Wąwóz to jest to, co lubię nazywać filmem madlibs. To tak, jakby ktoś zebrał wszystkie najbardziej absurdalne pomysły, jakie może mieć film i umieścił je w jednym filmie. Chociaż byłbym pierwszym, który żartowałby z tego, to także zaskakująco przyjemna jazda. Fabuła skupia się na dwóch elitarnych snajperach – byłym żołnierzu piechoty morskiej z USA ( Milesa Tellera ) oraz litewski zabójca przebywający w Rosji ( Anya Taylor-Joy ) — przydzieleni do odległej i tajemniczej bazy zbudowanej w okresie II wojny światowej. Ich misją jest pozostanie przez rok i strzeżenie rozległego, przepastnego wąwozu pomiędzy nimi. Bazy są uzbrojone po zęby i na początku powiedziano nam tylko tyle ich zadaniem jest zapobieganie wydostawaniu się tego, co jest w wąwozie.
W jakim kierunku według ciebie może potoczyć się taka historia? Jeśli powiedziałbyś w kierunku pełnoprawnej komedii romantycznej, miałbyś rację! W sposób przewidywalny (a może nieprzewidywalny, jak sądzę) dwaj atrakcyjni snajperzy zakochują się w sobie po drugiej stronie wąwozu, wymieniając notatki zapisane na tablicach à la Taylora Swifta 'S Teledysk do utworu „Love Story” i czytanie go przez lornetkę z dużym zoomem. Gdzie jeszcze można się spodziewać dalszego rozwoju tej historii? Cóż, jeśli powiesz, że będzie to pełna akcji strzelanina przypominająca grę wideo, też będziesz miał rację! I chociaż Wąwóz dalekie jest od kina szczytowego, z mnóstwem tematów, o których opowiadanie zajęłoby zdecydowanie zbyt dużo czasu, nadal udaje się być głupim filmem z popcornu, który przypomina średniobudżetowe filmy z początku XXI wieku .
„Koncepcja Wąwozu jest absolutnie absurdalna
Nie będę wdawał się w żadne wielkie spoilery, ale powinieneś to wiedzieć Wąwóz jest napisany przez Zacha Deana , ten sam człowiek, który napisał Szybki X I Wojna Jutra I will be penning the script for Szybki XI . Mając to na uwadze, nie powinno to nikogo dziwić Wąwóz się rozwija, przechodzi ze skrajności w skrajność, wspinając się po szczeblach drabiny gatunkowej, od tajemnicy science-fiction po potencjalną apokalipsę. Powiem, że koncepcja dwóch snajperów zakochujących się poprzez pisanie sobie notatek – przy czym jeden z nich posunął się nawet do napisania wiersza dla drugiego – jest zaskakująco mile widziany, jeśli chodzi o film akcji . Są łagodne Pan i Pani Smith wibracje w sposób, w jaki Drasa z Anyi Taylor-Joy i Levi z Milesa Tellera rywalizują ze sobą i dokuczają sobie nawzajem, zagrożeni przez potwory z głębin.
Trudno powiedzieć nie: Miles Teller i Anya Taylor-Joy z The Gorge przedstawiają nam podsumowanie swoich rozkładów jazdy non-stop, od „Top Gun 3” po „Dune: Messiah”
Teller i Taylor-Joy omawiają trudne sceny ze swojego romansu science-fiction oraz wszystko, co wiedzą o kolejnych filmach „Top Gun” i „Dune”.
Posty Przez Tamera Jones 22 grudnia 2024 rSą pewne głupie momenty, na przykład to, że wydają się być w idealnym momencie, aby patrzeć na siebie, gdy drugi patrzy przez lornetkę, mimo że jest bardzo daleko od siebie. Generalnie jednak Romans Drasa i Leviego jest tym, co tak naprawdę robi Wąwóz ciekawy . W przeciwnym razie jest to po prostu boleśnie przewidywalny film akcji. Tajemnica tytułowego wąwozu jest znacznie mniej interesująca, niż myślisz, i zamiast być wyjątkowo dziwna i eksperymentalna, historia podąża ścieżką najmniejszego oporu.
Najbardziej nieprzewidywalne momenty – i te zaskakująco urokliwe – mają miejsce w pierwszej połowie filmu, podczas flirtu Drasa i Leviego. Ale mam wrażenie, że to dwa filmy. Jedna opowiada o rozwijającym się romansie między dwojgiem ludzi, którzy mają być wrogami, a druga podąża za sekretnym miejscem skrywanym przez niewytłumaczalną tajemnicę, na którą nikt nie zna odpowiedzi. Wąwóz stara się odpowiedzieć na pytania, ale zamiast podtrzymywać część tajemnicy przy życiu, jest zawiązany w zgrabną kokardę, co wydaje się wręcz leniwe, biorąc pod uwagę skalę skrywanej tajemnicy .
„The Gorge” nie podejmuje żadnego ryzyka i zbyt wcześnie oddaje grę
Anya Taylor-Joy, running through the woods, as Drasa in 'Wąwóz'
Obraz przez Apple TVTo prowadzi mnie do głównego zarzutu wobec filmu. To jest zdecydowanie zbyt przewidywalne. Z cienia Sigourney Weaver na śmierć, która ma miejsce o wiele za wcześnie w filmie, możesz zobaczyć, gdzie wieje wiatr przez około pół godziny tego 127-minutowego filmu. Nigdy nie byłem ciekaw, co jest na dnie wąwozu, bo każdy, kto regularnie ogląda filmy, może złożyć wszystko w jedną całość w mgnieniu oka . Wszystkie wskazówki są na miejscu i zamiast ufać widzowi, że wszystko poskłada w całość, każda odpowiedź jest karmiona łyżeczką z wygodnym wyjściem, aby mieć pewność, że postacie dotrą do następnego punktu kontrolnego. I pod wieloma względami Wąwóz często przypomina grę wideo. Ale to nie jest komplement. Niektóre sceny przypominają schematyczne sekwencje rozgrywki gdzie postacie przechodzą z przerywnika filmowego do trybu akcji. Kontuzje goją się szybko, niemożliwe stają się nagle możliwe i nie ma wyjścia, dopóki nagle nie pojawi się ono, gdy dotrzesz do nowego miejsca.
Chodzi o to, że istnieje świat, w którym Wąwóz mógłby być kultowym filmem. Nadal mógłby zachować swoją dziwną mieszankę gatunkową, dziwaczne romantyczne sceny, niezbyt subtelne nawiązania do Gambit królowej I Bicz , a także być filmem, który zyskuje zwolenników. Ale jest to zbyt szczere, kiedy nie jest to konieczne, a potem niewystarczająco szczere, gdy jest naprawdę ważne. Każda szansa na Wąwóz być dziwniejszym lub bardziej dzikim lub wybrać mniej uczęszczaną drogę, odrzuca . Decydując się na bezpieczny wybór, Wąwóz kończy się na wyczerpaniu przy poziomie 80% i po prostu czekasz na nieuniknione zakończenie, mając nadzieję na zmianę, która nigdy nie nadejdzie.
„Wąwóz” odnosi sukcesy w akrobacjach akcji, efektach dźwiękowych i dobrej chemii aktorskiej
No dobrze, trochę dałem sobie spokój z tym filmem, ale to nie znaczy, że nadal nie bawiłem się dobrze podczas jego oglądania. W czym działa Wąwóz to sceny akcji. Pełno eksplozji, kul i niesamowitych ruchów, widać, że to reżyser Scotta Derricksona potrafi odnaleźć się w scenach akcji – chociaż jest tu trochę dziwacznej pracy kamery z obrotową kamerą, która jest zdecydowanie zbyt irytująca. Były momenty, kiedy żałowałem, że film nie jest pełnowymiarową grą wideo, w której mógłbym w pełni poznać teren oraz różne zakamarki i zakamarki filmu. W miarę postępu filmu otoczenie zmienia się z ciemnego i przytłumionego w jasne i kolorowe, a bogata paleta sprawia, że film wydaje się wciągający wizualnie. Podobnie, efekty specjalne potworów w tym filmie są zabawne . Przypomina klikery z Ostatni z nas jest tu trafny czynnik pomieszany z dość skutecznym horrorem (co nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę znajomość tego gatunku przez Derricksona).
Wreszcie tym, co ratuje ten film, jest Taylor-Joy i Teller. Chociaż ich sceny na żywo nie są tak ujmujące, jak sceny między sobą w wąwozie, między nimi jest świetna chemia. Ciekawie się ich razem ogląda, szczególnie podczas scen akcji. Taylor-Joy przeszkadza niezręczny akcent, a Drasa jest być może zbyt ufna i ciepła jak na rosyjskiego zabójcę. Teller jest trochę zbyt amerykański i w niektórych scenach spodziewam się, że uniesie kowbojski kapelusz i skinie głową „proszę pani”. podczas gdy zespół stresu pourazowego Leviego jest nie tylko niespójny, ale w wygodny sposób wydaje się zanikać, mimo że jest dość obszernym wątkiem pobocznym filmu.
Ale, kiedy dwie postacie żartują ze sobą lub walczą ramię w ramię, łatwo zignorować niedopracowane krawędzie filmu . Pod koniec dnia nikt nie wchodził do środka Wąwóz oczekując teatralnego arcydzieła. Jeśli jednak szukasz filmu walentynkowego z popcornem, takiego, który pozornie jest skrojony na miarę dla przeciętnej pary, z równą porcją romansu i akcji (nawet z kilkoma jump-scaremi, abyś mógł schować się w ramionach ukochanej osoby), nie musisz szukać dalej.
9.6 /10