Will Gerarda Butlera dostarcza kilka bif i hojnych dawek przekleństw, gdy przyjmuje dealerów narkotyków w poszukiwaniu swojej żony, Lisy (Jaimie Alexander) w „Last Seen Alive” Briana Goodmana. Thriller robi wystarczająco dużo, aby zwrócić uwagę, ale ma swój udział w dziurach. To bardzo zaskakujące, że film z głównym Butler zyskuje mniej rozgłosu. To też nie jest zły film. Może to nie być jedno z najlepszych dzieł Butlera, ale zdecydowanie przechodzi na jednorazowy zegarek i jest wystarczająco przewieziony, aby przebiegać z popcornem i sodą. Historia jest standardowa. To płyta kotła, w której mąż szuka swojej zaginionej żony i tego, jak jest uwikłany w bałagan, który wiąże go z władzami i bierze sprawy w jego ręce.
Butler odpada dobry film. Jego „Copshop” radził sobie całkiem nieźle, jeśli chodzi o zrębne filmy, a teraz wraca do zwykłego trybu akcji. Jego trajektoria kariery jest prawie podobna do Bruce'a Willisa, który umożliwia jego status jako jednego z niezawodnych bohaterów akcji Hollywood. Pakuje wredną huśtawkę, jest wzmocnieniem i prawie na pewno jest w stanie samodzielnie wziąć film, podobnie jak z „ostatnim widzianym życiem”.
Powiązane artykuły
Tajemnica najnowszego filmu Gerarda Butlera: Jak doskonały „ostatnio widziany żywy” zniknął bez śladu
Recenzja „Grenlandii”: dramat katastrofy Gerarda Butlera polega na ludzkości zasługującej na drugą szansę
Will miał problemy z Lisą. Ta ostatnia odczuwa potrzebę zrobienia przerwy i postanawia udać się do domu swojego rodzica w Emerson. Rzeczy zbliżają się do gorzej, gdy zostaje porwana przez rękawicę, która pracuje dla swoich ludzi. Zmartwiony będzie poszukiwanie i niechętnie współpracuje z detektywem Patersonem (Bill Hornsby), ale później przejął sprawę. Podąża za niektórymi tropami, uderza w żywe światło dzienne kilku złych i czy uważa, że Lisa stanowi sedno 90-minutowego romansu. Jest wystarczająco dużo pytań dotyczących motywu, które antagoniści niekoniecznie ustanawiają, ale hej, porywacie osobę, z pewnością przynajmniej jest wezwanie do okupu.
Butler zajmuje prawie każdą klatkę w filmie i wydaje się, że była to łatwa praca, biorąc pod uwagę, że odbywa się to głównie w dwóch lokalizacjach. „Ostatnie widziane żywe” kwalifikuje się do przyzwoitego filmu, nawet jeśli ma niezgrabne linie, które w jakiś sposób trafiają do filmu. Goodmanowi udaje się zrobić coś z cienkiej fabuły, która ma trzy bardzo proste działania - porwanie, polowanie i wynik. Jest to przewidywalne, ale to Butler, a mężczyzna nie zawodzi, nawet jeśli tym razem nie ratuje prezydenta.