W wydarzeniu, które z pewnością zalicza się do największych tragedii naszych czasów – tuż obok, powiedzmy, wyczerpania się piwa kremowego w Trzech Miotłach – Harry'ego Pottera fani byli załamani, gdy londyńska stacja kolejowa King’s Cross nie spełniła uświęconej tradycji ogłoszenia odjazdu fikcyjnego Hogwart Express z peronu 9 ¾. Tak, dobrze przeczytaliście: rzeczywisty, funkcjonujący dworzec tak naprawdę nie igrał z fikcyjną narracją z serii książek dla dzieci, a dorośli byli absolutnie wypatroszeni.
Co roku 1 września horda czarodziejów, czarownic i mugoli gromadzi się na King’s Cross, z niecierpliwością czekając na ten magiczny moment o 11:00, kiedy ma odjechać Hogwart Express. To oczywiście ukochany rytuał wyrwany prosto z kart J.K. Rowling książki — doskonały pretekst dla fanów, aby się przebrać, machać różdżkami i udawać, że uciekają do świata, w którym ich list z Hogwartu nie zaginął pocztą. W przeszłości stacja żartowała nawet Potterheadom, wyświetlając informacje o połączeniach kolejowych na tablicach odjazdów, dzięki czemu cała sytuacja wydawała się niemal realna. Prawie.
Ale w tym roku? Nada. Zamek błyskawiczny. Nic. Na tablicy odlotów nie ma Hogwart Express. Zamiast tego wyczekujący tłum – który niewątpliwie zakreślił tę datę w swoich kalendarzach z wielomiesięcznym wyprzedzeniem – spotkał się z zimną, surową rzeczywistością, że świat, niestety, idzie do przodu.
Opóźnienie pociągu Hogwart Express
Film opublikowany w mediach społecznościowych ukazuje tę chwilę w całej jej tragicznej okazałości: morze szat czarodziejów, szalików House i prawdopodobnie więcej niż kilka plastikowych różdżek, a wszystko to odlicza do 11:00. A potem… świerszcze. Świadomość, że nic się nie dzieje, uderzyła w tłum natychmiast, wywołując buczenie i jęki, jakby sam Voldemort właśnie oznajmił: „Koniec z magią”.
Jednak to rozczarowanie nie wzięło się znikąd. Warner Bros Discovery, władcy Harry'ego Pottera franczyzy, wydał już w lipcu oświadczenie, w którym doradzał fanom nie zejść w tym roku na King’s Cross. Zamiast tego zaoferowali nagrodę pocieszenia: program internetowy prowadzony przez Sama Thompsona , Jestem gwiazdą… Zabierz mnie stąd! zwycięzca i dumny Puchon.
Oficjalny powód? Network Rail, operator stacji, powiedział, że zeszłoroczna impreza była, powiedzmy, nie do zorganizowania. Tysiące ludzi w King’s Cross stanowiło dla nas, jako operatora stacji, wyzwanie, powiedział rzecznik Metro . Tłumaczenie: prawdziwe dworce kolejowe są przeznaczone dla prawdziwych pasażerów, a nie dla wymyślonych przejażdżek pociągiem do szkoły magii.
Choć Warner Bros i Network Rail prawdopodobnie myślały, że wyświadczają wszystkim przysługę – być może zapobiegną masowemu chaosowi i zapewnią, że osoby dojeżdżające do pracy będą mogły wsiąść do pociągu bez zaczepiania ich przez tłum z różdżkami – fani nie byli do końca uspokojeni. Ale nie martwcie się, ludzie, zawsze możecie obejrzeć jeszcze raz Harry'ego Pottera and the Philosopher’s Stone po raz 375 i marzę o tym, co mogłoby być. Dla tych, którzy wciąż opłakują brak wyjazdu o 11:00, zawsze jest następny rok.
Całość Harry'ego Pottera Franczyza jest dostępna do transmisji strumieniowej na platformie Max.
8.5 /10