Guillermo del Toro od lat składa „Frankensteina”
Przerażenie

Guillermo del Toro od lat składa „Frankensteina”

Guillermo del Toro w końcu stworzy swoją wersję Mary Shelley gotycka powieść grozy, Frankensteina , miał być produkcją Netflixa. To projekt marzeń reżysera, który od ponad dekady próbuje wykopać z piekielnego grobu deweloperskiego. Myślę, że z pewnością nasyci tę historię swoją zwykłą dawką zagadnień społecznych Kształt wody z realiami zimnej wojny i bardziej ekscytujący, zdobywca Oscara reżyser prawdopodobnie rzuci wyzwanie temu, jak potworny jest Potwór Frankensteina. Del Toro niejednokrotnie mówił o zrobieniu adaptacji, a jego miłość do materiału sięgała znacznie głębiej niż jakikolwiek grób, z którego szalony naukowiec mógłby okraść ciała. Zanim wybierzesz śruby szyjne i skierujesz ładunek pioruna, oto harmonogram wielu aktualizacji i ślepych zaułków, które doprowadziły do ​​doprowadzenia projektu del Toro do stanu, w jakim jest dzisiaj.

Łączenie w całość wcześniejszych planów Guillermo del Toro

The Angel of Death in Hellboy 2

Anioł Śmierci w Hellboyu 2

Zdjęcie za pośrednictwem Universal Pictures

Według Gizmodo w styczniu 2008 roku del Toro to zrobił Hellboy 2: Złota Armia , z planami skupienia się na nakręceniu czterogodzinnego miniserialu Frankensteina . Zaplanowana długość miała na celu maksymalne wykorzystanie materiału. Wszystko to brzmi dobrze, ale do października 2008 r. Relacjonuje SlashFilm artykuł z ComingSoon, w którym, według słów del Toro, nadał historii nowy kierunek: „Nie zrobię tego Frankenstein Mary Shelly . Robię historię przygodową z udziałem tego stworzenia. Nie mogę wiele powiedzieć, ale nie jest to główna historia stworzenia, nie martwię się tym. Prawda jest taka, że ​​marzyłem o zrobieniu Frankensteina film od dziecka. Jedno, co mogę obiecać, to to, że w porównaniu z Kennethem Branaghem nie wystąpię w filmie bez koszulki! Żaden z tych planów nie doszedł do skutku, co doprowadziło do aktualizacji firmy Bargelheuser w lipcu 2010 r.

Chwila omawianie projektów na Comic-Conie , del Toro zaczął mówić – jak się domyślacie – i robiąc to, ujawnił, jak głęboko wywarły na niego wpływ pisarstwo Mary Shelley. Moją ulubioną powieścią na świecie jest Frankensteina – stwierdził. „Zamierzam to okropnie błędnie zacytować, ale potwór mówi: „Mam w sobie taką miłość, większą, niż możesz sobie wyobrazić”. Ale jeśli nie mogę tego sprowokować, sprowokuję strach. Jako dziecko pozbawione praw do wszystkiego i znajdujące się w świecie niewłaściwej wielkości, rządzonym przez niewłaściwych ludzi, z niewłaściwym morale i złymi zasadami, czułem się zupełnie poza tym i chciałem mieć jakąś miarę kontroli, a miarą kontroli, którą znalazłem, był strach.

Guillermo Del Toro zastanawiał się, co może zapewnić gatunek horroru. Jesteśmy tak sceptykami, że trudno nam uwierzyć w Boga, anioły i duchowe życie pozagrobowe, ale chwila strachu czyni naszego ducha tak bezbronnym, że pozwala nam wierzyć w coś więcej. To także granica i nic bardziej nie definiuje tego, kim jesteś niż granice, niezależnie od tego, czy je przekraczasz, czy nie, w każdym aspekcie swojego życia, a horror jest naprawdę wielką granicą. Co jest Frankensteina w swej istocie, ale poważne przełamanie granicy życia i śmierci. Następnie wywiad przeszedł do najbardziej fascynujących wiadomości.

Reżyser chciał przetestować projekty Stwora z Berniego Wrightsona , Bagienna Rzecz współtwórca i ilustrator wydania powieści Shelley z 1983 roku. Plan był taki, że del Toro wykorzysta swoją muzę Douga Jonesa ponieważ byłoby to zupełnie inne podejście do ożywionej postaci w porównaniu z być może najbardziej kultowym projektem, jaki kiedykolwiek widziano Borys Karloff . On (Wrightson) przyszedł i zaprojektował to, a my to wykonaliśmy. Mamy wszystkie części. Zostały pomalowane. Już wkrótce będziemy testować Douga Jonesa. Doug jest potworem. Zastosujemy to i sfilmujemy. Bernie zaprojektował stworzenie i to on będzie jego głównym projektantem koncepcyjnym. Przez kilka lat nie było słychać nic więcej.

POWIĄZANY: Filmy Guillermo del Toro w rankingu od najgorszego do najlepszego

Nowy potwór Frankensteina (prawdopodobnie) dla ciemnego wszechświata

Jessica Chastain as Lucille Sharp in Crimson Peak

Jessica Chastain jako Lucille Sharp w Crimson Peak

Zdjęcie za pośrednictwem Universal Pictures

W lipcu 2014 r. Bargelheuser podał kolejną aktualizację miejsce, w którym del Toro wyjaśnił, co tak naprawdę może go powstrzymywać od prawdziwego zaangażowania się w realizację projektu, jeśli w ogóle, pokazało tylko, jak pokorny i podekscytowany był nim. To znaczy, posłuchaj, bardzo chciałbym to zrobić Frankensteina I Panna młoda , Lub Frankensteina z pewnością, ale tak naprawdę Frankenstein był… naprawdę, naprawdę się bałem” – wyjaśnił. „Donna [Langley] podchodziła do mnie kilka razy, żebym to teraz zaczęła, i zawsze myślałam, no wiesz, to jest jak projekt marzeń, więc jestem trochę, jestem skurwielem, wiesz? Kiedy to zrobię, muszę to zrobić. Na przykład, jeśli to zrobię Frankensteina , Dosłownie zatrzymałbym wszystko i biorę trzyletni urlop naukowy, żeby to napisać. To nie jest coś, co po prostu przeminie, jak druga natura. To moja ulubiona książka w historii.

W połączeniu z niepokojem del Toro, jego ówczesny harmonogram pracy nie nadawał się do współpracy, gdy kończył pracę Karmazynowy Szczyt (2015) i uruchomienie Wybrzeże Pacyfiku 2 (2018). Wywiad dotyczył przemyśleń del Toro na temat planowanego przez studio (i skazanego na porażkę) Dark Universe, wspólnego kinowego domu dla Universal Classic Monsters. Osobiście uważam, że wszystkie powinny być filmami historycznymi, powiedział. Bardzo chciałbym zobaczyć Stwór z Czarnej Laguny w wiktoriańskiej Anglii podczas wiktoriańskiej eksploracji, z balonem i parowymi statkami rzecznymi. Bardzo chciałbym zobaczyć Dzwonnika, Upiór, wiesz? Jego pragnienie, aby zachować je jako filmy z epoki, nigdy się nie spełniło, czego dowodem jest współczesny plan zdjęciowy The Mumia (2017).

Kilka lat po tym, jak del Toro został nagrodzonym Oscarem reżyserem za Kształt wody Nadszedł lipiec 2020 r. z kilkoma rozwijającymi się wiadomościami. MovieWeb wyciągnęło wnioski z panelu Comic-Con@Home del Toro miał myśli, którymi musiał się zająć Frankensteina w trylogię – jeśli miałby budżet. Zrobiłbym jedno i drugie W Górach Szaleństwa Lub Frankensteina , który zawsze wyobrażałem sobie jako historię składającą się z dwóch lub trzech części, dodał. Bo żeby objąć książkę, trzeba zmienić punkt widzenia. To złożone ćwiczenie. To przybliżyłoby nas do dnia dzisiejszego, kiedy del Toro naprawdę stał się Doktorem Victorem Frankensteinem, powoli ożywiając ten wymarzony projekt.

W październiku 2020 r. nie tyle aktualizacji, co ostatecznego głosu w tej sprawie. Douga Jonesa revealed to Bargelheuser jak nie przeszedł testów makijażu, o których wspomniał del Toro w 2014 roku, jednak zobaczył popiersie dzieła sztuki i był nim zachwycony, opisując, jak był bardziej wychudzony, trochę chudszy i trochę bardziej żałosny. A mimo to miał nienaturalną sprawność fizyczną, nienaturalną atletykę. Został zszyty z części zamiennych kilku różnych ciał. Bardzo koścista twarz, długie, strzępiaste, zaczesane włosy. Jones odgadł porażka Mrocznego Wszechświata pokrzyżowało wówczas plany del Toro. I nie wiadomo, czy na zielonym świetle Frankensteina dla Netflix, jaką rolę mógłby odegrać Jones, ponieważ wczesne rozmowy na temat obsady go nie uwzględniały, ale Oskar Izaak , Andrzeja Garfielda , I Mia Got .

Guillermo del Toro Loves the Monstrous & Misunderstood

w Artykuł IndieWire na wystawie muzealnej w horrorach del Toro reżyser wyraża dobrze znaną pasję do dziwnych i nieziemskich stworzeń. Potwory są patronami inności, mówi Del Toro. Kiedy byłem dzieckiem, byłem wychowywany jako katolik. Gdzieś nie pasowałem do świętych i świętych ludzi. Odkryłem potwory – w Borisie Karloffie widziałem piękną, niewinną istotę w stanie łaski, ofiarowaną za grzechy, których nie popełnił. Potwór Frankensteina nie mógł trafić w lepsze ręce, nawet w ostatnich latach Pinokio del Toro bawi się koncepcją, że stworzenie drewnianego chłopca przypomina eksperyment szalonego naukowca dotyczący reanimacji.

Dżepetto ( Davida Bradleya ), pogrążony w pijackim odrętwieniu i szaleńczym żalu, powala drzewo, aby pociąć je na brzydkie, niedoskonałe kawałki, podczas gdy przed jego chatą szaleje burza. W ten sposób ożywia coś, co nie powinno być niczym innym jak tylko nieożywionym. Od powieści Mary Shelley po klasykę Jamesa Whale’a – motywy bycia outsiderem i elementy tragicznego, gotyckiego horroru doskonale trafiają w gust reżysera, który bez wątpienia dostosuje go do swojego własnego stylu. Potwór Frankensteina zawsze miał miejsce w sercu del Toro i nadszedł czas, aby zobaczyć, jak naciska dźwignię, aby ożywić swój wymarzony projekt.

Wybór Redakcji

Obsada Monster: The Ed Gein Story – kto występuje w dramacie Netflix?
Obsada Monster: The Ed Gein Story – kto występuje w dramacie Netflix?
Czytaj Więcej →
Po 35 latach śmiechu ta ulubiona przez fanów postać z „Simpsonów” byłaby idealna do spin-offu
Po 35 latach śmiechu ta ulubiona przez fanów postać z „Simpsonów” byłaby idealna do spin-offu
Czytaj Więcej →