Cztery lata po tym, jak jego finał trafił na ekrany abonentów Netflix na całym świecie, Pomarańcz to nowa czerń po raz kolejny trafia do wiadomości. Tym razem jednak powodem nie jest kolejna fala nominacji w niektórych rozdaniach nagród, ale coś znacznie mniej pikantnego. Odpowiedzialna za odgrywanie postaci Brook Soso od sezonu 2 do sezonu 6 serialu, aktorka Chemia Glenna w mediach społecznościowych chciała dać swoim obserwatorom przedsmak tego, jak to jest występować w tak odnoszącym sukcesy programie w erze streamingu – ale ten gust nie był dobry. Na jej profilu TikTok Glenn opublikowała film ze swoim oświadczeniem dotyczącym zagranicznych tantiem, w którym ujawniła, że za wszystkie odcinki serialu zarobiła jedynie 27,30 centów dolarów Pomarańcz to nowa czerń w którym brała udział. Podpis pod filmem brzmi „dlaczego”.
Rzeczywiście, oświadczenie Kimiko dotyczące tantiem jest doskonałym przykładem żądań, dlaczego Screen Actors Guild – Amerykańska Federacja Artystów Telewizyjnych i Radiowych, w skrócie SAG-AFTRA, obecnie strajkuje. Z dokumentu wynika, że chociaż dla niektórych – a mianowicie dla dyrektorów takich platform jak Netflix – streaming może być lukratywnym modelem biznesowym, dla innych jest to opłacalność znacznie niższa od kwoty uznawanej za płacę wystarczającą na życie. Mimo wszystko, Pomarańcz to nowa czerń był ogromnym produktem dla Netflix, przyciągając subskrybentów i zapewniając streamerowi aurę prestiżu, którą utracił w ciągu ostatnich kilku lat. Wiadomość, że jeden z głównych członków drugoplanowej obsady serialu otrzymuje tak niskie wynagrodzenie, ponieważ serial jest nadal dostępny na platformie, była dla wielu fanów szokująca. Sytuacja jeszcze się pogorszyła, gdy Glenn ujawniła, ile zarabia za dzień na planie, i pojawiły się wieści o życiu finansowym innych głównych aktorów serialu.
Powiązany: Wszystko, co musisz wiedzieć o strajku SAG-AFTRA
Podczas gdy „Orange Is the New Black” zdobywało nagrody, jego wykonawcy musieli grać dziwne koncerty, aby zapłacić rachunki
Chemia Glenna in Pomarańcz to nowa czerń
Obraz za pośrednictwem NetflixJuż w początkach transmisji strumieniowej, aż do 2013 roku, Pomarańcz to nowa czerń miał swoją premierę w serwisie Netflix i spotkał się z szerokim uznaniem. Krytycy go pokochali, podobnie jak widzowie, którzy powoli zaczęli masowo subskrybować platformę streamingową utworzoną zaledwie dziewięć lat wcześniej, w 2007 roku. Stopniowo wokół serialu utworzyła się oddana rzesza fanów. Chwalony za zróżnicowaną obsadę, a także przedstawienie płci, seksualności, rasy i problemów społecznych przenikających system więziennictwa, serial szybko zyskał uznanie stowarzyszeń przyznających nagrody, takich jak Akademia Telewizyjna, a nawet Gildia Aktorów Ekranowych.
W pierwszym roku rozdania nagród Emmy Pomarańcz to nowa czerń zwyciężył w kategoriach Najlepszy montaż zdjęć przy użyciu jednej kamery w serialu komediowym, Najlepsza obsada w serialu komediowym oraz Najlepsza aktorka gościnna w serialu komediowym ( Droga Aduba ). W konkursie SAG Awards drugi sezon serialu zdobył nagrodę dla najlepszego zespołu w serialu komediowym, nagrodę, którą zdobył ponownie w trzecim, czwartym i ostatnim sezonie. Pomarańcz to nowa czerń był także odskocznią do sławy dla wielu niezwykle utalentowanych wykonawców. Aduba, która grała Suzanne Crazy-Eyes Warren, była jedną z nich, ale tak samo Diane Guerrero I Laverne Cox . Programowi można również przypisać ożywienie kariery Natasza Lyonne , który był nieobecny w mediach przez prawie dekadę. W serialu Lyonne zagrał ulubionego przez fanów bohatera Nicky'ego Nicholsa, sarkastycznego uzależnionego od heroiny o złotym sercu.
Ale za kulisami sytuacja członków zespołu była nieco bardziej skomplikowana Pomarańcz to nowa czerń obsada drugoplanowa. W kontynuacji jej oryginalnego filmu , Kimiko Glenn ujawniła również, że ona i jej koledzy z obsady nie otrzymywali zbyt dobrze wynagrodzenia za swój wkład w hitowy serial – co było więcej niż niezbędne, biorąc pod uwagę, że większość Pomarańcz to nowa czerń Laury powędrowały właśnie do obsady. „Ludzie nadal byli barmanami, ludzie nadal mieli drugą pracę” – powiedział Glenn. Na Instagramie aktorka wdała się w szczegóły i wyjaśniła, że zarabia 900 dolarów (minimalna stawka SAG) za dzień zdjęciowy, a kwota ta po uwzględnieniu podatków i prowizji została obniżona do 450 dolarów. Ponieważ zdjęcia kręcono mniej więcej dwa razy na dwa tygodnie, w trakcie zdjęć otrzymywała miesięczną pensję w wysokości 1800 dolarów. Nie pozwalało jej to na przykład na opłacenie własnego mieszkania w Nowym Jorku. Przez cały ten czas musiała być dostępna przez sześć miesięcy w roku, aby serial nie wymagał jej powtórnych zdjęć lub udziału w dodatkowych scenach.
Ta sama historia dotyczy wielu powracających wykonawców serialu, którym przypisywano i opłacano występy gościnne, a nie stałych bywalców seriali, według artykułu opublikowanego przez „The New Yorker”. . To, jak wyjaśniła Glenn na swoim TikToku, zmusiło wiele aktorek do kontynuowania swojej codziennej pracy podczas pracy nad jednym z największych wówczas seriali na świecie. Wśród członków obsady, z którymi przeprowadzono wywiady, byli m.in Leah DeLaria , znany z grania w Big Boo, a także Guerrero. Podczas gdy ta pierwsza występowała na żywo jako komik stand-up, druga pracowała w barze, w którym jest często rozpoznawana. Chociaż była najbardziej znana jako Leann Taylor, uzależniona od metamfetaminy amiszów, Emmę Myles podczas swojego występu w programie pracowała w firmie księgowej.
W jaki sposób kwestia „pomarańczowy to nowy czarny” wpływa na strajk SAG-AFTRA?
Obraz za pośrednictwem Netflix Fakt, że aktorki te zarabiały absolutne minimum za odgrywanie głównych ról w tak przebojowym serialu, to tylko powierzchnia problemu. Są też skromne pozostałości, które Glenn pokazała swoim fanom w swoim pierwszym filmie na TikToku. W dużej mierze powodem strajku amerykańskich aktorów filmowych i telewizyjnych są pozostałości, które wykonawca otrzymuje za powtórki i inne wykorzystanie programów, takie jak licencjonowanie materiału, w którym występują. W epoce przed streamingiem były one obliczane na podstawie wynagrodzenia każdego aktora i liczby wyemitowań odcinka. Jednak według „The New Yorker” tak się nie stało Pomarańcz to nowa czerń . Zamiast tego aktorki otrzymywały wynagrodzenie stanowiące procent opłaty licencyjnej, którą Netflix zapłacił producentowi serialu, firmie Lionstage, za jego dystrybucję, i to dopiero po pierwszych 52 tygodniach obecności serialu na platformie.
Ta metoda płatności została uzgodniona w 2009 r., kiedy SAG i studia ostatecznie uzgodniły warunki umowy dotyczącej nowych mediów z 2012 r., umowy obejmującej filmy i programy „wyprodukowane na potrzeby pierwszej wystawy za pośrednictwem Internetu, urządzeń mobilnych lub innej znanej platformy lub która może zostać później przyjęta”. Problem w tym, że w momencie tworzenia umowy streaming był jeszcze czymś, co istniało głównie na poziomie teoretycznym. O telewizji internetowej myślano w kategoriach miniodcinków i odcinków internetowych, a nie całych programów. Stworzenie nowego porozumienia na rzecz ery streamingu, w której większość telewizji jest produkowana nie dla stacji nadawczych czy kablowych, ale dla platform takich jak Netflix, to ogromna część oczekiwań aktorów. Pożądana jest również większa przejrzystość w zakresie oglądalności streamerów, ponieważ umożliwiłoby to wypłatę reszt na podstawie częstotliwości faktycznego oglądania programów.
Jest to całkowicie sprawiedliwe. W końcu jako prezydent SAG-AFTRA Fran Drescher umieściła to w swoim przemówieniu ogłaszającym strajk : „Cały model biznesowy został zmieniony przez streaming, cyfrowość, sztuczną inteligencję (...) Nie można zmienić modelu biznesowego tak bardzo, jak się zmienił i nie oczekiwać, że zmieni się również umowa”. Prezesi streamingowych firm nadal jednak twierdzą, że żądania strajkujących nie są realistyczne, mimo że zarabiają miliony dolarów rocznie. Niektórzy by tak twierdzili streaming w obecnym stanie nie jest opłacalnym modelem biznesowym , ale jeśli tak jest, to dlaczego osoby na wyższych stanowiskach stają się coraz bogatsze, podczas gdy aktorzy i pisarze po prostu biednieją? Poza tym jako całość Pomarańcz to nowa czerń Klęska pokazuje nam, że ten problem nie jest niczym nowym. Zamiast tego istnieje wcześniej niż krajobraz streamingu, jaki znamy obecnie, sięgając jego początków. Najwyższy czas, aby platformy i studia coś z tym zrobiły.