Recenzja „Sakamoto Days”: nowy serial anime Netflix wypełni pustkę po „Johnie Wicku”
Recenzje telewizyjne

Recenzja „Sakamoto Days”: nowy serial anime Netflix wypełni pustkę po „Johnie Wicku”

Nawet dla widzów zaznajomionych ze światem anime wciąż zaskakuje, jak gatunek ten może wnieść coś nowego po latach od jego powstania. Niedawno, DanDaDan stał się zaskakującym hitem nie tylko ze względu na podejście do łączenia historii nadprzyrodzonych i pozaziemskich, ale także unikalny styl animacji. Podobną ścieżką podąża nowa seria Netfliksa Dni Sakamoto , na podstawie serii mangi stworzonej przez Yuto Suzuki , szybko ustala swoją tożsamość i może to być po prostu jeden z najlepszych seriali roku – w zależności od tego, jak zostanie on potraktowany w nadchodzących tygodniach.

Ponieważ Netflix co tydzień upuszcza odcinki, co stało się powszechne zarówno w przypadku anime, jak i K-dramaty na platformie ta recenzja obejmuje tylko dwa pierwsze odcinki Dni Sakamoto . Mimo że nie ujawniono zbyt wiele, dokąd zmierza historia, te odcinki dają całkiem jasny obraz tego, czego możemy się spodziewać pod względem tonu serialu, jednocześnie wprowadzając zagrożenie, które prawdopodobnie rozegra się w nadchodzących tygodniach.

O czym są „Dni Sakamoto”?

Dni Sakamoto podąża za tytułową postacią, Taro Sakamoto (głos Tomokazu Sugita w oryginalnej serii z napisami i Mateusz Mercer w angielskim dubbingu), profesjonalny i bezwzględny zabójca, którego boją się przestępcy i podziwiają go rówieśnicy. Jego życie zmienia się drastycznie, gdy w sklepie spożywczym spotyka kobietę postanawia wycofać się ze świata zabójców, aby się ustatkować i załóż małą firmę. Pięć lat później Sakamoto znacznie przybrał na wadze i założył rodzinę, ale wrogowie z jego przeszłości zaczynają powracać, zagrażając jego nowemu, spokojnemu życiu.



Czasami może być trudno znaleźć równowagę pomiędzy skrajną przemocą a komedią, nie naruszając żadnego z nich. Najczęściej historie próbujące stąpać po tej konkretnej linie mają tendencję do przedstawiania przemocy tak przesadnie, że trudno je traktować poważnie. Nie popełnijcie błędu, w Dni Sakamoto , przemoc Jest ponad szczytem , ale wszystko przebiega według tych samych zasad, co w przypadku franczyzy Johna Wicka , które wyolbrzymiają bardziej brutalne sceny, nie rezygnując przy tym z potencjału inwestycji publiczności.

„Dni Sakamoto” wyraźnie pokazują, że jego bohater to niebezpieczny facet

Sakamoto Days Trailer

Dni Sakamoto Trailer

Obraz za pośrednictwem Netflix

Od samego początku Dni Sakamoto rozumie, że musi ukazać swojego bohatera jako postać niebezpieczną. Zatem w odcinku 1 („Legendarny zabójca”) mamy sekwencję, która to wyjaśnia dlaczego Sakamoto stał się taką legendą w świecie zabójców jednocześnie pokazując, że anime traktuje sekwencje akcji całkiem poważnie. Pomimo tego, że jest przesadzona, przemoc może być czasami dość makabryczna i poza tym, że działa w kontekście serialu, sprawia również, że sceny akcji różnią się od scen komediowych.

Jednak humor serialu również działa całkiem nieźle. Jedyną porażką jest to, że niektóre tematy komediowe stały się przestarzałe we współczesnym świetle. Niejednokrotnie, Dni Sakamoto dla śmiechu stara się odgrywać rolę grubego Sakamoto, którego części ciała poruszają się w górę i w dół, dzięki czemu nigdy nie zapomnisz, jak duży stał się na emeryturze. Dobrą rzeczą jest to, że serial nie skupia się zbytnio na tych dowcipach i przynajmniej przez pierwsze dwa odcinki nie sugeruje, że kształt Sakamoto w ogóle wpłynął na jego śmiercionośne zdolności. Oto dobry kontrapunkt dla grubofobicznych żartów: Wrogowie Sakamoto nie doceniają go ze względu na jego wagę i zawsze miło jest widzieć, jak na własnej skórze uczą się swojej lekcji.

Oczywiście dwa odcinki to za mało, aby ostateczną ocenę całego sezonu. Ale z początkowych założeń wydaje się, że tak Dni Sakamoto ma wystarczająco dużo obietnic, aby dostarczyć bardzo zabawną serię odcinków . Pod koniec drugiego odcinka („Vs Son Hee i Bancho”) masz całkiem jasną wizję struktury serialu, a także złoczyńców, którzy ruszają, by pokonać Sakamoto. Niezależnie od tego, czy serial będzie nadal powtarzał swój format wroga tygodnia, czy też ewoluuje w kierunku czegoś innego, w obu przypadkach będzie to korzystne dla widzów.

Best-British-Movies-on-Netflix (1)
10 najlepszych seriali animowanych dla dorosłych dostępnych obecnie w serwisie Netflix (listopad 2024 r.)

Bo animacja jest dla każdego.

Posty 1 Przez Tauri Miller 24 listopada 2024 r

„Sakamoto Days” może zająć miejsce na listach najlepszych anime

sakamoto-days

dni sakamoto

Obraz za pośrednictwem Netflix

Jeśli serial pozostanie tak dobry jak dwa pierwsze odcinki, Dni Sakamoto będzie kolejny tytuł dołączający do fali znakomitych historii jakie japońscy twórcy przybliżają publiczności. Tylko w ciągu ostatniej dekady podgatunek shounen został kilka razy wywrócony do góry nogami za sprawą tytułów takich jak Zabójca Demonów , Jujutsu Kaisen , Moja Akademia Bohaterów I Człowiek z piłą łańcuchową – żeby wymienić tylko kilka.

W tym sensie imponujące jest także to, w jaki sposób Dni Sakamoto Jest able to join said wave of shounen stories while still doing its own thing. And it's great that the show seems primed to have a lot to offer in the upcoming nine epJestodes: we've barely seen the Sakamoto family together, there's certainly a lot from the lead's assassin past to be unveiled I, as sekwencja tytułów już zepsuty, do głównej obsady dołączy więcej postaci. Dobry początek roku w anime , Rzeczywiście.

Netflix wypuścił nowość Dni Sakamoto odcinki w soboty.

7.6 /10

Wybór Redakcji

Kim są rodzice Jessel Taank? Gwiazda „Rony” obraża się, gdy inni członkowie obsady zakładają, że pochodzi z „starych pieniędzy”
Kim są rodzice Jessel Taank? Gwiazda „Rony” obraża się, gdy inni członkowie obsady zakładają, że pochodzi z „starych pieniędzy”
Czytaj Więcej →
Fani są przekonani „Oczy szeroko zamknięte” potajemnie mówią o Illuminati - i mają dowód
Fani są przekonani „Oczy szeroko zamknięte” potajemnie mówią o Illuminati - i mają dowód
Czytaj Więcej →