Gatunek ludzki znalazł wiele sposobów radzenia sobie z traumą, niektóre zdrowsze niż inne. Nie można jednak zaprzeczyć, że ogień niezgłębionych trudności często wpędza ludzi w kojącą strukturę religii, gdzie cierpienie jest częścią planu Boga, a zbawienie niesie ze sobą obietnicę ostatecznego szczęścia. Innymi słowy: nigdy nie marnuj swojego bólu.
To czterowyrazowe motto jest powtarzanym hymnem Maud ( Morfydda Clarka ), niedawno nawrócona pielęgniarka w centrum najnowszego horroru A24, Święta Maud . Debiutancki film fabularny scenarzysty/reżysera Różowe szkło , Święta Maud podąża za oddaną młodą kobietą, która dochodzi do siebie po strasznym incydencie zawodowym, o którym wspomina cały film. Bez względu na szczegóły jasne jest, że incydent wstrząsnął nią do głębi, a w następstwie młoda pielęgniarka, wcześniej nazywana Katie, odbudowała nowy, pełny szacunku wizerunek siebie jako Maud; całą miłość i skruchę, i całkowicie przerażona własnymi wątpliwościami.
Kiedy Maud przyjmuje zlecenie jako opiekunka umierającej kobiety, która nie wierzy w Boga, widzi ostateczną szansę na odkupienie: dar zbawienia duszy w jej ostatnich dniach. Na nieszczęście dla Maud ta dusza należy do Amandy Köhl ( Jennifer Ahle ); a former world-class dancer and bonafide art-world intellectual. Amanda has little interest in Maud’s proselytizing beyond that of an amusing distraction from the desolate boredom of dying. Despite their differences, Maud and Amanda strike up a fascinating bond that’s impossible to turn away from, each character driven by desperation not to feel alone in their greatest time of need. And Glass makes the whole thing feel like an impossibly alluring, slowly tightening noose.
Obraz w formacie A24 W zaciętych 83 minutach Święta Maud przyspiesza w najlepszy możliwy sposób, każdy podtekst obciążony fragmentami dialogu i ostrym spojrzeniem zdobywa swoje miejsce w wizji Glassa. Nie można wystarczająco dużo powiedzieć o występach Clarka i Ehle, którzy są tak fascynujący, że prawie nie wiadomo, gdzie patrzeć w ich wspólnych scenach. Ehle jest porywająca i elektryzująca w roli Amanda, z entuzjazmem starego kota z ulicy, cieszącego się walką z wyjątkowo porywczą myszą złapaną w jej uścisku. W odpowiedzi Clark odgrywa Maude jako porażająco delikatną, odzwierciedlającą sieć pęknięć w jej duchu i psychice, delikatnie chodzi i mówi, jakby się bała, że nadepnie zbyt mocno i się rozbije. Nie oznacza to jednak, że Maud jest ponad własnymi myślami, a obserwowanie, jak duet toczy bitwę woli, jest najwspanialszym momentem filmu.
Najciemniejsze pochodzą z eleganckiej konstrukcji Glassa, która zaczyna się od niewykrywalnego uczucia grozy i nigdy nie ustaje, a każda nowa scena pojawia się wraz z niepoznawalną ciemnością, która grozi, że wszystko pochłonie. Choć tematycznie różni się pod kilkoma istotnymi względami, Święta Maud często ma podobny ton jak Pierwszy zreformowany w badaniu traumy pobożnych, punktu krytycznego, w którym wiara staje się fanatyzmem i momentu, w którym zwątpienie staje się skrajnym horrorem. I oczywiście są ślady Egzorcysta . To także film dziwnie zmysłowy. Maud nie tylko wierzy w Boga; ona go słyszy, ona czuje niego, a ona go kocha. Kiedy konfrontuje wolność seksualną Amandy z jej religijnym przebudzeniem, obie te kwestie łączą się w cielesnym kryzysie wiary.
Obraz w formacie A24 Najlepsze ze wszystkiego, Święta Maud Siła oddziaływania staje się coraz silniejsza w miarę narastania, prowadząc do oszałamiającego, szokującego finału, który wytrąca z równowagi wszelkie emocje, które opuściłeś tuż przed napisami końcowymi. Ale to nie jest film zbudowany wokół zwrotów akcji i problemów i nie ma sensu próbować go przechytrzyć. To film, który zalewa cię i zamyka, przypieczętowując umowę potężnym, jeśli nie zaskakującym żądłem, które ląduje jak młot boga.
Święta Maud zadebiutował na TIFF i szybko został doceniony przez A24, co zapewniło filmowi natychmiastową popularność w niektórych kręgach kinomanów. Łatwo zrozumieć, dlaczego film idealnie pasował do katalogu horrorów niezależnego banera; projekt reżyserskiej wizji, powolne napięcie, niepoznawalny strach. Marka A24 wiąże się z wieloma oczekiwaniami, ale myślę, że jednym z jej najtrwalszych dziedzictw będzie to, że będzie domem dla ogromnej liczby niezwykłych debiutów reżyserskich — Aleksa Garlanda , Roberta Eggersa , Ari Aster , Gretę Gerwig , I Bo Burnhama , by przytoczyć kilka punktów odniesienia – i w tym względzie Glass” Święta Maud jest w domu.
Ocena: A-