Recenzja „Rim of the World” Netflix: ujmujący powrót do filmów o inwazji kosmitów z lat 90
aktualności

Recenzja „Rim of the World” Netflix: ujmujący powrót do filmów o inwazji kosmitów z lat 90

„Rim of the World” to mieszanka „Goonies” (1985) i „Independence Day” (1996) w jednym. Nawiasem mówiąc, Rim of the World to prawdziwy letni kemping położony w rejonie Big Bear w Południowej Kalifornii, na którym natknął się scenarzysta Zack Stentz.

Film Netflix bada, co się dzieje, gdy czterech niepodmietych nastolatków - kujon, przestępcy, sierota i snob - powierzono im obowiązek uratowania świata przed kosmitami.

„Rim of the World” to częściowo rzeczywistość, częściowo fantazja, a wszystko zaczyna się, gdy 13-letni Alex (Jack Gore) zostaje wysadzony w letnim obozie przez jego mamę (Annabeth Gish), aby nerdy dzieciak z piegami może dowiedzieć się, że jest mofre niż tylko siedzenie komputera i poruszające się po autostradzie informacyjnej.



Spotyka Dariusha (Benjamin Flores Jr), mini-wersję Chrisa Tuckera z „Godziny szczytu” i kompletnego snobu. Częścią czterech gangów jest Orphan Zhenzhen (Miya Cech) - dojrzała, ale kochająca przygoda chińska dziewczyna. Pierwsze 30 minut filmu oferuje dobry śmiech, ale mamy również wgląd w obawy nastolatków, że jeszcze się nie podbijają.

Niedługo potem wszystkie dzieci z obozu zostają wzięte kajakiem i są świadkami inwazji obcych, która przypomina „Dzień Niepodległości” Rolanda Emmericha z dużymi przedmiotami migającymi po niebie, odrzutowc lecący nad głową, telefony komórkowe idzie martwą i trochę starym, staromodnym Pandemonium. Zaprzyjaźniają się także z Gabrielem (Alessio Scalzotto), który uciekł z Juvie i wślizgnął się do obozu.

Scena bitewna widzi także krainę awaryjną kosmiczną i umierającą astronauta - graną przez Lynn Collins - przekazanie klucza, który należy zabrać do JPL (Jet Propulsion Laboratory) w Pasadenie i które pomogą wystrzelić broń „Excalibur” - taki, który powstrzymałby inwazję i zniszczy Aliens.

Kiedy los świata spoczywa w rękach czterech odmieńców. (IMDB)

Czterej bohaterowie łączą się, aby przejść przez apokaliptyczny koszmar, a klucz do powstrzymania inwazji leży w ich rękach - wszystko, co muszą zrobić, jest pokonanie ich lęków i niepewności, aby odnieść sukces.

„Rim świata” z pewnością nie jest rozczarowaniem. Film przygodowy akcji ma nie tylko uczciwą dawkę przerażających kosmitów, którzy są powrót do „drapieżnika”, ale także ma hojną dawkę komedii i wiele referencji popkultury.

Reżyser MCG ma kilka hitów w swoim kotku, w tym „Charlie's Angels”, „Terminator: Salvation”, a dzięki „Rim of the World” udaje mu się utrzymać przyklejenie publiczności.

Scenarzysta Zack Stentz („X-Men: First Class”, „Thor”, „Agent Cody Banks”) obraca odpowiednią przędzę, która pozostawia dzieci tylko ich dowcip i wolę przetrwania prób w życiu. Ostatecznie historia nie ma na celu ratowania świata, jest to film stworzony przez dzieci, aby zdawać sobie sprawę z tego, jak polegać na sobie i sobie nawzajem, aby pokonać trudności nie do pokonania, a jednocześnie nawiązać ostatnie przyjaźnie.



Oglądanie „Rim of the World” z pewnością przyniesie w tobie poczucie nostalgii, a jeśli masz ochotę na powrót samochodów, ubrania i muzykę lat 90., to zdecydowanie powinno być na twojej liście obserwacyjnej.

„Rim of the World” będzie dostępny do przesyłania strumieniowego w Netflix od 24 maja.

Jeśli masz dla nas miarę rozrywkową lub historię, skontaktuj się z nami na (323) 421-7515

Wybór Redakcji

Jak oglądać Star Trek w kolejności – zarówno w kolejności premierowej, jak i chronologicznej
Jak oglądać Star Trek w kolejności – zarówno w kolejności premierowej, jak i chronologicznej
Czytaj Więcej →
Ścieżka dźwiękowa Bob Marley: One Love – wszystkie utwory z filmu biograficznego
Ścieżka dźwiękowa Bob Marley: One Love – wszystkie utwory z filmu biograficznego
Czytaj Więcej →