Czy sceny pozbawione starzenia mają swoje miejsce na ekranie, czy też są po prostu przerażające?
Funkcje filmowe

Czy sceny pozbawione starzenia mają swoje miejsce na ekranie, czy też są po prostu przerażające?

Wraz z szybkim rozwojem technologii filmowej w ciągu ostatnich kilku lat, cyfrowe przeciwdziałanie starzeniu się staje się coraz bardziej gorącym tematem. Narzędzie to zaczęto stosować w połowie 2000 roku, ale popularność zyskało szczególnie dziesięć lat później. W ostatnich latach wystarczająco dużo hitów kinowych i wysokobudżetowych programów telewizyjnych cyfrowo odmłodziło aktorów, że niektórzy widzowie zaczynają być wypychani ze swojej strefy komfortu. Choć przez chwilę obserwowanie, jak ulubieni przez fanów aktorzy i postacie wyglądają jak ich wcześniejsze wersje, może być ekscytujące, pojawia się także nuta nieetycznego poczucia, które czai się pod powierzchnią za każdym razem, gdy używana jest ta technologia. Innym nie przeszkadza pomysł odmładzania aktorów! Dla niektórych zastosowanie technologii odmładzającej to ekscytujący sposób na zachowanie i odtworzenie na zawsze wszystkich naszych ulubionych momentów filmowych. Ale czy to dobrze?

Technologia cyfrowego usuwania starzenia się to specjalny efekt, który sprawia, że ​​aktor wygląda młodziej i jest realizowany poprzez proste poprawki CGI i/lub nakładki nałożone na twarz aktora. Ten efekt specjalny po raz pierwszy zyskał wielką popularność w filmie o superbohaterach z 2006 roku X-Men: Ostatni bastion , Kiedy Patricka Stewarta I Iana McKellena postacie Profesora X i Magneto wyglądały na około dwie dekady młodsze. Film natychmiast po premierze został obejrzany, ale na zawsze pozostanie kamieniem węgielnym postępu w technologii filmowej. Profesor X i Magneto wyglądają w tej scenie dość podejrzanie, ale pierwsze użycie efektu specjalnego prawie zawsze pojawia się w ten sposób.

Will Smith in Gemini Man - 2019

Will Smith w „Człowieku Gemini” – 2019



Zdjęcie za pośrednictwem Paramount Pictures

POWIĄZANE: Pochwała „Zadzwoń do Saula za brak cyfrowego starzenia się”.

Boom na cyfrowe przeciwdziałanie starzeniu się

Od tego czasu efekt ten wykorzystano w wielu wysokobudżetowych filmach, w szczególności we filmach Marvel Cinematic Universe i Gwiezdne Wojny wydania. Technologia ta nie jest jednak wykorzystywana wyłącznie w filmach science-fiction i akcjach, była również wykorzystywana w filmach opartych na postaciach! W 2019 r. Martina Scorsese Irlandczyk odmłodzony Roberta De Niro na różne etapy swojego życia, a tymczasem rok 2022 Nieznośny ciężar ogromnego talentu zrobiony Nicolasa Cage’a wyglądać tak, jak w latach 90. Technologia cyfrowego usuwania starzenia przez swoje wczesne lata sprawiała, że ​​aktorzy wyglądali jak pozbawione wyrazu postacie z gier wideo o martwych oczach, ale w ciągu ostatnich kilku lat przeszła długą drogę.

Gustowne korzystanie z technologii cyfrowego odmładzania

Samuel L. Jackson in Captain Marvel (2019) deaged

Samuel L. Jackson w Kapitanie Marvel (2019) nie żyje

Obraz za pośrednictwem Disneya

Sceny odmładzania mogą więc być całkiem ekscytujące, prawda? Mam na myśli, jak możesz być zdenerwowany, kiedy ponownie widzisz DeNiro w doskonałej formie Irlandczyk lub koniec lat 80 Roberta Downeya Jr. w 2016 roku Kapitan Ameryka: Wojna Domowa ? Połowa 2010 roku była ekscytującym okresem dla tego nowego efektu specjalnego. W zakresie efektu poczyniono ogromne postępy, oddalając nas od czasów młodości Jeffa Bridgesa W Tron: Dziedzictwo I the previously mentioned X-Men dalszy ciąg. Niestarzejący się aktor nie będzie już wyglądał jak wersja na Playstation 3 Królik Roger kreskówka spacerująca po postaciach na żywo. Gdy tylko pojawił się młody Tony Stark Wojna domowa , wydawało się, że w końcu złamaliśmy kod.

Było kilka momentów na przełomie 2010 i 2020 roku, kiedy ze smakiem stosowano odmładzanie, zwykle gdy używano go w produkcji, w której poświęcono szczególną uwagę i czas temu efektowi, aby wyglądał przekonująco. Stephena Langa W Awatar: Droga Wody I one of the two Willa Smithsa W the terrible but Wcredibly accomplished Bliźnięta Człowiek stanowią doskonałe przykłady tego, co można osiągnąć, gdy proces starzenia ma wystarczająco dużo czasu, aby wyglądał dobrze. Samuela L. Jacksona W Kapitan Marvel to zdecydowanie najlepsza część tego filmu i prawdopodobnie klejnot w koronie przykład wielkiego odmładzania. To jeden z nielicznych przypadków, kiedy efekt nie jest nawet wstrząsający. Nick Fury z Jacksona w tym filmie nie przypomina gry wideo – wygląda dokładnie tak, jak w połowie lat 90-tych. To niesamowite. Niestety, to jeden z niewielu przypadków w ostatnich latach, kiedy film za pieniądze Disneya wykorzystał technologię, której potrzebował.

Narodziny aktorów wirtualnych

mark hamill graham hamilton book of boba fett

Mark Hamill i Graham Hamilton w „Księdze Boby Fetta”.

Zdjęcie za pośrednictwem Disneya

W ostatnich latach nastąpił straszny kryzys w technologii cyfrowego usuwania starzenia. Nie chodzi o to, że technologia się pogorszyła, ale o to, że zaniedbywano moralne wybory związane z korzystaniem z technologii i poświęcony na to czas. Disney nie ma innego powodu, jak tylko publikować filmy ze świetnie wyglądającymi, cyfrowo odmłodzonymi aktorami, ale zdarza się, że mają oni też najgorszą średnią odbijania z efektem. Ich oddział Marvela ma w większości stałą serię hitów wykorzystujących tę technologię, ale ich wydania Lucasfilm to inna historia. Gwiezdne Wojny od czasu drugiego podejścia Disneya do tej serii z łatwością przywołał młodsze wersje wielu aktorów – Łotr Jeden . W filmie pojawiają się zarówno młody Wielki Moff Tarkin, jak i Księżniczka Leia... ale ich nie gra Petera Cushinga I Carrie Fisher . Zamiast tego na planie tych aktorów zastąpi sobowtór, a na twarzy sobowtóra zostanie umieszczona podobizna bardziej znanego młodszego aktora. To połączenie odmładzania i „wirtualnego aktorstwa” również zostało przeniesione Powstanie Skywalkera , Sezon 2 Mandalorianin , I Książka Boba Fetta .

Tutaj sprawy szybko stają się rażąco niemoralne. Wirtualni aktorzy nigdy nie wyglądają dobrze ani nawet w najmniejszym stopniu przekonująco, ale niektórzy widzowie i tak chwalą tę praktykę. Przypisuje się, że Mark Hamill trzykrotnie wcielił się w rolę Luke’a Skywalkera, ale w dwóch z nich wystąpił z udziałem wirtualnych aktorów. Pojawia się w Mandalorianin I Boba Fetta jako Luke Skywalker, który jest o 30 lat młodszy i zastępuje występ, ale jego obecna podobizna została całkowicie usunięta, aby wyglądać tak, jak w 1983 roku! Co więcej, Lucasfilm wykorzystuje modulatory głosu i nagrania archiwalne, aby odtworzyć znacznie młodsze głosy. Jaki jest sens zatrudniania takiego aktora, jeśli mamy zamiar zatuszować każdy aspekt jego występu sztuczną rekonstrukcją? To obrzydliwe! Równie dobrze moglibyśmy sprowadzić z powrotem Harrisona Forda Do Sam Wstead of brWgWg on a new actor like Aldena Ehrenreicha !

Dystopijna przyszłość niekończącego się starzenia

Young Indy in Indiana Jones and the Dial of Destiny

Harrisona Forda as young Indy W Indiana Jones i tarcza przeznaczenia

Obraz za pośrednictwem Disneya

I tu pojawia się największy dylemat – czy chcemy znaleźć się w świecie, w którym widzimy mniej nowych twarzy, tylko po to, by dalej przeciwdziałać starzeniu się i wykorzystywać wirtualnych aktorów? Najwyraźniejszym problemem jest to, że początkującym aktorom zaoferowanoby mniej pracy. Technologia odmładzania i wirtualnego aktorstwa może stać się na tyle dobra, że ​​studia i mnóstwo widzów odrzucą swoje rezerwacje i będą cieszyć się widokiem tych samych ukochanych aktorów uwięzionych w cyfrowym bursztynie na zawsze. W zasadzie już tam jesteśmy z Markiem Hamillem, i to nawet przy jego wirtualnym przedstawieniu aktora, który wygląda jak gra wideo z połowy XXI wieku! Ale czy chcemy przyszłości, w której studia będą mogły skanować? Jacka Nicholsona podobieństwo, abyśmy mogli nakręcić „nowy film z Jackiem Nicholsonem”? To przerażające. Brutto. A co powiesz na wychowanie nowego Jacka Nicholsona? Potrzebujemy nowych gwiazd filmowych.

Zwykle odmłodzony aktor nadal jest w stanie uchwycić zdecydowaną większość ekspresji swojego wykonawcy, ale posunięcie się tak daleko, aby użyć wirtualnego aktora do odmłodzenia kogoś, wiąże się z ogromnymi kosztami. Bez względu na to, jak dobra jest ta technologia, trudno uwierzyć, że kiedykolwiek będzie wystarczająco dobra, aby odtworzyć taki sam stopień więzi międzyludzkiej, jak po prostu kogoś filmując. Nawet biorąc pod uwagę, jak daleko rozwinęła się ta technologia w ciągu ostatnich 17 lat X-Men: Ostatni bastion , to nadal jest zauważalne! To i wygląda na to, że jest to tak blisko prawdziwej sytuacji, jak to tylko możliwe! Ludzie zawsze będą mogli to stwierdzić. Jeśli spojrzymy wstecz za kilka dekad i odkryjemy, że korzystamy ze znacznie większej liczby wirtualnych aktorów, ogromny stopień emocjonalnego związku między filmami a publicznością zostanie utracony, a medium jako całość bardzo ucierpi.

Pamiętacie, jak kilka lat temu ogłoszono film o wojnie w Wietnamie, w którym główną rolę będzie odgrywał wirtualny aktor Jamesa Deana podobieństwo? Na szczęście film spotkał się z ogromnym sprzeciwem i od tego czasu nie było żadnych aktualizacji. Wygląda na to, że widzowie i studia rozumieją, że istnieje granica, której nie powinniśmy przekraczać w przypadku całej tej technologii. Istnieje gustowny i odpowiedni poziom, na którym należy wykorzystać tę technologię! To niezwykle przydatne narzędzie, które może przynieść ogromne korzyści! Zwiastun nadchodzącego Indiana Jones i tarcza przeznaczenia pokazuje jeden z najbardziej niesamowitych przykładów odmładzania w historii za pomocą szybkich ujęć Ostatnia krucjata -w stylu Harrisona Forda pojawia się, ale przez większość filmu wydaje się, że w tej roli występuje współczesny Ford! To świetnie! Korzystajmy z tej technologii oszczędnie i nie patrzmy wstecz za kilka dekad, kiedy wszyscy wielcy aktorzy z przeszłości wciąż wypełniają nasze ekrany, to brzmi trochę dystopijnie. Zostawmy to w filmach, dobrze?

Wybór Redakcji

Zadzwoń do obsady położnej – poznaj nowe i powracające postacie
Zadzwoń do obsady położnej – poznaj nowe i powracające postacie
Czytaj Więcej →
Producent Doctor Who przyznaje, że żałuje, że pozbawił ukochanego towarzysza
Producent Doctor Who przyznaje, że żałuje, że pozbawił ukochanego towarzysza
Czytaj Więcej →