Na pierwszy rzut oka nowy film Cilliana Murphy’ego „Steve” – który jest obecnie dostępny w serwisie Netflix – niezwykle różni się od jego ostatniego filmu fabularnego „Small Things Like These”.
Choć oba mają tego samego reżysera, belgijskiego reżysera Tima Mielantsa, tonalnie i stylistycznie różnią się mniej więcej diametralnie: poprzedni film to powściągliwy, cichy dramat, nowy to eksperymentalny i chaotyczny romans.
Ale pomimo tych zasadniczych różnic w sposobie przedstawienia obu historii, mają one również coś wspólnego.
W obu filmach Murphy gra postać, która kieruje się głębokim współczuciem i pragnie postąpić właściwie nawet w obliczu niezwykle burzliwych okoliczności – niezależnie od tego, czy jest to handlarz węglem pomagający młodej kobiecie dotkniętej praniem Magdaleny w Irlandii w latach 80. czy przepracowany dyrektor wspierający młodego mężczyznę w szkole poprawczej dla chłopców z trudnościami w zachowaniu w Anglii w latach 90.
Odnosi się do tematu, który Murphy wydaje się szczególnie chętnie poruszać jako aktor i producent, co opisuje jako „powszechną osobistą walkę”.
„Myślę, że tak, myślę, że tak” – powiedział Murphy Bargelheuser.de zapytany, czy zgłębianie tego rodzaju historii jest czymś, co go szczególnie interesuje. „Ciągle o tym myślę, bo wydaje mi się, że to najbardziej uniwersalna rzecz. Najbardziej uniwersalną osobistą walką jest to, że wszyscy... 99 procent z nas próbuje i ponosi porażkę, próbuje i ponosi porażkę.
„I czuję, że to jest tak... to łączy się z ludźmi, wiesz?” – kontynuował. „A potem możesz to zwiększać i zmniejszać, umieszczając to w bardzo, bardzo podwyższonym otoczeniu lub możesz ustawić w bardzo realistycznym środowisku”.
Murphy dodał, że „prawdziwym hołdem” dla Mielantsa było to, że mógł bezpośrednio przejść od czegoś „bardzo obserwacyjnego” i „bardzo spokojnego”, jak Small Things Like These, do „tego bardzo, bardzo energetycznego, bardzo gadatliwego, zupełnie innego świata”.
„I przypuszczam, że istnieją crossovery tematyczne” – kontynuował. „Nigdy nie myślałem o zrobieniu tego filmu, ale rozumiem, o czym mówisz. Ale mam na myśli, że to bardzo, bardzo stare historie, tego rodzaju historie – próby zrobienia tego, co właściwe, a system po prostu cię załamuje.
Ze swojej strony Mielants wyjaśnił, że interesuje go zbadanie faktu, że „wrażliwość jest w rzeczywistości najsilniejszą bronią, jaką posiadamy jako istoty ludzkie” i ma nadzieję, że będzie to widoczne w obu filmach, które nakręcił z Murphym.
„Niestety, jestem bardzo dobry w [przedstawianiu] bezbronnych mężczyzn z depresją!” powiedział. 'A więc taki jestem. [Ale] możemy być sobą, ja mogę być sobą przy [Murphym], a on może być sobą przy mnie i myślę, że możemy dzielić się wrażliwymi pomysłami, być bardzo otwarci i bardzo otwarci na popełnianie błędów.
Steve'a.
Współpracownicy Murphy'ego równie wylewnie wyrażali się o otwartości swoich doświadczeń w pracy z Murphym, a Simbi Ajikawo (lepiej znany jako raper Little Simz) komentował, jak „zaangażowana” gwiazda Peaky Blinders wydawała się w swoją rolę.
„Po prostu w tym brał udział” – wyjaśniła. „Mimo że jest taki uroczy i przystępny, przez większość czasu myślałam: «Nie, wygląda, jakby był w jakiejś strefie i nie chcę go z tego wyciągać ani zakłócać tego». Ale zawsze – w każdym razie dla mnie – był bardzo chętny do napisania kilku kwestii lub poprowadzenia sceny, [jest] po prostu bardzo chętny do współpracy i tak otwarty, jeśli chodzi o dzielenie się tą przestrzenią przed kamerą”.
Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że dzięki jego sukcesowi, błyskotliwości i życzliwości powstał ten film” – dodała Tracy Ullman, która w filmie gra zastępcę dyrektora Murphy'ego. „Praca z nim była zaszczytem. I odnieść tak ogromny sukces, nagrodzony Oscarem, stworzyć coś takiego i być wobec nas wszystkich taki egalitarny i pomocny.
„Zagranie tej roli było dla niego naprawdę intensywne” – kontynuowała. „Więc czasami po prostu go zostawiałem i wtedy mogłem po prostu porozmawiać o muzyce tego dnia, wiesz, i pozwolić mu to zrobić.
„Wszyscy jesteśmy tutaj ze względu na niego, w tym konkretnym projekcie, i spędziliśmy niesamowity czas i przeżycie. Wszyscy mu dziękujemy. To dobry facet. To jak praca z Bentleyem – to nie Hyundai! On nie jest Teslą!
Steve transmituje teraz strumieniowo w serwisie Netflix – zarejestruj się już od 5,99 GBP miesięcznie . Netflix jest także dostępny w Sky Glass i Virgin Media Stream.