Naprawienie historycznego zła: prawdziwa historia buntu na Bounty
filmy dokumentalne

Naprawienie historycznego zła: prawdziwa historia buntu na Bounty

William Bligh może być najbardziej oczernianym człowiekiem w historii. Jego imię stało się synonimem okrucieństwa; tyran, który doprowadził załogę swojego statku, HMS Bounty, do takiej rozpaczy, że została zmuszona do najsłynniejszego ze wszystkich buntów.

To prawie kompletna bzdura. Bligh nie był tyranem. Z pewnością porywczy, czasami wulgarny – który oficer marynarki nie był? Ale należał do najmilszych i najbardziej troskliwych kapitanów swoich czasów.

Był szczególnie przyzwoity w stosunku do Fletchera Christiana, atrakcyjnego, ale słabego mężczyzny, z którym się zaprzyjaźnił i którego sponsorował, ale który odpłacił mu się, wysyłając go na niemal pewną śmierć.



Odkąd byłem chłopcem, który ukończył Treasure Island i skończył Hornblower, fascynował mnie bunt na Bounty. Zasługuje na światową sławę, ale powinna być zasługą ucieczki Bligha, jednego z największych morskich osiągnięć wszechczasów. I mamy całkowicie pomieszanego bohatera i złoczyńcę.

Tahiti w październiku 1788 roku było rajem, który dopiero niedawno odkryto. Ludzie Bounty'ego przetrzymywali przez prawie rok w małym drewnianym pudełku, dusznym, obskurnym i wilgotnym. Przywództwo Bligha było głównym powodem, dla którego przetrwali straszliwe burze na Przylądku Horn. Dbał o ich zdrowie i bezpieczeństwo, szczycąc się tym, że nie wymierzał prawie żadnych kar.

Teraz otaczało ich piękno, ludzie tak samo jak wyspa. Czym musieli się oni wydawać angielskim marynarzom? Mężczyźni, w większości bezzębni, w większości z dziobami po endemicznej ospie dziecięcej, z krzywymi nogami, zniekształconymi, pokrytymi bliznami – i pomimo największych wysiłków Bligha także brudni i śmierdzący.

Tahiti było zmysłowym i nieskrępowanym społeczeństwem. Dziewczęta zadziwiły i zachwyciły angielskich marynarzy – i wprawiły Bligha w osłupienie. Zastanawiał się w swoim dzienniku nad niezwykłymi sposobami zaspokajania swoich zwierzęcych skłonności.

Musieli zostać przez pięć długich, leniwych miesięcy, zbierając rośliny chlebowe, które według brytyjskiego rządu miały zapewnić tanią żywność dla niewolników na plantacjach cukru w ​​zachodnich Indiach. Była to gburowata załoga, która pożegnała się, prawdopodobnie na zawsze, z przyjaciółmi, kochankami, a w niektórych przypadkach z nienarodzonymi dziećmi.

Admirał William Bligh, kapitan „Bounty”.

Atmosfera szybko się zepsuła. Bligh i Christian pokłócili się.

Punkt zapalny był absurdalnie trywialny. Ktoś ukradł kilka kokosów z torby trzymanej na pokładzie. Christian był jednym z tych Bligh oskarżonych o kradzież. Doszło do kłótni. Ale jeśli kłótnia była burzą, Bounty była filiżanką herbaty. Dlatego Bligh zaprosił Christiana na kolację tego wieczoru. Christian, wkurzony, odmówił.

Następnego dnia o świcie Bligha w swojej maleńkiej chatce bez okien obudziły naciskające na niego ręce. Christian i trzech innych marynarzy uzbrojonych w pistolety i kordelasy wyciągnęli go z łóżka i związali mu ręce za plecami. Kiedy wpychano go po schodach, wrzeszczał na cały głos morderstwo.

Christian, który poprzedni wieczór spędził na piciu, był dziki i rozczochrany i ciągle dźgał Bligha bagnetem. W zamieszaniu Bligh powiedział do niego: Panie Christian, mam żonę i czworo dzieci w Anglii, a pan tańczył moje dzieci na kolanach.

Jednak szalupa statku została przewrócona za burtę i wezwano na nią lojalistów, w znacznie większym stopniu, niż oczekiwał Christian. Co najmniej czterech z pasażerów, którzy chcieli płynąć ze swoim kapitanem, zostało zmuszonych do pozostania na pokładzie ze względu na brak miejsca. Byli niemal skazani na śmierć. Na łodzi, która miała zaledwie 23 stopy długości i niewiele ponad sześć stóp w najszerszym miejscu, znajdowało się 19 ludzi.

Bligh schwytany w swojej kabinie przez buntowników

Udało im się zebrać jedynie minimalne zapasy – trochę chleba, soloną wieprzowinę, odrobinę rumu i wodę… wystarczającą, aby wielu ludzi przy normalnych racjach żywnościowych mogło wystarczyć na pięć dni. Łódź była tak obciążona, że ​​wolna burta – ta część nad wodą – miała zaledwie dziewięć cali, czyli długość ludzkiej dłoni.

Bligh przepłynął tą przeładowaną małą łódką 5618 mil. Zajęło to 48 dni. Był to triumf nawigacji, żeglarstwa i czystego przywództwa, z którym prawdopodobnie nigdy nie było sobie równych. I przez cały czas prowadził szczegółowy dziennik, dziennik wytrwałości, w który czasami wydaje się nie do uwierzenia.

Najpierw udał się do Tofua, najbliższej wyspy, mając nadzieję na uzupełnienie zapasów. Ale wyspiarze zaatakowali ich i pobili kwatermistrza na śmierć, zanim zdążyli uciec.

Kapitan William Bligh dryfuje

Bligh zdecydował – koniec z wyspami. Zamiast tego udał się do najbliższej osady europejskiej, Holenderskich Indii Wschodnich, oddalonych o tysiące mil. Ustalił racja żywnościową – jedna uncja chleba i ćwierć litra wody dziennie. Podzielił ludzi na wachty, aby mogli znaleźć choć odrobinę miejsca na niemożliwie przepełnionej łodzi.

Wkrótce znaleźli się na wzburzonym morzu, a fale były tak wysokie, że łódź zatonęła i ucichła w dolinach ich dolin. Mężczyźni bez przerwy uciekali, ale morze nieustannie groziło, że ich zaleje. Trwało to przez 24 dni: niekończące się ulewy, dokuczliwy chłód, łódź nieustannie zalewana przez fale.

Co jakiś czas pojawiały się gwałtowne burze – grzmoty i potężne błyskawice. Cały czas ratowali się, ratowali życie.

Mężczyźni mieli straszne skurcze, bo nie mogli się rozprostować. Ponieważ morze było cieplejsze niż powietrze, Bligh kazał im zanurzyć w nim ubrania, wykręcić je i ponownie założyć, aby się rozgrzały.

Nie miał żadnych map ani wykresów. Tylko kwadrant i kompas oraz kawałek liny, w który zawiązują węzły i przewieszają przez burtę, aby zmierzyć prędkość.

    Aby uzyskać najnowsze wiadomości i porady ekspertów dotyczące uzyskiwania najlepszych ofert w tym roku, zajrzyj do naszego Czarny piątek 2021 I Cyberponiedziałek 2021 przewodniki.

Więcej burz. Jeszcze więcej cierpienia. Wszystko skrupulatnie zapisywane w jego dzienniku. Nasza sytuacja jest bardzo niebezpieczna… mężczyźni na wpół martwi… Każda osoba skarżyła się na silny ból w kościach.

Minął prawie miesiąc od wyrzucenia ich na dryf i dotarli do Rafy Koralowej, a następnie do północnego wybrzeża dzisiejszej Australii. Tak wyczerpani i ściśnięci, że tylko połowa z nich była w stanie wydostać się z łodzi i opaść na piasek.

Znaleźli ostrygi i trochę jagód, przez co poważnie zachorowali. Przez cztery dni podróżowali wybrzeżem, na północny kraniec kontynentu. Potem pozostało tylko 1100 mil otwartej wody. Kiedy 14 czerwca łódź w końcu dotarła do Kupang na wyspie Timor, mężczyźni byli u kresu śmiertelnego wyczerpania.

Ich ciała składały się ze skóry i kości, kończyny spuchnięte, rozum głupi, a ubrania poszarpane. Ale oni żyli. Dzięki starannemu zarządzaniu Bligha pozostało jeszcze 11 dni racji żywnościowych. Po powrocie Bligh został wyśmiewany. Zmarł w stopniu wiceadmirała po burzliwej, ale pełnej wydarzeń karierze.

Część buntowników schwytano, kilku powieszono. Christian zginął na wyspie Pitcairn, gdzie nadal żyją potomkowie buntowników.

To jego wpływowa rodzina – mająca znacznie lepsze koneksje niż ktokolwiek z pozostałej przy życiu ekipy – zaczęła oczerniać imię Bligha, a gdy jego śmierć i wspomnienia o jego osiągnięciach przygasły, zamieniły bohatera w złoczyńcę, którym nigdy nie był.

Bunt będzie emitowany w poniedziałek 6 i wtorek 7 marca o 21:00 na Channel 4

Wybór Redakcji

Spoilery „The Masked Singer”: Kim jest Seashell? Sarah Jessica Parker do Hilary Duff, oto jak dotąd przypuszczenia
Spoilery „The Masked Singer”: Kim jest Seashell? Sarah Jessica Parker do Hilary Duff, oto jak dotąd przypuszczenia
Czytaj Więcej →
Co robi Justin Stroud? Poznaj „Mama June: Family Crisis” Sezon 7 gwiazdka June Mąż Shannon
Co robi Justin Stroud? Poznaj „Mama June: Family Crisis” Sezon 7 gwiazdka June Mąż Shannon
Czytaj Więcej →