*Uwaga: ten artykuł zawiera spoilery z Monster: The Ed Gein Story.*
Z figurą np Eda Geina – gdzie tak niewiele wiadomo na temat realności i powagi wszystkich jego zbrodni ze względu na jego zawodność jako narratora – jest mnóstwo miejsca na wymyślenie własnej historii. Licencja kreatywna to coś, na czym twórca serialu Ryan Murphy mógł się oprzeć, zwłaszcza w przypadku swojej udanej franczyzy Monster w serwisie Netflix.
Po kontrowersjach, jakie pojawiły się w poprzednich dwóch sezonach i skupieniu się na seryjnym mordercy Jeffreyu Dahmerze, a następnie braciach Menendez, Murphy powraca z najbardziej makabryczną i przyprawiającą o mdłości częścią w historii.
Gdzie był problem moralny z poprzednich sezonów brak zaangażowania rodzin ofiar , ta historia Geina nie powinna przedstawiać żadnych realnych problemów tego rodzaju, prawda? Jest zbyt wcześnie, aby wypowiadać się, czy będzie coś takiego, ale biorąc pod uwagę fakt, że Gein jest postacią, która wywarła wpływ na takie postacie jak Leatherface i Norman Bates, z pewnością jest więcej powodów, aby upiększyć tę historię według własnego uznania.
Chociaż jest ich mnóstwo Potwór sezon 3 sceny, które sprawią, że perspektywa zjedzenia posiłku stanie się jedynie odległym wspomnieniem, ten sezon jest uznawany za nieco inny od pozostałych ze względu na fakt, że próbuje zmusić nas, jako widzów, do spojrzenia w głąb siebie.
Ian Brennan, współtwórca serialu, powiedział w wywiadzie dla: Różnorodność : „Jego historia była pokrętna i pokręcona, jak obraz Silly Putty. A najciekawszą warstwą było skierowanie kamery na nas samych – na Ryana i mnie, a także na publiczność. – Och, spójrz, robimy to samo. Mamy obsesję na punkcie tego gościa.”
Pojęcie to zostało po raz pierwszy zasugerowane w programie przyczepa , w którym Charliego Hunnama Gein odwraca się do kamery i mówi: „To ty nie możesz odwrócić wzroku”.
Podobnie w odcinku 4, kiedy dwóch nieznajomych, którzy polowali na jelenie, wpadają do stodoły Geina i widzą, jak używa piły łańcuchowej, mówi im: „Nie powinniście tego oglądać”. Sposób kręcenia sceny sprawia, że Gein przemawia do kamery, a następnie do nas. Jednak po czterech odcinkach to wszystko jest trochę zbędne.
Charliego Hunnama as Eda Geina, Suzanna Son as Adeline in Monster: The Eda Geina Story. Netflixa
Powszechna jest dyskusja na temat moralności prawdziwej zbrodni, rozkwitu gatunku i pozornie nienasyconego apetytu publiczności na najbardziej mrożące krew w żyłach historie. Mimo to Netflix (oraz wiele innych streamerów i kanałów) oferuje dramaty i filmy dokumentalne omawiające najbardziej makabryczne zbrodnie.
Nowe treści mają na celu pomóc nam zrozumieć sadystycznych przestępców, których po prostu nie jesteśmy w stanie ogarnąć. Ale czy nie nadszedł najwyższy czas, aby większość z nas zaakceptowała fakt, że nie jesteśmy psychologami kryminalnymi i tak naprawdę nie mamy ochoty wchodzić w szczeliny takich mrocznych umysłów?
W tej serii widzimy, jak reżyserzy tacy jak Alfred Hitchcock i Tobe Hooper wykorzystują historię Geina jako inspirację, czyniąc z niego hollywoodzką postać, zamiast przedstawiać swoje prawdziwe nazwisko jako znane. To jasne, że zarobili na maszynie Geina dla własnej korzyści – ale to samo robi Murphy.
Hipokryzja tego wszystkiego – sposób, w jaki Murphy wyraźnie wykorzystał zbrodnie Geina jako inspirację dla American Horror Story, a teraz oparł na nim cały serial – po prostu niweczy zamierzony wynik tego wszystkiego. Czy naprawdę możesz być krytykiem sposobu, w jaki konsumujemy prawdziwą przestępczość i gloryfikujemy ją, jeśli także jesteś jedną z osób, które odbierają czek zadłużony za te historie?
– powiedział twórca serialu Murphy Tumdu : Teza każdego sezonu brzmi: czy potwory się rodzą, czy powstają? Myślę, że w przypadku Eda jest to prawdopodobnie jedno i drugie.
Ale... czy naprawdę nas to obchodzi?
Jeśli Monster: The Ed Gein Story ma być inteligentnym badaniem natury i wychowania, patrząc na definicję „potwora”, myślę, że powiedziałbym coś innego. Mówiąc najprościej, serial Naprawdę nie jest tak mądry, jak mu się wydaje.
Użycie terminu „potwór” jest w tym sezonie szczególnie niestosowne, ponieważ pojawia się w prawie każdym odcinku. Prawdopodobnie ma to na celu skłonienie nas do rozważenia różnych form, jakie może przyjąć potwór, różnych sytuacji, które tworzą potworne osobowości i tendencje.
Ale gdyby serial taki jak Monster był na tyle mądry, że kazał nam podświadomie myśleć o tych rzeczach podczas oglądania, czy musiałbyś to przeliterować widzom czarno na białym? Gdyby dialogi, narracja i dramaturgia tego wszystkiego zostały zrobione w sposób, który faktycznie kazał nam usiąść i krytycznie przeanalizować (w stylu każdego świetnego serialu telewizyjnego), wychwalalibyśmy serial Murphy'ego jako wywracający do góry nogami prawdziwy gatunek kryminalny.
Zamiast tego sezon 3 Monstera wydaje się sensacyjną i absurdalną stratą czasu.
Joey Pollari jako Anthony Perkins, Tom Hollander jako Alfred Hitchcock w Monster: The Ed Gein Story. Netflixa
Tam, gdzie pierwszy odcinek ma pewne względne okruchy nadziei, wszystko zostaje zniweczone w drugim odcinku wraz z wprowadzeniem więźniów obozów koncentracyjnych goniących Geina przez jego farmę do jego domu, jak coś z źle ocenionego i głuchego horroru.
W dalszej części serialu Gein rozmawia z nazistowską zbrodniarką wojenną Ilse Koch, która mówi mu: „Nie pozwól, aby ktokolwiek nazywał cię potworem. Jesteś człowiekiem. Jak poetycko! Abyśmy nie zapomnieli o zbrodniach Geina, których upiorne szczegóły ukazują się we wszystkich odcinkach. Co dziwne, w ostatnich odcinkach sezonu pojawia się próba odkupienia starszego Geina.
Zdaje sobie sprawę, że ludzie opowiadali za niego jego historię, stając się inspiracją dla seryjnych morderców, takich jak Charles Manson, Ed Kemper, Jerry Brudos, Richard Speck, których Gein spotyka w sennej mgle w uświęconych korytarzach jego zakładu psychiatrycznego.
Poza tym, że w tej serii nie ma nic naprawdę sensownego, dialogi są tak niezgrabne, że momentami wydają się niemal śmieszne. Po raz kolejny widzowie nie opuszczą serialu wiedząc, co Murphy próbował tu zrobić. A jednak w przygotowaniu jest kolejna seria Monster.
Wyraźnie jest coś w tej franczyzie, co uderza w widzów, w przeciwnym razie Netflix nie miałby ochoty zamawiać więcej. Może to tylko mój problem, ale w tej części jest mnóstwo przykładów, które naprawdę idą za daleko.
Przychodzą mi na myśl takie godne uwagi, jak Gein wyobrażający sobie seks z Ilse Koch, ale w rzeczywistości to martwe zwłoki, lub kilka sromów, które Anthony Perkins pokazuje w ramach przygotowań do roli w Psychozie, te same, które widzimy ponownie, gdy funkcjonariusze wkraczają do domu Geina. A może Frank (Charlie Hall) ma halucynacje i widzi, jak Gein kroi swoją matkę (Lesley Manville) niczym indyka na Święto Dziękczynienia.
Mimo to współtwórca Monstera, Ian Brennan powiedział o tym trzecim występie: Myślę, że to najlepszy sezon z całej trójki i myślę, że zmiażdży ludziom skarpetki.
Widzimy, jak po aresztowaniu Geina wokół jego domu i posiadłości rozbrzmiewają publiczne fanfary. „Zobacz prawdziwy dom rzeźnika z Plainfield!” – głosi napis na podjeździe, podczas gdy ludzie przeglądają i zachwycają się najbardziej przerażającymi szczegółami. Większość twarzy gości wyraża obrzydzenie, ale zauważenie plam krwi i ludzkich włosów (prawdopodobnie ofiar) tylko zwiększa zainteresowanie osób, które myślą o zabraniu tych przedmiotów ze sobą do domu.
Prawdziwa machina przestępcza zaczęła pracować w następstwie zbrodni Geina, serial rysuje się dla nas i to właśnie my jesteśmy jego częścią, oglądając ten serial.
Chociaż powiedziano nam, że inni reżyserzy i producenci tylko pogłębili groteskową fascynację tym wszystkim, to prawie tak, jakby sam Murphy miał zagrać epizod w swoim własnym serialu – być może byłby to sprytny moment, w którym w tym sezonie wpadliby do mikrofonu, czego tak bardzo by sobie życzył.
Monster: The Ed Gein Story jest teraz transmitowany strumieniowo w serwisie Netflix – zarejestruj się w serwisie Netflix już od 5,99 GBP miesięcznie . Netflix jest także dostępny w Sky Glass i Virgin Media Stream.