Wbrew wszelkim sceptykom i cynikom wygląda na to, że „Dollhouse” Jossa Whedona doczeka się drugiego sezonu… z pewnymi warunkami wstępnymi. Według Michaela Ausiello z EW, Fox przedłużyła serial do 13 odcinków i przy drastycznie zmniejszonym budżecie. Chociaż wyobrażam sobie, że nadal będą miały swój piękny zestaw, spodziewam się, że niektóre lalki zaczną kierować się na strych lub inne postacie udają się do wyjścia, ponieważ najprawdopodobniej pensje zostaną obniżone lub role zostaną całkowicie obcięte.
Pytanie brzmi, czy fani dołączą do serialu w kolejnych trzynastu odcinkach. „Dollhouse” spotkał się z najbardziej chłodnym przyjęciem ze wszystkich seriali Whedona i chociaż uważam, że serial zdecydowanie zyskał na popularności po wychwalanym szóstym odcinku „Man on the Street”, jestem ciekaw, czy serial będzie miał tyle fanatycznego oddania i atrakcyjności, aby uczynić go czymś więcej niż ostatnim sezonem. Oczywiście innym ważnym pytaniem jest, czy Whedon może zrobić to, co zamierzał, przy zmniejszonym budżecie i zaledwie trzynastu odcinkach.
A tak na marginesie, mam nadzieję, że ten 13-odcinkowy podryw stanie się nowym trendem w serialach, które są w fazie bańki. Wydaje się to idealnym kompromisem, ponieważ fani nie tracą swojego programu, studio nie musi wydawać pieniędzy na 22 odcinki, a scenarzyści nie muszą się martwić o odcinki uzupełniające lub inne bzdury. Słyszałem też, że plan na 13 odcinków może być planem małego serialu o nazwie „Chuck”…