Od pewnego czasu Netflix jest głównym miejscem, w którym można oglądać treści kryminalne, oferując takie hity jak „Believe Me” i „Murder by the Coast”.
Kiedy zatem thriller psychologiczny „Intruder” (nie mylić z „Intruderem” emitowanym na Channel 5) trafił do serwisu streamingowego, fani byli, co zrozumiałe, ciekawi, czy jest to najnowszy dodatek do serii kryminalnej dostępnej na żądanie.
Film z 2019 roku przedstawia młode małżeństwo przeprowadzające się do swojego wymarzonego wiejskiego domu, kiedy, co zabawne, pojawia się intruz, a poprzedni właściciel grany przez Dennisa Quaida odmawia wypuszczenia posiadłości.
Poza kilkoma odniesieniami do zjawisk nadprzyrodzonych fabuła z pewnością wydaje się wykonalna – ale jaka jest prawda?
W Intruderze Dennis Quaid gra tytułowego intruza Charliego, który żąda, aby młoda para Annie (Meagan Good) i Scott (Michael Ealy) nie zmieniali niczego w swoim nowym domu, po tym jak zmarła w nim jego żona. Następnie Charlie zaczyna obsesyjnie obserwować dom, a jego przerażające zachowanie narasta, aż w końcu włamuje się do posiadłości uzbrojony w broń.
Pisarz David Loughery wyjaśnił w notatkach produkcyjnych, że film nie był jednak oparty na prawdziwej historii, ale był raczej wyolbrzymieniem zwykłej postaci z sąsiedztwa.
„W każdej dzielnicy jest starszy, emerytowany facet, który ma całkowitą obsesję na punkcie swojego domu, posiadłości i podwórka, dlatego utrzymuje wszystko w najdrobniejszym porządku i to jest jego odbiciem” – powiedział Loughery. „Dom, posiadłość reprezentuje go. I pomyślałem, co by było, gdyby taki facet musiał zrezygnować ze swojej własności? Czy mógłby trzymać się z daleka, czy też musiałby wrócić i upewnić się, że ludzie, którym go sprzedał, dbają o niego tak, jak tego potrzebował?
Jednak choć nie jest to zamierzone, fabuła przypomina niesamowity przypadek z życia wzięty: Dom „Strażnika”. , kiedy w 2015 roku para, która kupiła swój wymarzony dom w New Jersey, była zastraszona listami z pogróżkami od mężczyzny, który przedstawiał się jako „Obserwator”. Autor listów twierdził, że jego rodzina obserwowała ten dom od dziesięcioleci i tożsamość „Obserwatora” nigdy nie została odkryta.
Co ciekawe, Netflix pracuje obecnie nad limitowaną serią Ryana Murphy'ego opartą na wydarzeniach, z Naomi Watts i Bobby'm Cannavale w rolach głównych.
Widzom może także przypomnieć, że nie jest to pierwszy film o inwazji na dom w reżyserii Dennisa Quaida – zagrał on wcześniej w Cold Creek Manor, w którym role się odwróciły i wcielił się w właściciela domu, który jest nękany przez poprzedniego lokatora po odkryciu zbrodni, które popełnił na posesji.
Jednak Cold Creek Manor również nie jest oparty na prawdziwej historii – najwyraźniej Quaid tworzy niszę w fikcyjnych thrillerach o intruzach.
„Intruder” można już oglądać w serwisie Netflix. Sprawdź nasze listy najlepszych seriali w serwisie Netflix i najlepszych filmów w serwisie Netflix lub odwiedź nasz przewodnik telewizyjny, aby obejrzeć coś innego.