Historia nas zawiodła, ale to nieważne. Pierwsza linijka odkrywczej i docenionej przez krytyków powieści Pachinko , przez autora Min Lee , to jeden z najlepszych w literaturze wstępów do historii, która dopiero od tego momentu nabiera większego znaczenia. Wpleciony w tragiczną trajektorię historii, jest potwierdzeniem tego, jak okrutny może być świat, a jednocześnie służy jako wyraz tego, jak ludzie znajdują sposób, aby przetrwać. To nie jest sprawiedliwe ani sprawiedliwe, choć cień nadziei można znaleźć w odwadze tych, którzy walczą o tych, których kochają. Powieść jest rozwinięciem tego, ma szeroki zakres, choć koncentruje się na emocjach, ponieważ zabiera nas w podróż przez wiele pokoleń koreańskiej rodziny, która próbuje przetrwać dla siebie i siebie nawzajem. Gdy śledzimy ich rozproszonych po całym świecie, od Korei po Japonię i Amerykę, okazuje się, że jest to bogaty tekst, który jest niezwykle pewny swojego rzemiosła, a jednocześnie niezwykle delikatny w tworzeniu swoich bohaterów.
Uchwycenie błyskotliwości takiego dzieła w adaptacji jest zatem trudnym zadaniem. Jednak nowy, ośmioodcinkowy serial Apple TV właśnie to robi, ożywiając bohaterów na ekranie z taką starannością, że okazuje się, że jest to jedna z najlepszych adaptacji nie tylko tego roku, ale wszechczasów. Stworzony przez wieloletniego pisarza Cześć Hugh, To przypomina nam, jak adaptacja może być formą sztuki samą w sobie, poprzez sposób, w jaki sprawia, że historia wyskakuje z kartki. W połączeniu z reżyserami Gonadada I Justin Chon , każdy z nich reżyseruje po cztery odcinki, serial splata gobelin, który odnajduje tyle samo sztuki w cichej intymności rozmów między bohaterami, jak i w ogromie krajobrazów, które zamieszkują przez wiele dziesięcioleci.
Akcja rozgrywa się od 1910 do 1989 roku i koncentruje się wokół postaci Sunji i jej rodziny. Będąc jej centrum, gra ją już w młodym wieku znakomita Jeon Yu-na która w młodości była niewinna, jednak rozwija mądrość poprzez szczerą obserwację świata i wszystkich otaczających ją niebezpieczeństw. Musi szybko dorosnąć, ponieważ jej rodzina spotyka się z ciągłymi represjami podczas japońskiej kolonizacji i okupacji Korei. Kiedy dorasta, staje się nastolatką Kim Min-ha która jest równie niesamowita w tym, jak z łatwością oddaje zarówno wrażliwość, jak i siłę swojej postaci. Szczególnie nieprzerwana rozmowa, którą Sunja prowadzi przy posiłku pod koniec trzeciego odcinka, jest jednym z najbardziej zwodniczo hipnotyzujących momentów, mimo że jest jednym z najprostszych.
Obraz przez Apple TV POWIĄZANE: Zwiastun „Pachinko” zapowiada epicką i pełną emocji podróż przez cztery pokolenia wykorzenionej rodziny
Byłoby jednak poważnym przeoczeniem nie wręczyć wszystkich kwiatów legendarnemu i wszechstronnie utalentowanemu Youn Yuh-jung , który gra najstarszą Sunję. Oprócz tego, że ostatnio wystąpił w uroczym filmie z 2020 roku do bólu , użyczyła także swojego głosu w najlepszym filmie krótkometrażowym tegorocznego serialu animowanego Chłopcy przedstawiają: diabelskie . W Pachinko, co nie może bardziej różnić się od najnowszego projektu, portretuje kobietę, której udało się przetrwać, podczas gdy wielu wokół niej nie. Niesie ze sobą ciężar przeszłości, który można usłyszeć w każdym subtelnym dźwięku jej głosu i poczuć w każdym cichym, pełnym miłości geście, jaki okazuje otaczającym ją osobom. Gdy serial spogląda wstecz na jej życie, ona również zaczyna ponownie analizować wszystko, co się wydarzyło. Rezultatem jest historia, w której scenarzysta, reżyser i wykonawca łączą siły, aby stworzyć coś naprawdę oszałamiającego. Jest wiele innych postaci, które podążają jej śladami, wiele z nich to jej dzieci, choć to Sunja staje się bijącym sercem emocjonalnego rdzenia tego wszystkiego.
Należy zauważyć, że seria wprowadza istotne zmiany w materiale źródłowym. Niektóre z nich początkowo mają ton, ponieważ jest więcej chwil radości i humoru, które maskują zbliżający się konflikt. Nie jest to krytyka, ponieważ w rzeczywistości powoduje bardziej wyniszczający emocjonalnie upadek, gdy widzimy, co zostało utracone. Są też pewne mroczne elementy, które zostały całkowicie utracone, szczególnie w czasie, gdy Sunja spędza w Japonii po tym, jak okoliczności zmusiły ją do opuszczenia Korei. Takie zmiany są zrozumiałe i nieuniknione, biorąc pod uwagę poziom szczegółowości samej powieści, chociaż mam nadzieję, że ludzie wrócą do jej przeczytania, ponieważ warto jej doświadczyć samodzielnie. Wciąż jest wiele tragedii, szczególnie w kilku ostatnich odcinkach, chociaż jest to zrobione w sposób pełen szczerości i empatii dla bohaterów.
Obraz za pośrednictwem Apple Najbardziej zauważalną różnicą jest to, jak znacząco zmienia się struktura narracji, przeskakując w czasie, zamiast przyjmować bardziej liniowy postęp. Z wyjątkiem jednego odcinka, który w dużej mierze koncentruje się na jednej postaci, nadaje to serialowi bardziej epizodyczny charakter, który zamienia elementy w połowie książki w kulminacje serialu. Początkowo wymaga to przyzwyczajenia się, ponieważ wiele zaskakujących aspektów tej historii pojawiło się w wyniku ujawnienia informacji o tym, jak rodzina wpasuje się w historię. Jednak sposób, w jaki przedstawienie płynie do przodu i do tyłu, nabiera własnego tempa, które staje się poetyckie w swojej konstrukcji. Momenty z życia bohaterów, skądinąd niepowiązane, zdają się ze sobą rymować, gdy są przywoływane i rozważane z mądrością wieku.
Dodaje rezonansu emocjonalnego, gdy sceny rozgrywające się w czasie są ze sobą powiązane. Jedna ze scen łączy nawet dźwięki śpiewu i rytmicznego bębnienia z przeszłości w przyszłość. Rysuje paralelę pomiędzy dwiema pozornie odmiennymi scenami buntu w obliczu represji i potencjalnej zagłady przez chciwość, które okazują się aż nazbyt podobne. To właśnie takie momenty tworzą strukturę narracyjną przypominającą rzekę, która od czasu do czasu się rozchodzi i rozdziela, zanim ponownie się złączy. Akcja rozgrywa się cyklicznie, powtarzając motywy miłości poprzez odporność, które wykraczają poza każde indywidualne otoczenie i epokę. Zalewając cię siłą czasu i stratami, jakie ze sobą niesie, jest równie niszczycielska, jak poruszająca się.
Obraz za pośrednictwem Apple Widać to we wczesnej scenie, w której kamera wznosi się niemożliwie wysoko w niebo, prawie sięgając nieba, po czym po głębokiej stracie powraca do nowych czasów. Takie przejście jest wykonane bezbłędnie, wizualnie oddając to, co w przeciwnym razie byłoby przewróceniem strony do nowego rozdziału w książce. Potrafi opowiedzieć o tym, jak ekspansywny jest świat, jednocześnie osadzając nas w życiu swoich bohaterów. Pokazuje nam, że choć w obliczu większej skali świata ci ludzie mogą być zwyczajni, prowadzą złożone i pełne życia życie, któremu warto się przyjrzeć. Kiedy walczą o przetrwanie w obliczu przytłaczających przeciwności losu, serial nie odwraca wzroku od tych trudności. Zamiast tego patrzy głębiej w ich życie i odkrywa krążącą energię przepływającą przez każdy aspekt ich istnienia.
Początkowa sekwencja tytułowa, w której wszystkie tańczą postacie, doskonale to odzwierciedla. Najczęściej odtwarzana jest wersja Let's Live For Today autorstwa Grass Roots, w której wiele pokoleń rodziny raduje się, tańcząc pomiędzy różnymi grami pachinko. To coś więcej niż tylko zabawny początek, choć w dużej mierze taki właśnie jest, to właśnie dzięki temu wstępowi spektakl znajduje katharsis w wyzwalającym akcie tańca. Sposób, w jaki staje się coraz bardziej melancholijny z powodu bólu i straty z każdym mijającym epizodem, łagodzi tę radość, choć tylko czyni ją jeszcze bardziej potrzebną. Jest to trafne przypomnienie, jak różnorodne są postacie, ponieważ muszą stawić czoła ogromnemu cierpieniu i doświadczyć głębokiej radości. Wszystko to stanowi część tego, jak serial jest aktem artystycznej dekonstrukcji tego, jak pozornie nieistotne może być życie jego bohaterów w ogólnym planie rzeczy. Znajduje piękno w życiu codziennych ludzi, którzy po prostu starają się dotrzeć do jutra. W miarę jak splatające się życia bohaterów stają się coraz bardziej zarysowane, mamy szczęście zobaczyć kompletny portret, który jest całkowicie oryginalny i nieskończenie fascynujący. Pachinko to triumf wizualnego opowiadania historii, który podąża we własnym kierunku i znajduje miejsce docelowe, które całkowicie zapiera dech w piersiach, jak mistrzowsko realizuje swoją wizję.
Ocena: A
Pierwsze trzy odcinki Pachinko są dostępne od piątku, 25 marca w Apple TV, a pozostałe pięć odcinków ukazuje się co tydzień.