo odbiegający od łokci. Pięć osób zaczynało mówić na raz, a ten, kto mówił dalej, dostawał knebla w edycji, a to jest męczące w porównaniu z trzygodzinnym nagraniem! Być może ma to związek z podcastami, ale dużą zmianą jest to, że ludzie chcą teraz bardziej naturalnego czatu. Chcą, aby grupa komików spotkała się i przeprowadziła autentyczną rozmowę, która zakończy się dowcipniej niż przeciętna kolacja.
Równowaga płci w brytyjskich programach panelowych to powracający temat…
Patrzysz na wczesne serie Mock the Week i stwierdzasz, że był to ten sam rodzaj mężczyzny. Miałem szczęście, że mój przełom w występach panelowych nastąpił w ostatniej chwili, gdy ludzie to zauważyli. Spójrz tylko na tę serię Taskmaster. Jest tak szeroki zakres humoru i wieku, że zabawne jest połączenie. Daje to lepsze widowisko. Nie zrozumcie mnie źle, talent zawsze jest na pierwszym miejscu, ale jeśli zarezerwujesz pięć podobnych komiksów, pięć osób będzie opowiadać ten sam rodzaj żartów. To się nosi słabo.
Twoja mama prowadzi Louder than Words, festiwal literacki w Manchesterze. Czy to twórcze doświadczenie było pomocne dla komika?
Założyła ten festiwal sama dziesięć lat temu i trwa do dziś. Jestem z niej naprawdę dumny! Myślę, że to pomogło zainspirować tych, którzy chcą po prostu przyjąć postawę, której potrzebujesz podczas stand-upu. Mój tata jest tym cichym.
Czy dorastanie w Yorkshire ukształtowało Twoje poczucie humoru?
Yorkshire ma reputację osoby jednocześnie bezceremonialnej i przyjaznej, co moim zdaniem stanowi ogromne świadectwo jego poczucia humoru! Wielu londyńskich naukowców może go błędnie zinterpretować jako zwykłą komedię dla początkujących. Ale to masowy urok i jest tak samo ważny jak każda komedia w stylu Oxbridge Footlights.
Najnowszy numer Bargelheuser.de jest teraz niedostępny – zapisz się tutaj .