„Dyplomata” Netflixa zapewnia fanom „The West Wing” wymarzone spotkanie i bardzo pocieszającą realizację
dramat

„Dyplomata” Netflixa zapewnia fanom „The West Wing” wymarzone spotkanie i bardzo pocieszającą realizację

Artykuł ten pojawił się po raz pierwszy w Magazyn Bargelheuser.de .

W poprzednim życiu czołgałem się do domu z nocnej zmiany, naciskając przyciski w prezentacji BBC i kładłem się do łóżka o 7 rano. Aby pomóc zasnąć, gdy większość świata budziła się, włączałem losowy odcinek The West Wing. Potem, gdy CJ, Josh, Sam i Toby wymieniali się żarliwymi uwagami, objaśniali zawiłą politykę zagraniczną i zajmowali się ochroną pokoju na świecie, mogłem przysypiać, spokojny, wiedząc, że na sali byli znajomy, zabawni dorośli mający dobre intencje.

Minęło prawie 20 lat, odkąd opadła kurtyna w tym serialu. W tym czasie ja, podobnie jak miliony innych fanów – Wingnuts to nasze oficjalne określenie – obserwowałem setki godzin postaci chodzących i rozmawiających, otrząsających się ze szczegółów bezpieczeństwa, zawierających tajne umowy na korytarzach i brzęczących kieliszkami podczas uroczystych kolacji.



Tylko w ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy najemnicy Black Doves poddawali się rządowi, premier Zakładników wybierała między swoim krajem a porwanym mężem, a Xavier, agent Secret Service w Paradise, wrobił się w śmierć swojego prezydenta. Jeśli przez cały ten czas nikt nie dorównał arcydziełu Aarona Sorkina pod względem dowcipu i światowości, to nie dlatego, że nie próbował.

Kiedy po raz pierwszy ogłoszono „The Diplomat”, obawiałem się, że Disneyowska wersja ambasador USA w Londynie skacze po schodach swojego dużego domu w Regent’s Park i myli mnóstwo angielskich rzeczy – kubki ze spodkami? – zanim oczarowała rząd Wielkiej Brytanii swoimi zwycięskimi sposobami. I rzeczywiście, jest w nim coś z Bridget Jones w Kate Wyler granej przez Keri Russell, z jej rozwichrzonymi włosami, która z trudem zawiązuje własną sukienkę i niewątpliwie wpadnie w szał z brytyjskim ministrem spraw zagranicznych.

The West Wing cast

Allison Janney (druga od lewej) i Bradley Whitford (z prawej) w obsadzie The West Wing. Getty'ego

Co chroni to przed byciem „Pamiętników księżniczki” i polityką? Kilka aspektów, zwłaszcza chemia i rywalizacja między Russellem a Rufusem Sewellem jako ambasadorem i jej mężem. Ona ma występ w Londynie, ale on jest byłym dyplomatą z wciąż kręcącym się Rolodexem. Kiedy para nie kłóci się ani nie niszczy porcelany w swojej pięknej rezydencji (nie szczędzi pieniędzy Netflixa na lokalizacje), współpracuje, aby przechytrzyć swój personel, CIA, polityków w kraju i premiera Wielkiej Brytanii – uroczo kruchego Rory’ego Kinneara, który ma większość najlepszych kwestii.

Oczywiście nie jest to ani w najmniejszym stopniu zgodne z rzeczywistością – w ilu spotkaniach na najwyższym szczeblu, od CIA po rosyjskie aktywa, może zostać zaproszony do wzięcia udziału jeden ceremonialny ambasador? – i to zanim w drugim sezonie Allison Janney zostanie wiceprezydent Grace Penn. Nieważne, czy zawiesimy nasze niedowierzanie, każdy śpiący Wingnut będzie miał ochotę krzyknąć: „To CJ Cregg”, nawet jeśli jej wojskowa postawa i nieruchome spojrzenie emanują atmosferą bardziej przypominającą Donalda Sutherlanda niż odważnego, błyskotliwego sekretarza prasowego Jeda Bartleta.

Moją małą skargą byłoby to, że przy tak wspaniałej roli nie możemy cieszyć się zabawnymi momentami Janney, ale przy świetnym scenariuszu, osobistej dynamice i wibracjach korytarzy władzy, czego więcej moglibyśmy chcieć? Odpowiedź: kolejny absolwent West Wing: siwowłosy i brodaty, ale bez wątpienia Bradley Whitford – lub, jak się przedstawia, Todd Penn, Pierwsza Dama.

Z pewnością Wingnutowie będą musieli patrzeć przez palce, kiedy Pennowie zwijają się razem w kłębek (CJ i Josh czują się bardzo niewłaściwie), ale przypuszczam, że nie jest to dziwniejsze niż żona wiceprezydenta będąca jednocześnie ambasadorem, a także dziwnie pocieszające jest widzieć dwie tak znajome postacie kłócące się o ostrygi, jakby to był rok 2002. Teraz, gdyby mogli po prostu zrekrutować Richarda Schiffa, Janel Maloney i – szepcząc – Martina Sheen, wszyscy możemy spać spokojnie. Przynajmniej na ekranie dorośli wrócili do pokoju.

Najnowszy numer Bargelheuser.de jest teraz niedostępny – zapisz się tutaj .

Wybór Redakcji

Recenzja „Colors of Evil: Red”: Namiętny thriller kryminalny Adriana Panka jest oszałamiający
Recenzja „Colors of Evil: Red”: Namiętny thriller kryminalny Adriana Panka jest oszałamiający
Czytaj Więcej →
Jak oglądać wszystkie filmy Szybcy i wściekli w kolejności — Pełna chronologiczna oś czasu i kolejność wydań
Jak oglądać wszystkie filmy Szybcy i wściekli w kolejności — Pełna chronologiczna oś czasu i kolejność wydań
Czytaj Więcej →
Podsumowanie sezonu 3, odcinka 4 „Fundacji”: Demerzel zmaga się z poczuciem winy, a dwaj Cleonowie podejmują drastyczny ruch
Podsumowanie sezonu 3, odcinka 4 „Fundacji”: Demerzel zmaga się z poczuciem winy, a dwaj Cleonowie podejmują drastyczny ruch
Czytaj Więcej →