Happy Gilmore 2 to świetna zabawa, ale to także leniwy sposób na zdobycie gotówki z Legacyquel
Funkcje filmowe

Happy Gilmore 2 to świetna zabawa, ale to także leniwy sposób na zdobycie gotówki z Legacyquel

Czasami może być trudno znaleźć właściwy sposób na zaangażowanie się w rozrywkę typu „wyłącz mózg”. W erze dyskursu internetowego zdominowanego przez postawę „po prostu pozwól ludziom cieszyć się rzeczami”, krytyka filmów i programów telewizyjnych, które nie traktują siebie zbyt poważnie, jest często postrzegana jako pretensjonalna lub pełna nienawiści . Ale niezależnie od tego, o jakim konkretnym dziele sztuki mowa, przemyślana analiza lub krytyczna eksploracja zawsze ma wartość . Jeśli stracimy to z oczu, nasz krajobraz rozrywkowy może zamienić nas w nic innego jak dzieci dla ogromnych studiów, które będą mogły po prostu brzęczeć klawiszami przed nimi i zakończyć zabawę.

Specyficznym nurtem rozrywki typu „dzwoniący klucz”, który od pewnego czasu na stałe zagościł w hollywoodzkim opowiadaniu historii, jest kontynuacja dziedzictwa, czyli „legacyquel”. Legacyquel to oczywiście kontynuacja filmu lub nowa część serii, często wydawana kilkadziesiąt lat po swoim poprzedniku, która przywraca stare postacie, wprowadzając jednocześnie nowe. Najnowszym przykładem jest Netflix Szczęśliwego Gilmore'a 2 , film tak przepełniony leniwymi, tradycyjnymi tropami, jak występy gwiazd i ciągłe odniesienia do oryginału, że wydaje się, że to niemal śmiałość, sztywnych krytyków filmowych, ośmieszać się, przedstawiając szczerą krytykę . I chociaż tak, na pozór głupie może wydawać się traktowanie tego filmu jako czegoś więcej niż głupiej zabawy, którą najwyraźniej próbuje się przedstawić, krytyka wydaje się o wiele bardziej uzasadniona, jeśli weźmie się pod uwagę to, co Szczęśliwego Gilmore'a 2 w rzeczywistości jest: kolejnym filmem nakręconym przez znanych milionerów, których wynajęła wielomiliardowa korporacja, aby jeszcze bardziej zarobić na nostalgii, jednocześnie schlebiając i obrażając inteligencję swoich widzów.

„Happy Gilmore 2” to wszystko, co jest nie tak ze współczesnymi Legacyquelami

Zanim zagłębimy się w niektóre kwestie w Szczęśliwego Gilmore'a 2 , pozwólcie, że najpierw wyjaśnię jedną rzecz: czy ten film jest dość łatwym obejrzeniem, przy którym kilka razy się uśmiechniecie? Jasne. W chwilach, kiedy Adama Sandlera czuje się, jakby nie spał i próbował, szczególnie w scenach ze swoją córką na ekranie i w prawdziwym życiu Słoneczny Sandler , wykonuje przyzwoitą robotę, powracając do swojego przełomowego charakteru z lat 90. I choć w zasadzie nigdy nie myślałem, że napiszę te słowa, pomyślałem Zły króliczek I Johna Daly’ego oba dostarczyły kilku zabawnych momentów. Ale cokolwiek dobrego jest , jest znacznie przeważony przez złych i leniwych .



Od samego początku jest to niezwykle oczywiste Szczęśliwego Gilmore'a 2 nie traktuje siebie poważnie – i w tym jest problem. To, że film zawiera głupie dowcipy, nie oznacza, że ​​sam w sobie musi być głupi . Podobnie tylko dlatego, że film jest na nim zbudowany młodzieńczy humor nie oznacza, że ​​nie może zawierać również dobrych występów, przemyślanej fabuły, rzeczywistych stawek, w które warto zainwestować, oraz postaci, za którymi można kibicować i przeciw którym się przeciwstawiasz. Właściwie pierwszy Szczęśliwego Gilmore’a jest tego doskonałym przykładem. Film z 1996 roku był oczywiście głupi i absurdalny, ale miał spójną strukturę i zawierał uzasadnione idee antykonformistyczne i kontrkulturowe, które były obecne, jeśli ktoś chciał z nimi nawiązać kontakt. Gdyby była to po prostu seria niepowiązanych i bezsensownych fragmentów trwająca 90 minut, nie byłaby istotna kulturowo tak długo. Dla kontrastu, jego kontynuacja sprawia wrażenie filmu, którego trwałym dziedzictwem będzie prawdopodobnie liczba „Wyszczególniających występy każdej gwiazdy” Szczęśliwego Gilmore'a 2 artykuły publikowane na różnych portalach rozrywkowych.

Michael B Jordan and Jonathan Majors in creed 3 poster

Michael B. Jordan i Jonathan Majors na plakacie Credo 3

Zdjęcie za pośrednictwem United Artists Releasing
„Creed” i 9 innych sequeli, które ożywiły stare franczyzy

Te starsze sequele nadają nowe oblicze starym klasykom.

Posty Przez Barry Estelhomme 15 lutego 2023 r

Dzięki współczynnikowi jednej nowej sceny na 60 sekund, niekończącym się odwoływaniom do oryginału, poleganiu na nudnych żartach i braku jakiejkolwiek zrozumiałej fabuły lub dźwięcznych stawek, Szczęśliwego Gilmore'a 2 ucieleśnia — i pozornie obejmuje — najbardziej frustrujące cechy, jakie można znaleźć w tak wielu dziedzictwie . Oglądając go, nie można oprzeć się wrażeniu, że twórcy filmu nie szanowali swoich widzów, ponieważ przez cały – nieco nadęty – czas realizacji po prostu mówili: „Hej, pamiętasz tę rzecz, z której kiedyś się śmiałeś?”. Cóż, znowu to samo! A skoro już mowa o tym nieco rozdętym czasie działania, dobrze się składa, że ​​był to pojazd, który można było bezpośrednio przenieść do serwisu Netflix, ponieważ podobnie jak wiele innych filmów przesyłanych strumieniowo wcześniej, w jakiś sposób wydaje się, że zajmuje połowę filmu, a jednocześnie jest o 20–30 minut za długi.

Powód „pamiętasz to?” aspekt Szczęśliwego Gilmore'a 2 jest szczególnie skandaliczne, ponieważ nie tylko konsekwentnie nawiązuje do momentów ze swojego poprzednika, aby wywołać tani śmiech, ale w rzeczywistości zawiera retrospekcje rzeczy, do której się odnosi, aby było jasne dla widza, jaki ma być żart . Trudno przecenić, jak małą wiarę musi mieć twórca filmowy w potencjalnej publiczności, aby włączyć tę technikę do swojego filmu. Ale w tym tkwi problem: wydaje się, że więcej uwagi poświęcono temu, jak ludzie kręcący ten film mogą się dobrze bawić, niż temu, jak będą się bawić ludzie go oglądający. Naprawdę się cieszę, że wszystkie te gwiazdy dobrze się bawiły, kręcąc swoje sceny, ale nie to chcę wynieść z moich wrażeń związanych z oglądaniem filmów.

Można oczekiwać jakości i wysiłku nawet w głupich filmach

Pomimo zaskakująco wysokich wyników w serwisie Rotten Tomatoes, w mediach społecznościowych panuje dyskusja Szczęśliwego Gilmore'a 2 było dość dzielące , przy czym większość ludzi należy do jednego z dwóch obozów. Są tacy, którzy wytykają nijaki, pozbawiony inspiracji i wyobraźni charakter filmu, a potem pojawia się pytanie: „Czego się spodziewałeś?”. To jest Szczęśliwego Gilmore’a sequel, to nie ma być jakieś znaczące dzieło sztuki. Tej ostatniej grupie mówię: właściwie nie ma nic złego w proszeniu o jakość, wysiłek i szacunek dla publiczności od ogromnych korporacji, które wykorzystują to, co kochamy, do zarabiania milionów dolarów więcej niezależnie od tego, jaki to film.

Oczywiście ostatecznie ludzie powinni oglądać rozrywkę, która im się osobiście podoba. A jeśli tak jest Szczęśliwego Gilmore'a 2 , to będzie dla nich więcej mocy. Ale problem z naszą kulturą „pozwól ludziom lubić to, co im się podoba” polega na tym ogólnie rzecz biorąc, dobrym pomysłem jest przynajmniej przemyślane podejście do sztuki, którą konsumujesz . Nie oznacza to, że nie możemy cieszyć się głupimi, bezmyślnymi, prostymi i przystępnymi filmami i programami, ale powinniśmy przynajmniej spróbować zrozumieć, dlaczego coś nam się podoba, co dzięki temu zyskujemy i co – jeśli w ogóle – próbuje to powiedzieć.

Jeśli całkowicie się tego pozbędziemy i nadal będziemy utożsamiać wartość filmu z tym, czy zapewnia tę samą ulotną chwilę rozrywki, co bezsensowny film na Tik-Toku, będziemy nadal podążać ścieżką w stronę świata, w którym większość ludzi zadowoli się przekazywaniem 24,99 dolarów miesięcznie na usługę przesyłania strumieniowego i dziękowaniem za każdą otrzymaną bzdurę. Choć niektórzy chcą mówić o twórczym bankructwie współczesnego przemysłu rozrywkowego, o tyle akceptująca i bezkrytyczna reakcja na coś takiego jak Szczęśliwego Gilmore'a 2 jest tego dowodem nie chodzi o to, że w Hollywood zabrakło pomysłów, chodzi o to, że w Hollywood zabrakło pomysłów – głównie przez publiczność głównego nurtu.

Ważne jest, aby pamiętać, że jeśli zostanie wykonane prawidłowo, rzeczy takie jak dziedzictwo mogą być trwałymi i znaczącymi dziełami sztuki, które są godne naszej uwagi . Ale potrzeba o wiele więcej, niż tylko wskazywanie kilku rzeczy z przeszłości, które lubimy. Film jak Top Gun: Maverick stał się takim fenomenem, ponieważ troskę i wysiłek włożony w jego realizację można było poczuć na ekranie. Z innowacyjne techniki filmowe , efekty praktyczne, doskonała obsada i sposób, w jaki stworzono je z myślą o doświadczeniu teatralnym — było samo w sobie wyjątkowe i kreatywne, nawet jeśli opierało się na czymś sprzed kilkudziesięciu lat. To zupełnie coś innego niż leniwie kręcone filmy, które sprawiają wrażenie, jakby zostały zaprojektowane do odtwarzania w tle na ekranie laptopa podczas wykonywania obowiązków domowych.

Szczęśliwego Gilmore’a 2 można już oglądać w serwisie Netflix w USA.

6.0 /10

Wybór Redakcji

Wygraj bezpłatne bilety na nasz wczesny pokaz IMAX „Thunderbolts*” i Q
Wygraj bezpłatne bilety na nasz wczesny pokaz IMAX „Thunderbolts*” i Q
Czytaj Więcej →
Jaka jest wartość netto Saba Yussouf? „Rhodubai” sezon 2 podpisuje umowę o wartości 16 milionów dolarów na jej rozwiązanie powlekania Invisi
Jaka jest wartość netto Saba Yussouf? „Rhodubai” sezon 2 podpisuje umowę o wartości 16 milionów dolarów na jej rozwiązanie powlekania Invisi
Czytaj Więcej →
Gwiazda Capture powraca w trzecim sezonie: kto wie, co przyniesie przyszłość?
Gwiazda Capture powraca w trzecim sezonie: kto wie, co przyniesie przyszłość?
Czytaj Więcej →