Star Trek: Dlaczego pierwsza dyrektywa na zawsze zmieniła science-fiction
Funkcje telewizora

Star Trek: Dlaczego pierwsza dyrektywa na zawsze zmieniła science-fiction

Jeśli jesteś fanem science-fiction, prawdopodobnie był taki moment w twoim życiu, kiedy surfowałeś po show i natknąłeś się na klasykę minionej epoki. Może tak było Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia (1951) lub Człowiek z planety X (1951), ale wydaje się, że wiele z tych wczesnych filmów science-fiction ma wspólny wątek. Istoty pozaziemskie albo lądują na Ziemi, albo ludzkość sięga gwiazd, a ostatecznie innych planet. Tak czy inaczej, jako ludzie mamy do czynienia z formą życia, której nigdy wcześniej nie widzieliśmy i której nie rozumiemy. Na przykładzie wspomnianych wcześniej filmów od razu spotykamy się z tymi nowymi formami życia z podejrzliwością, zamiarem ich wykorzystania, a nawet wręcz przemocą. Część z tych informacji można by wrzucić do komentarzy społecznych z tamtego okresu, gdy zwłaszcza fantastyka naukowa z lat 50. XX wieku była pogrążona w wyścigu zbrojeń nuklearnych i rosnącej panice zaszczepionej przez makartyzm. Jednak nawet dzisiaj oglądamy więcej niż kilka filmów, w których życie pozaplanetarne jest natychmiast traktowane w wręcz wrogi sposób. Mając to na uwadze, istnieje więcej niż kilka mediów, które przedstawiają ludzkość współistniejącą z menażerią obcych form życia – w szczególności: Gwiezdny Trek .

POWIĄZANE: Recenzja „Star Trek: The Motion Picture – wydanie reżyserskie”: Uhonorowanie części franczyzowej efektami wizualnymi, na jakie zawsze zasługiwała

star trek the original series William Shatner, Leonard Nimoy, DeForest Kelley standing together

star trek oryginalny serial William Shatner, Leonard Nimoy i DeForest Kelley stoją razem



Zdjęcie za pośrednictwem CBS

Jednym z najważniejszych powodów jest powrót do lat 60. XX wieku i świetlanej przyszłości Gwiezdny Trek: The Original Series (1966). W Gene’a Roddenberry’ego wizji kolejnych kroków ludzkości, wyeliminowaliśmy niekończący się cykl niedostatku materiału i zwróciliśmy wzrok na gwiazdy, dołączając do społeczności międzygalaktycznej w ramach Zjednoczonej Federacji Planet. Kapitanowie statków kosmicznych wyruszają w niewidzialne zakątki kosmosu, odkrywając światy i pośrednicząc w pokoju i współpracy pomiędzy niezliczonymi czującymi gatunkami daleko poza naszym Układem Słonecznym. Niektórzy nawet w trakcie Długa wędrówka debiutancki prawdopodobnie zastanawiał się, czy mając do dyspozycji tak zaawansowaną technologię, dlaczego nie wziąć po prostu tego, czego chcesz? Zrób jak chcesz? Na szczęście Roddenberry również w tej kwestii myślał przyszłościowo, co zaowocowało Pierwszą Dyrektywą Gwiezdnej Floty, znaną również jako Rozkaz Generalny 1.

Zgodnie z przepisami Gwiezdnej Floty wyraźnie zaleca się, aby funkcjonariusze zrobili wszystko, co w ich mocy, aby nie zakłócać rozwoju innego społeczeństwa lub kultury, nawet jeśli chęć interwencji ma pozytywne powody. Wiele ras w całej Federacji doszło do tego samego wniosku: ludzie prezentujący zaawansowane technologie w porównaniu z rdzenną ludnością zwykle nie kończą dobrze, niezależnie od intencji gości. Kapitan Jean-Luc Picard ( Patricka Stewarta ) pięknie przedstawia to w odpowiedniej perspektywie Gwiezdny Trek: The Next Generation (1987) w odcinku „Symbioza” stwierdza, że ​​„historia raz po raz udowadnia, że ​​ilekroć człowiek ingeruje w mniej rozwiniętą cywilizację, niezależnie od tego, jak dobre intencje ma ta ingerencja, skutki są niezmiennie katastrofalne”.

star-trek-the-next-generation-patrick-stewart-3 Zdjęcie za pośrednictwem CBS

Kapitan Picard, nawet postrzegany jako zjawisko inne niż ludzkie, ma bardzo dobrą opinię. Nawet jeśli nie jest zamierzona przemoc, sama idea istnienia bardziej zaawansowanej cywilizacji może wywołać poważne wstrząsy nawet w najbardziej zjednoczonej grupie ludzi. Wracając myślami do Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia , pierwsza reakcja ludzkości na istotę nieziemską nie była pozytywna. Życzliwy pozaziemski Klaatu ( Michaela Renniego ) po prostu przybył z dobrej woli (a nawet był prezentem dla amerykańskiego prezydenta, gdyby zdenerwowany żołnierz go najpierw nie uszkodził), aby przekazać ludzkości ostrzeżenie: że nasz rozwój broni atomowej dotyczy społeczności spoza naszej planety. Zanim jednak zdążyliśmy wysłuchać Klaatu, został zastrzelony przez wojsko i umieszczony pod strażą, podczas gdy my próbowaliśmy przebić się przez jego spodek. Jak na faceta, który po prostu chciał wyświadczyć ludzkości przysługę, zareagowaliśmy tak dobrze, jak oczekiwano od naszych umysłów po II wojnie światowej.

To właśnie sprawia, że ​​koncepcja Pierwszej Dyrektywy jest tak wyjątkowa w kluczowym momencie science fiction. Oficerowie Gwiezdnej Floty składają przysięgę, że będą przestrzegać założeń Pierwszej Dyrektywy, a wielu oficerów otwarcie stwierdza, że ​​woleliby narazić życie swoje i swojej załogi, aby uniknąć naruszenia najważniejszej zasady, która jest droga Gwiezdnej Flocie. W rzeczywistości sprawy nie zawsze są tak proste i suche, jak więcej niż kilka odcinków obejmujących całość Gwiezdny Trek franczyza stanęła przed dylematem uniknięcia naruszenia Pierwszej Dyrektywy. Czasami naruszenia nie da się uniknąć i funkcjonariusze muszą po prostu zrobić wszystko, co w ich mocy, aby zminimalizować szkody. W zależności od programu Treka, Pierwsza Dyrektywa jest nieco bardziej... elastyczna, ale jej podstawowe zasady prawie zawsze pozostają nienaruszone. Dopóki cywilizacja nie rozwinie technologii warp i nie będzie mogła przedstawić się społeczności międzygalaktycznej, być może Federacja nie zrzuci Gwiezdnej Floty na jej planetę, machając dookoła trikorderami i fazerami. Nawet jeśli dana cywilizacja powoduje problemy, które sama sobie stwarza, każde społeczeństwo boryka się z rosnącymi problemami, jest ich mnóstwo. Nie wydaje się nierozsądne prowadzenie ludzi w ich własnym tempie, w przeciwieństwie do straszenia ich do cholery lub wywoływania gwałtownej reakcji.

Star Trek- Voyager- Season 1, Episode 8-Ex Post Facto Zdjęcie za pośrednictwem CBS

Choć w wielu przypadkach jest lepiej w teorii niż w praktyce Długa wędrówka odcinków, pomysł dyrektywy pokazał przyszłym miłośnikom science fiction, że nie musimy przedzierać się przez napotkane gatunki obcych. We wszechświecie jest to także to, co oddziela rasy Federacji od bardziej dominujących poglądów Imperium Klingońskiego lub Romulańskiego Gwiezdnego Imperium, które mają znacznie mniej skrupułów w wyzysku i wtrącaniu się w innych. Pierwsza Dyrektywa jest daleka od doktryny absolutystycznej, ale sprzyja niezwykłej powściągliwości w zakresie technologicznej sprawności Gwiezdnej Floty. Dla Długa wędrówka szczególnie fanom, widzieliśmy skutki nieograniczonego nadużywania technologii w lustrzanym wszechświecie serii, w którym Gwiezdna Flota jest żelazną pięścią faszystowskiego i skupionego na ludziach Imperium Terran. Galaktyka przywrócona do władzy to galaktyka, która utraciła wolność i samostanowienie, a wszystko to może wynikać z sposobu myślenia, który jest przekleństwem dla Pierwszej Dyrektywy.

w następstwie Długa wędrówka i Pierwszej Dyrektywy poszerzyliśmy nasze horyzonty medialne, aby uwzględnić możliwą przyszłość, o której często nie braliśmy pod uwagę w epoce zimnej wojny. Stevena Spielberga 'S ET pozaziemskie (1982) opowiada historię dziecka próbującego pomóc nowemu przyjacielowi wrócić do domu poza gwiazdami. The Przewodnik autostopem po galaktyce (2005) pokazuje niesamowitą fantazję istnienia we wszechświecie, nawet gdy Ziemia jest widziana z tyłu. Przyjazd (2016) stawia nas nawet z powrotem na pozycję mniej zaawansowanej cywilizacji, myśląc jak najgorzej o naszych pozaplanetarnych gościach, dopóki nie zdamy sobie sprawy, podobnie jak Klaatu, że chcą nam wyświadczyć przysługę. Być może ci ludzie z mackami nie żyją, że tak powiem, zgodnie z Pierwszą Dyrektywą, ale panika i zrozumienie widoczne w filmie znikają, gdy tylko uda nam się porozumieć z naszymi nowymi gośćmi. W porównaniu do wcześniejszych filmów science fiction, w których ludzkość tak często starała się pokonać lub natychmiast dostrzec zagrożenia tam, gdzie ich nie było, wszystkie te filmy i wiele innych stanowią znaczący znak zmiany paradygmatu w tym gatunku.

Patrick Stewart and Michelle Hurd in Star Trek Picard Zdjęcie za pośrednictwem Paramount

Wizja Roddenberry’ego nawet dzisiaj jest niewiarygodnie jasna w porównaniu z większością dzieł science fiction. Gwiezdny Trek z pewnością przeżył wiele mrocznych chwil i ogólnie rzecz biorąc nie ma nic złego w bardziej szorstkich mediach science-fiction, ale społeczność galaktyczna dążąca do równości i współpracy może być inspirująca dla wielu. To światopogląd, w którym wielu miłośników science fiction może sobie wyobrazić życie. Równie fajny, jak filmy Łowca androidów (1982), Gwiezdne Wojny (1977) lub Obcy (1979), bycie częścią ich wszechświata byłoby prawdopodobnie zupełnie inną propozycją. Ziemia spustoszona przez korporacyjną chciwość? Brutalne i autorytarne Imperium Galaktyczne narzucające swój światopogląd? Bogaci potentaci próbujący schwytać wrogie formy życia na potrzeby wojny?

Ujmując to w ten sposób, pozwolenie Mintakanom na przemyślenie wszystkiego, zanim dołączą do szerszej społeczności w kosmosie, nie brzmi tak źle. Mogą nie spieszyć się wraz z wieloma innymi cywilizacjami przedwarpowymi. Gwiezdnej Flocie nigdy nie brakuje rzeczy do zrobienia i miejsc, które warto odwiedzić.

Wybór Redakcji

Drake Bell broni współpracownika Nickelodeon, Josha Pecka, w nowych rewelacjach z Quiet on Set
Drake Bell broni współpracownika Nickelodeon, Josha Pecka, w nowych rewelacjach z Quiet on Set
Czytaj Więcej →
Dwie z największych gwiazd 2024 roku absolutnie skradły show jako rodzina zabójców w epopei Quentina Tarantino
Dwie z największych gwiazd 2024 roku absolutnie skradły show jako rodzina zabójców w epopei Quentina Tarantino
Czytaj Więcej →