Nadia Latif z The Man in My Basement: „Będą ludzie, którzy nie będą zgadzać się z moimi interpretacjami, ale to jest w porządku”
kino

Nadia Latif z The Man in My Basement: „Będą ludzie, którzy nie będą zgadzać się z moimi interpretacjami, ale to jest w porządku”

Po obejrzeniu „Człowieka w mojej piwnicy” będziesz miał mnóstwo pytań, to pewne. Film, który można już oglądać na platformie Disney w Wielkiej Brytanii, jest pełnometrażowym debiutem Nadii Latif, której kariera była mocno osadzona w świecie teatralnym.

Latif reżyserował produkcje sceniczne dla Royal Shakespeare Company, Almeida i Donmar Warehouse (by wymienić tylko kilka) oraz był zastępcą dyrektora teatru Young Vic. Jej imponująca kariera obejmuje także reżyserię filmów krótkometrażowych (White Girl, który został ufundowany przez BFI i They Heard Him Shout Allahu Akbar for Film4).

Teraz zajmuje się oszałamiającym materiałem źródłowym Powieść Waltera Mosleya z 2004 roku , Człowiek w mojej piwnicy. Na książkę natrafiła podczas studiów na uniwersytecie w zakresie literatury angielskiej. Ten kurs – o czym ten pisarz doskonale wie i za co może ręczyć – „zdominowany jest przez pisarzy białych, w większości mężczyzn” – wyjaśnia Latif.



Po przeczytaniu wielu literatury kolonialnej i postkolonialnej Latif „przez przypadek” natknął się na powieść Mosleya, gdy została ona pozostawiona na stole. „Po prostu wydało mi się to takie niezwykłe. Nie wiedziałam, co się wydarzy, strona po stronie.

„Wówczas oba dotyczyły naprawdę masywnych idei dotyczących historii i zła, a jednocześnie dotyczyły dość małej społeczności w Ameryce. To było naprawdę zabawne i trochę obrzydliwe”.

Opisując powieść jako „dziką przejażdżkę”, po 20 latach Latif usłyszał, że wytwórnia filmowa ma do niej prawa i kręci film. Było to dla niej naturalne „tak”, ponieważ wspomnienie pierwszych uczuć, jakie wywołała w niej powieść, było tak namacalne. To uczucie chciała odtworzyć u widza, gdy po raz pierwszy zasiądą do oglądania Człowieka w mojej piwnicy.

Willem Dafoe and Corey Hawkins in The Man in My Basement sharing a cheers holding glasses, while stood in a dark basement surrounded by boxes.

Willem Dafoe i Corey Hawkins w „Człowieku z mojej piwnicy”. Andkrajobraz

„Myślę, że zadaniem adaptacji czegokolwiek, a szczególnie książki, jest próba odtworzenia wrażenia, jakie książka wywarła na pierwszym czytelniku” – wyjaśnia. „To znaczy, że myślę, że nawet jeśli masz do czynienia z fikcją historyczną, nie traktujesz jej tak, jakby to był kawałek historii, ponieważ dla pierwszego czytelnika był to utwór aktualny.

„Musisz zatem pomyśleć, w odniesieniu do chwili obecnej, jak odtworzyć to doświadczenie? I tak w przypadku Człowieka z mojej piwnicy miałem naprawdę szczęście, bo to ja jestem tym oryginalnym czytelnikiem. Pamiętam, że czytałam tę książkę i pamiętam, jakie wywołała we mnie emocje”.

Nazywając tę ​​dwójkę kuzynami, a nie bliźniakami, Latif wyjaśnia, że ​​jej zdaniem film jest o wiele mroczniejszy niż książka, choć utrzymuje, że powieść jest smutniejsza. Mówiąc o tym, że film „w zasadzie to ja patrzę na książkę”, Latif twierdzi, że jej spojrzenie na temat „jako Afrykanki patrzącej na tę amerykańską i światową historię” jest jednym ze sposobów patrzenia. Wie jednak, że perspektywa będzie się, co zrozumiałe, zmieniać w zależności od tego, kto patrzy.

W filmie Charles (Corey Hawkins) – Afroamerykanin, któremu zabrakło szczęścia i popadł w rutynę – zgadza się wynająć swoją piwnicę enigmatycznemu białemu biznesmenowi, który pewnego dnia przypadkowo pojawia się na jego progu, Anniston Bennet (Willem Dafoe).

Jak można sobie wyobrazić w przypadku każdego pulsującego thrillera psychologicznego, pod powierzchnią kryje się o wiele więcej niż tylko ogólne założenie. Film pełen jest symboliki i subtelnych odniesień, które sprawią, że widz zacznie zastanawiać się nad własnością, bogactwem, rasą i tym, kto może „posiadać” historię. Choć akcja książki rozgrywa się w 2004 roku, Latif chciał przesunąć chronologię w przeszłość i umieścił film w 1994 roku, ponieważ rok ten był „niezwykłym momentem w globalnej kulturze Czarnych”.

„Mnożąca się kultura afroamerykańska była nam w pewien sposób sprzedawana za pośrednictwem seriali komediowych, takich jak Fresh Prince i The Cosby Show. Istniała pewna wersja sukcesu Czarnych, którą można było sprzedać poprzez muzykę, sport i wszystkie te rzeczy” – wyjaśnia.

„A więc coś takiego dzieje się w Ameryce. A potem, oczywiście, po drugiej stronie Atlantyku ma miejsce ludobójstwo miliona ludzi w Rwandzie. Wydało mi się to bardzo interesującym zestawieniem różnych wersji bycia czarnym.

„W filmie w telewizji pojawiają się dwie wiadomości. Jednym z nich jest raport z procesu OJ Simpsona, który również miał miejsce w 1994 r., a następnie powracające doniesienia o ludobójstwie w Rwandzie.

Nadia Latif wearing an rusty orange jumpsuit, sitting on a box.

Nadia Latif. Gareth Cattermole/Getty Images dla IMDb

Ten kontrast sam w sobie pokazuje „różną skalę przemocy” w filmie, mówi Latif, podkreślając „jedną osobę i rzeczy, które mogłaby zrobić, a potem milion ludzi”. Chcąc oddać wierność klasycznemu napięciu, jakie buduje się w każdym dobrym thrillerze, Latif wyjaśnia również, że integralną częścią filmu było także przebywanie w Internecie. Dlatego tak duża część filmu skupia się wokół książek i idei poszukiwania za ich pośrednictwem sensu.

Choć początkowo film skupia się na dynamice relacji Charlesa i Anniston, szybko staje się jasne, że jest w nim mnóstwo drastycznych wątków. Akcja może rozgrywać się w latach 90., ale dyskusje na temat własności historycznych artefaktów i historii w ogóle są wciąż obecne, nawet teraz, w 2025 roku.

„Nie ma momentu w historii, gdzie nie byłoby to istotne, ponieważ uważam, że zawsze ignorujemy konflikt w telewizji” – mówi Latif. „Myślę, że nie przejmujemy się ogólną śmiercią Czarnych Afrykanów – myślę, że jest to powracający temat we współczesnej historii”.

Latif wyjaśnia, że ​​choć wiele osób może po prostu patrzeć na wiadomości i etykietować to, co uważają za „tajemniczy konflikt afrykański”, bez chęci głębszego zrozumienia, „nie jest to aż tak skomplikowane”. „Czarni i brązowi ludzie umierają setkami tysięcy. Nie sądzę, że dotyczy to wyłącznie osób rasy czarnej i brązowej, ale sądzę, że w zachodnich mediach istnieje tendencja do mniejszego dbania o życie Afrykanów. Myślę, że gdybyśmy mieli kręcić film dzisiaj, [Charles] zignorowałby wiadomość o konflikcie w Afryce”.

Kontynuuje: „Ale myślę, że rozmowa, którą obecnie toczymy na temat zwrotu afrykańskich artefaktów do krajów pochodzenia, jest obecnie żywa w sposób interesujący, ale także bardzo skomplikowany. Myślę, że nie ma jasnych odpowiedzi na pytanie, dlaczego i na jakich warunkach należy zwrócić te rzeczy.

„Uważam, że należy je zwrócić, ale jaka jest ich wartość. Bardzo się wzruszyłem, oglądając film Mati Diopa Dahomej, opowiadający o powrocie artefaktów do Beninu. Byłem niesamowicie poruszony tym, że ci ludzie mogli zobaczyć swoją własną historię i jest ona bardzo piękna. Film kończy się jednak dyskusją o tym, czy to ma znaczenie. Czy to prawda? Czy dzięki temu życie będzie lepsze?

„Myślę, że zawsze jest to tajemnicza władza, jaką dzierży nad nami historia. Jest ona ważna, ale tak naprawdę nie potrafimy określić, dlaczego. To tak, jakby było to coś ważnego duchowo, ale zdecydowanie nie stawiającego jedzenia na stole.

Jeśli powyższe pole nie jest widoczne, może być konieczna zmiana ustawień prywatności. W stopce witryny kliknij „Zarządzaj ustawieniami prywatności”. W sekcji „Dostawcy witryn” wyraż zgodę na „YouTube”, a następnie naciśnij Zapisz

Latif dodaje: „Myślę, że rozmowa o zwrocie artefaktów jest rozmową odrębną od rozmowy o reparacjach. Jest oddzielny, ale sąsiaduje. To kuzyni. Myślę, że te rozmowy są również niezwykle interesujące.

Czy możesz określić wartość pieniężną cierpień milionów ludzi? Jak możemy zdecydować, jaka to liczba? Myślę, że te rozmowy są dziś naprawdę żywe”.

Choć można spojrzeć na „Człowieka z mojej piwnicy” i zobaczyć, w jaki sposób porusza on szersze tematy związane z własnością, można spojrzeć na niego również z bardziej osobistego poziomu. Charles przebywa w domu rodzinnym, który ma tak wielką wartość emocjonalną, a także historyczną, co skłania go do głębszego zastanowienia się nad własną historią.

Chodzi o to poczucie: „Co to znaczy posiadać swój dom?” – mówi Latif, a Charles w niezwykły sposób rozumie fakt, że stąd pochodzi jego rodzina – ale czy tak jest? „Nie wiemy, skąd pochodzili, kiedy przybyli z Afryki” – wyjaśnia Latif. „Myślę, że to bardzo interesująca schizma w historii Afroamerykanów; Do którego momentu możesz się cofnąć i kiedy to się zaczyna na plantacji niewolnictwa?

Ciekawostką w filmie jest to, że Charles zaprzecza twierdzeniu, że jego rodzina nigdy nie była zniewolona, ​​co przekazała mu matka, która wierzyła w to samo. To wyjątkowe napięcie w Ameryce, które Latif chciał uchwycić w filmie i stanowi „całkowicie amerykańską historię”. Reżyser ani razu nie pomyślał o umiejscowieniu „Człowieka w mojej piwnicy” po tej stronie stawu, mimo że w historii Wielkiej Brytanii można znaleźć wiele zaprzeczeń – żartuje Latif.

Willem Dafoe, Nadia Latif and Corey Hawkins on the red carpet for The Man in My Basement, all smiling and wearing black.

Willema Dafoe, Nadia Latif i Corey Hawkins. Dave’a Benetta/WireImage

Kiedy rozmowa schodzi na temat pisanek i symboli, które umieściła w filmie, Latif rozjaśnia się, nawiązując do Samotnego strażnika, Zabójcy owiec i Moby Dicka.

Oczywiste jest, że w zależności od tego, co wniesiesz do filmu, prawdopodobnie zakończysz jego oglądanie z inną perspektywą niż osoba, która siedziała obok ciebie.

„Myślę, że to Arthur Jafar powiedział: „Moja praca jest dla Czarnych, ale biali coś z niej uzyskują”. Po prostu uważam, że to świetny sposób na tworzenie różnych rzeczy. Wiem, dla kogo to robię i wiem, jakie będą ich doświadczenia, ponieważ też jestem czarny. Nie jestem każdą wersją Blacka, jestem moją własną wersją Blacka.

„Będą ludzie, którzy nie będą zgadzać się z moimi interpretacjami pewnych rzeczy, to jest w porządku. Cała publiczność nigdy nie będzie mogła mieć takich samych doświadczeń, ponieważ jesteśmy inni. Próba zapewnienia spłaszczonego, uniwersalnego doświadczenia jest po prostu nieprawdziwa, nie może się zdarzyć. Równie dobrze możesz to zaakceptować” – mówi Latif.

Chociaż film może podzielić opinie i z pewnością skłonić ludzi do dyskusji, to w rzeczywistości stanowi to istotę tego, co Latif chciała osiągnąć zarówno w swojej twórczości teatralnej, jak i filmowej. „Aby zachęcić ludzi do różnych reakcji w zależności od tego, kim są, i aby nie wybierać czegoś uniwersalnego, wybierasz coś niezwykle konkretnego” – stwierdza.

Jeśli chodzi o przyszłość zarówno na ekranie, jak i na scenie, cel Latifa jest prosty: zaskoczyć. Choć twierdzi, że stwierdzenie, że widzowie czują się niekomfortowo, jest „nieco przesadzone”, nie chce tworzyć sztuki, która ma proste odpowiedzi.

„Myślę, że to przesadne, że ludzie chcą chodzić do kina lub teatru, żeby zobaczyć swoje dokładne odbicie. Myślę, że pod wieloma względami jestem zawiedziony, kiedy idę i mam wrażenie, że dokładnie wiem, kim są ci bohaterowie i jaka jest ta sytuacja. Chcę widzieć ludzi stawianych w zaskakujących sytuacjach i dylematach.

„Czuję, że moim celem zawsze jest, aby ktoś zobaczył siebie w sposób, w jaki nigdy wcześniej siebie nie widział. Bo ja też uważam, że nawet jeśli masz niesamowicie różnych i różnorodnych odbiorców… jeśli potrafisz ich wszystkich zaskoczyć, jest to dziwnie demokratyczne, ponieważ wszyscy są zjednoczeni w tym, że nie wiedzą, co do cholery wydarzy się dalej.

Podsumowuje: „Mam nadzieję, że moja praca zawsze będzie po prostu destrukcyjna, zakłócała ​​sposób, w jaki ludzie rozumieją siebie i otaczający ich świat”.

„Człowieka z mojej piwnicy” można oglądać na platformie Disney. Możesz zarejestruj się w Disney już od 4,99 GBP miesięcznie Teraz.

Wybór Redakcji

Recenzja „The New Look” – dramat Apple TV wcina się w życie Diora
Recenzja „The New Look” – dramat Apple TV wcina się w życie Diora
Czytaj Więcej →
„Yellowstone” Sezon 3: Beth i Jamie nienawidzą się z pasją, ale jaki jest przyczyna tej wrogości?
„Yellowstone” Sezon 3: Beth i Jamie nienawidzą się z pasją, ale jaki jest przyczyna tej wrogości?
Czytaj Więcej →