„Egzorcysta: wierzący David Gordon Green
Wywiady

„Egzorcysta: wierzący David Gordon Green

Streszczenie

  • Universal powraca do trylogii sequeli „Egzorcysty”, a pierwszy film, „Egzorcysta: Wierzący”, ma mieć premierę 6 października.
  • Nowy film opowiada o grupie rodziców, których dzieci zostały opętane i szukają odpowiedzi u Chrisa MacNeila (Ellen Burstyn), który zagrał w oryginalnej wersji filmu.
  • Reżyser David Gordon Green i producent Jason Blum omawiają presję związaną z kontynuacją ukochanej serii, procesem montażu i wyborem nowego demona do filmu.

50 lat temu opętanie małej dziewczynki przez demony zapoczątkowało nowy film – a ostatecznie całą serię – w panteonie wielkich horrorów wraz z filmem Williama Friedkina Egzorcysta . Od tego czasu oryginalny film z 1973 roku doczekał się dwóch sequeli, dwóch prequeli i krótkotrwałego serialu telewizyjnego. Teraz, wraz z rekordową popularnością gatunku horroru i serii klasycznych horrorów, Universal przybliża światu Egzorcysta z powrotem na trylogię sequeli, z których pierwsza Egzorcysta: Believer , trafi do kin 6 października.

Reżyseria: Davida Gordona Greene’a i częściowo wyprodukowany przez supergwiazdę producenta horrorów Jasona Bluma , Egzorcysta: Believer podąża za Victorem ( Leslie Odom Jr. ), a także innych rodziców, którymi się bawił Jennifer Nettles I Norberta Leo Butza których dzieci zostają opętane. W poszukiwaniu odpowiedzi tropią Chrisa MacNeila ( Ellen Burstyn , wcielając się ponownie w rolę z oryginalnego filmu), którego córka Regan ( Lindy Blair ) miał, powiedzmy, podobne demoniczne doświadczenie.

W wywiadzie dla Bargelheusera Steve Weintraub, Green i Blum rozmawiają o presji kontynuowania tak znanej i lubianej serii. Mówią także o oddaniu hołdu oryginalnemu filmowi, o tym, jaką część nowej trylogii wymyślili i jak montaż naprawdę spaja film. A ponieważ to nie jest Egzorcysta film bez kilku demonów, omawiają także proces wyboru odpowiedniego demona dla nowego pokolenia Egzorcysta historie.



COLLIDER: Jestem pod wielkim wrażeniem tego, czego dokonałeś przy tworzeniu tego filmu. Ciekawi mnie, czy rzeczywiście nałożyłeś na siebie trochę większą presję w tej kwestii, bo tak jest Egzorcysta , minęło 50 lat, a także dlatego, że Universal kupił trylogię i wydał mnóstwo pieniędzy, aby pracować z wami nad tymi filmami?

JASON BLUM: Zdecydowanie odczuwałem presję w inny sposób. Kręcenie filmów szczególnie teatralnych jest dla nas nieznanym sposobem, więc było to dla mnie nowe doświadczenie. Jest podwójna presja. Istnieje presja IP Egzorcysta I pressure of the unique deal around the three movies. So, I’d definitely say I felt a little bit of added pressure.

DAVID GORDON GREEN: Zawsze jestem swoim najgorszym krytykiem i wywieram na siebie presję w sposób, który może, ale nie musi, być najzdrowszy. Ale dla mnie jest to próba zapewnienia integralności serii, co wiele dla mnie, jako maniaka kina, wiele znaczy. Więc po prostu zbierz odpowiedni zespół, rusz dupę i nakręć film.

Reżyserujesz trylogię, czy tylko tę?

ZIELONY: Zobaczymy, zobaczymy. [śmiech]

BLUM: Zobaczymy.

GREEN: Pomysł jest taki, że stworzyliśmy plan działania, który moim zdaniem obejmuje wiele różnych dróg, którymi możemy podążać. Świat egzorcyzmów i opętań jest tak rozległy. Świat duchowości jest dla mnie tak ciekawy, że mam tyle pytań. Myślę, że w ciągu najbliższych kilku tygodni, gdy film zaistnieje na świecie, znajdzie się odpowiedź na wiele z tych pytań.

the-exorcist-believer-social-feature Obraz za pośrednictwem Universalu

Myślę, że recenzje będą bardzo dobre. Naprawdę chcę, żebyś kontynuował. Po prostu to tam wyrzucam. Kiedy Universal podpisał kontrakt, pracowaliście z nimi nad trylogią. Wiedząc, że to pierwszy z trzech, w jakim stopniu już ustaliłeś, dokąd ostatecznie chcesz się udać i ile kosztuje to film po filmie?

GREEN: Lubię wiedzieć, dokąd pójdę. Następnie, gdy pojawia się okazja, improwizacja lub objazd, który wydaje się atrakcyjny lub pojawia się iskrzące światło, chcę się upewnić, że nie jestem tak skrupulatnie zamknięty w strukturze lub koncepcji, od której nie mogę odejść. Ponieważ wiele rzeczy, które uwielbiam w kręceniu filmów, to możliwości, które pojawiają się w wyniku frustracji lub gdy pada deszcz, a ty szukasz słońca i wtedy to, co znajdujesz, jest niesamowite. Te przygody mogą być dla mnie niezwykle twórcze. Myślę więc, że liczy się dobry plan i dobry zespół, a potem umiejętność radzenia sobie z ciosami i dobra zabawa.

Bardzo podobały mi się niektóre Twoje nagłe zmiany i niektóre cięcia. Bardzo dobrze zrobione. Chcę także pochwalić Was za to, gdzie i kiedy używacie demonicznych strzałów i jestem po prostu ciekawy, czy możecie porozmawiać o tym, gdzie i kiedy, nie przesadzając, ale upewniając się, że tam jest.

GREEN: Przede wszystkim chciałbym podziękować mojemu montażyście, Timowi Alversonowi, który bardzo się przyłożył do oryginalnego filmu i pięknej pracy nad dźwiękiem, że w przypadku filmu Friedkina mieli te trudne montaże, te outy, bez zobaczenia reakcji i reakcji, czasami w środku dźwięku. Nagłe i irytujące zmiany, które moim zdaniem były naprawdę skuteczne i sprawiały, że czułeś się niekomfortowo podczas tego doświadczenia. Przeniósł tę koncepcję do tego filmu.

Jeśli chodzi o demony, nie jest to film typu jump-scare, biorąc pod uwagę współczesne tropiki jump-scare'u, ponieważ ponownie patrzymy na oryginalny film. W oryginalnym filmie jest kilka zaskakujących momentów z Ellen na strychu lub te niemal podprogowe ujęcia Pazuzu, w które wpadają w najbardziej przerażających momentach. Dlatego też badamy to, nieco rozwijamy, upewniamy się, że ten film jest przeznaczony dla współczesnej publiczności i znajdujemy granicę, kiedy można pozostać w świecie rozwoju postaci i jego powolnego spalania, a kiedy trzeba walnąć go w brzuch i przekręcić.

Uwielbiam mówić o procesie edycji, ponieważ to tutaj wszystko się składa. Czego się nauczyliście, kiedy zaczęliście wyświetlać film znajomym i rodzinie lub pokazy próbne, które ostatecznie wpłynęły na ukończony film?

ZIELONY: Uwielbiam proces selekcji. Zaczyna się od przyjaciół i rodziny. Co tydzień organizuję pokazy dla nowej, niczego niepodejrzewającej publiczności. Czasami sięgasz do najgłębszego, najciemniejszego miejsca Egzorcysta fani, czasami udajecie się do religijnego guru, czasami po prostu do grupy matek i ojców, którzy nic o tym nie wiedzą. Chcesz zobaczyć, jak reagują na to różni odbiorcy. Wiem, że w mojej społeczności i wśród znajomych fajnie jest pozyskać ludzi spoza branży, którzy nie są tak cyniczni w kwestii tego, czym są filmy. Może nawet nie są miłośnikami horrorów, nawet nie lubią horrorów, a ty chcesz zobaczyć, co im się w tym podoba, a co nie.

Jedną z rzeczy, których byłem naprawdę świadomy w tym filmie, jest to, że w przeciwieństwie do Halloween film, w którym jest dużo humoru wplecionego nawet w przerażające momenty, czasami po strasznych momentach można odetchnąć i śmiać się, tutaj próbowaliśmy znaleźć miejsce, w którym naprawdę potrzebne są środki przełamujące napięcie. Nie wiem, czy w tym filmie jest coś zabawnego, ale są momenty rzeczy tak odpychających, dziwnych lub niezręcznych, że twoje ciało nie jest w stanie nic zrobić Ale śmiej się. Badasz więc reakcję widzów na film i niekoniecznie zmieniasz film w tym celu – czasami to robisz – ale miło jest mieć świadomość tego, w jaki sposób komunikujesz się z publicznością w horrorze.

david-gordon-green-the-exorcist-believer

BLUM: Zgodziłbym się z tym. Specjalnie w tym filmie zmieniliśmy tempo. Zmieniliśmy mnóstwo rzeczy. Nie różni się od innych filmów, gdy wyświetlasz dokładnie to, co powiedział David. Zawsze najwięcej nauczyłem się obserwując, jak widzowie przyjmują film, a nie wszystkie komentarze po nim, choć oczywiście te też im się przyglądamy. Ale naprawdę możesz poczuć, kiedy siedzisz w pokoju z widzami i oglądasz film, kiedy oni są z nim i w nim, i kiedy ich tracisz, a to bardzo ważna informacja dla montażu.

GREEN: Powiem też kilka rzeczy, o których myślisz, że widzowie powinni wiedzieć na podstawie historii, którą opowiadasz, ale potem zdajesz sobie sprawę – jakby były to sekwencje zabiegów medycznych – i wtedy zdajesz sobie sprawę: Widzieliśmy wiele filmów. Możemy trochę przejść do sedna. Jeśli więc chcemy skrócić czas, możesz wyciągnąć pewne oczywiste rzeczy, które, jeśli masz opowiedzieć historię, mogą być potrzebne, ale wtedy zdajesz sobie sprawę, że widzowie, którzy wchodzą na ten film, niezależnie od języka, w jakim są filmowani, nie muszą znać wszystkich szczegółów. Czasami niejednoznaczność daje o wiele większą satysfakcję niż przeliterowanie wszystkiego dla wszystkich.

Jak zdecydowałeś się na konkretnego demona, którego chciałeś w tym filmie?

GREEN: Tak więc, jeśli chodzi o konkretnego demona, o czym wciąż nie powiedziałem na głos, przestudiowaliśmy Pazuzu z oryginalnego filmu oraz relacje wewnątrz demonologii z innymi przyjaciółmi i rodziną Pazuzu oraz jak może to mieć zastosowanie do naszej historii. To właściwie była jedna z pierwszych rzeczy, które nas pobudziły do ​​działania – myślenie o tym, na co reagujemy i do czego dąży ten demon? Czego szuka? Następnie poprosiliśmy Christophera Nelsona, jego niesamowity zespół makijażystów, o wykonanie tych kreacji, które są bardzo subtelnie umieszczone, ale znowu skuteczne, gdy widać te przebłyski. To trochę denerwujące.

Egzorcysta: Believer w ten weekend w kinach i IMAX.

Wybór Redakcji

Colman Domingo wyjaśnia, jak Jerry Springer zainspirował jego postać „Biegnącego mężczyzny”
Colman Domingo wyjaśnia, jak Jerry Springer zainspirował jego postać „Biegnącego mężczyzny”
Czytaj Więcej →
Gene Wilder i Richard Pryor pasują do siebie idealnie w tym thrillerze komediowym
Gene Wilder i Richard Pryor pasują do siebie idealnie w tym thrillerze komediowym
Czytaj Więcej →