Od showrunnera Silka Luiza i na podstawie powieści pt Lauren Beukes , serial Apple TV Lśniące dziewczyny podąża za Kirbym Mazrachi ( Elżbieta Moss , która jest także producentem wykonawczym i reżyserem projektu), ofiarą traumatycznego ataku, która nie była w stanie odkryć tożsamości napastnika, dopóki niedawne morderstwo nie było zbyt bliskie jej własnym doświadczeniom. Kiedy znajduje powiązania między szeregiem nierozwiązanych spraw, niegdyś zamazana rzeczywistość Kirby staje się ostrzejsza, a ona zdaje sobie sprawę, że choć jest jedyną ofiarą, która przeżyła, nadal może odzyskać kontrolę nad swoim życiem, zamiast kierować się wyłącznie strachem.
Podczas wywiadu jeden na jednego z Bargelheuserem, który możesz zarówno obejrzeć, jak i przeczytać, Moss opowiadała o tym, jak zawsze lubi grać postacie, które wciela się w siebie, nawet gdy materiał jest mroczny, co jest najbardziej satysfakcjonującym aspektem tego konkretnego doświadczenia, co wyróżnia ten projekt od jej typowego podejścia do procesu, śledzenie subtelnych zmian, jakie wprowadzały w zmieniającej się rzeczywistości, jak to jest także reżyserować odcinki, dlaczego jej zdaniem widzowie zasługują na to, aby wiedzieć, że Kirby wszystko wymyśla siebie i że wybór projektów wynika z wewnętrznego związku, jaki łączy ją z postacią.
Bargelheuser: Doskonała praca nad tym. Byłem pod wielkim wrażeniem wszystkiego, co zrobiłeś, i po prostu nie mogłem przestać oglądać tej historii, więc dziękuję.
ELISABETH MOSS: Dziękuję, że to powiedziałeś. Doceniam to
Obraz przez Apple TV POWIĄZANY: Jak oglądać „Shining Girls”: gdzie jest transmisja nowego serialu Elisabeth Moss?
Kiedy rozmawialiśmy w przeszłości, powiedziałeś mi, że nawet jeśli historie, które opowiadasz, są mroczne, a bohaterowie są torturowani, naprawdę dobrze się bawisz. Co najbardziej podobało Ci się w tym doświadczeniu? Co było najbardziej satysfakcjonujące w podejmowaniu tego wszystkiego?
MOSS: Myślę, że najbardziej satysfakcjonującym aspektem tego konkretnego serialu, ponieważ masz rację, zawsze sprawia mi to przyjemność, była praca z tymi aktorami i dwoma reżyserami, Michelle MacLaren i Dainą Reid. Przedstawienie reżyserowaliśmy we trójkę, ściśle współpracowaliśmy i byliśmy ze sobą bardzo blisko powiązani. Musieliśmy dużo pracować razem nad odcinkami, ponieważ coś, co zrobiłby jeden reżyser, miało wpływ na to, co robiłem cztery odcinki później. Było dużo back channelingu i dużo rozmów między nami na temat tego, jak zamierzamy skonstruować ten program jako całość, i to było naprawdę zabawne.
A potem, dla aktorów, nie tylko możliwość grania z nimi, ale także reżyserowania ich, Wagnera [Moura], [Phillipa Soo], Chrisa Chalka i Jamiego [Bell], który jest tak niesamowicie utalentowany, była prawdopodobnie najbardziej satysfakcjonującą rzeczą. Myślę, że w tym programie każdy z nich dał jeden z najlepszych występów, jakie kiedykolwiek zrobili, i wszyscy robią coś innego, czego nigdy wcześniej nie robili. To naprawdę fascynujące widzieć, jak to odkrywają i rzucają sobie wyzwania.
Powiedziałeś także, że kiedy grasz jakąś postać, zawsze starasz się czerpać ze swojego życia, nawet jeśli nie masz bezpośredniego odpowiednika, z którego możesz czerpać. Co po raz pierwszy połączyło cię z Kirbym? Jaka była pierwsza rzecz, z którą się połączyłeś i jak pomogło ci to zbudować postać?
MOSS: To właściwie było najtrudniejsze w tym przypadku, ponieważ tak naprawdę nie było niczego, z czego mógłbym czerpać w swoim życiu. Nie doświadczyłem ani nie znam nikogo, kto przez cały czas doświadczał całkowitej zmiany świata. Grałem z kimś, kto doświadczył traumy, ale nigdy czegoś takiego nie przeżyłem, więc było to dla mnie nowe wyzwanie, które bardzo, bardzo mi się podobało. Chodziło o to, jak zagrać kogoś, kogo świat się zmienia, a on jest do tego przyzwyczajony? Wiedzą, co się dzieje, ale nie wiedzą dlaczego. Nie było w tym przypadku żadnego punktu odniesienia. Nie mogłem z nikim o tym porozmawiać. W moim życiu nie było nic, z czym mógłbym to porównać. To, co mi się w tym podobało, to fakt, że nie mogłem tego zrobić. Naprawdę musiałem to wymyślić.
Obraz przez Apple TV Za każdym razem, gdy zmienia się teraźniejszość twojej postaci, jej włosy zmieniają się, czasem w niewielkim, a czasem w większym stopniu. Jak podchodziłeś do zmian, które chciałeś wprowadzić w tej postaci za każdym razem, gdy zmieniał się jej świat?
MOSS: Tak, to było trudne, ponieważ chcieliśmy mieć pewność, że wszystko będzie wiarygodne. Musieliśmy się upewnić, że bohaterka dokona wyboru, aby nagle nie mogła mieć szalenie sterczących włosów lub czegoś w tym rodzaju. Musiało mieścić się w świecie postaci i musiało też być ugruntowane. Próbowaliśmy także znaleźć elementy, które być może zmieniła w kostiumie, więc nie dotyczyły tylko włosów i makijażu, które zmieniła. Najbardziej rzucającą się w oczy rzeczą są włosy. To pierwsza rzecz, którą widzisz. Ale chcieliśmy też mieć pewność, że nie tylko włosy ulegną zmianie. Zdecydowanie było to coś, czego nigdy wcześniej nie robiłem. Myślę, że w tym programie miałem pięć różnych kreacji. Zdecydowanie był taki moment, kiedy dotarliśmy do końca występu i spojrzałem po raz ostatni i stwierdziliśmy: „Skończyliśmy, prawda?”. Pamiętam, jak rozmawiałem z Silką [Luisą], showrunnerką, i pomyślałem: Nie ma innych, prawda? Skończyły mi się pomysły, co mogę zrobić z włosami. Nie ma innych zmian, prawda? A ona na to: To wszystko. Skończyliśmy. Nie ma innych rzeczy.
Uważam, że to było genialne, ponieważ daje poczucie, że sprawy wyglądają nieco inaczej, bez konieczności wyjaśniania tego za każdym razem.
MOSS: Tak, dokładnie. I była to rzecz bardzo łatwo rozpoznawalna dla publiczności.
Wyreżyserowałeś także odcinki m.in Opowieść podręcznej . Co było trudniejsze do wyreżyserowania, odcinki tamtego czy tamtego? Czy jedno doświadczenie w ogóle miało wpływ na drugie?
MOSS: Zdecydowanie Lśniące dziewczyny bo to nowy program. Tworzysz nowy serial, ustanawiasz coś nowego, tworzysz nową historię i ustalasz postacie. Pierwsze sezony zawsze takie są. Pierwsze sezony są najtrudniejsze, ponieważ konfigurujesz świat. Robicie to budowanie świata. Zadajesz te wszystkie pytania po raz pierwszy. Zanim dojdziesz do czwartego i piątego sezonu serialu, jest to coś, co żyje i oddycha. Więc zdecydowanie Lśniące dziewczyny . Ale miałem też ogromne wsparcie ze strony Michelle i Dainy, pozostałych reżyserów. Kierując tym przedstawieniem, nigdy nie czułem, że jestem sam. Miałem wrażenie, że było to bardzo, bardzo wspólne doświadczenie. W pewnym sensie nasza trójka miała wrażenie, jakbyśmy pracowali razem nad wszystkimi odcinkami.
Obraz przez Apple TV Nie sądzę, że będzie zbyt spoilerowe stwierdzenie, że pod koniec tych odcinków Kirby jest w stanie wypełnić niektóre luki i dziury w swoim życiu i nieco lepiej zrozumieć, jaka jest rzeczywistość. Czy zakończenie, które widzimy, jest zawsze zakończeniem serialu? Czy to w ogóle ewoluowało, czy zawsze wydawało ci się, że jest to najbardziej satysfakcjonujący sposób na zakończenie sezonu?
MOSS: To zawsze był koniec. To było zakończenie, które przyszło mi do głowy naprawdę wcześnie, zanim zaczęliśmy kręcić serial. Oczywiście pomyślałem: muszę wiedzieć, jak to się skończy, bo muszę wiedzieć, dokąd zmierzam. Więc to zawsze był koniec. Były pewne machinacje dotyczące tego, jak tam dotarliśmy, ale to konkretne zakończenie występu zawsze było takie, jakie było. Nie chcę niczego spoilerować, ale mogę powiedzieć, że ponieważ myślę, że widzowie zasługują na to, aby o tym wiedzieć, w końcu domyśla się pewnych rzeczy. W końcu wypełnia pewne dziury. W końcu jest w stanie odpowiedzieć na niektóre pytania, które sama sobie zadaje i które zadaje publiczności. Odpowiedzi mogą być niespodzianką i zwrotami akcji, ale czy naprawiają wszystko?
To dobry sposób, aby to ująć. Jak znaleźć następną postać? Postacie, które grasz, są niezwykle fascynujące. Po czym poznajesz, że znalazłeś coś, co musisz po prostu zrobić?
MOSS: Nie wiem. Naprawdę nie wiem. To instynktowna rzecz, której nie mogę pojąć. Czuję wewnętrzną więź z tą postacią, której nie da się opisać słowami. Jest coś o niej, co wiem. Jest w niej coś, co rozumiem. A druga część to po prostu coś, co chcę zobaczyć, na przykład serial, który chcę zobaczyć, i historia, którą chciałbym obejrzeć. Zawsze myślę, że jeśli chcę to obejrzeć, może być kilka innych osób, które też to zrobią. To wszystko. Przez większość czasu podchodzę do wszystkiego jako członek publiczności.
Lśniące dziewczyny można oglądać strumieniowo w Apple TV.