W czwartym sezonie serialu Syfy Bycie człowiekiem , Aidan ( Sam Wdowiec ), Josha ( Sama Huntingtona ), Sally ( Meaghan Rath ) i Nora ( Kristen Hager ) po prostu nie mogę złapać przerwy. Niezależnie od tego, czy odwiedzają je niechciani ludzie z przeszłości, utknęli w nadprzyrodzonej formie, czy też mają moce, z którymi nie wiedzą, jak sobie poradzić, ci przyjaciele wydają się być coraz bardziej odciągani od normalnego życia, które chcieliby prowadzić.
Podczas niedawnego ekskluzywnego wywiadu telefonicznego z Bargelheuserem aktor Sam Witwer opowiedział, czego fani mogą spodziewać się po podróży Aidana w tym sezonie, czym różni się jego postać, jak wydarzenia w tym sezonie wpłyną na tych przyjaciół, jak trudno jest kobietom w życiu Aidana pozostać przy życiu, czy te nadprzyrodzone istoty przekroczyły już granicę normalnego życia, jaki chciały, oraz o tym, o ile bardziej szalone rzeczy staną się przed końcem sezonu. Pohamujcie na zewnątrz co on miał powiedzieć po skoku, i pamiętajcie, że są pewne spoilery .
bycie-człowiekiem-samem-wdowcem
SAM WITWER: Tak, w tym roku przyjęliśmy podejście do zlewu kuchennego i zrobiliśmy kilka, szczerze mówiąc, ryzykownych rzeczy. Jeśli publiczność to zaakceptuje i pójdzie za tym, będzie to niezła przejażdżka. Zdecydowanie dołożyliśmy wszelkich starań, aby związać jak najwięcej ludzi i przyciągnąć jak najwięcej ludzi, ilu nam się podobało. To niesamowite, nieprzerwane spotkanie przez cały rok. Byli aktorzy, których nie widzieliśmy od jakiegoś czasu, i aktorzy, których mieliśmy nadzieję, że prędzej czy później zobaczymy. Z tego powodu było naprawdę fajnie. Nawet aktorzy, którzy tu przyszli, mieli tylko trochę pracy, byli tak wczuci się w swoje postacie. Pamiętam szczególnie, że robiliśmy czytankę i kiedy po raz pierwszy usłyszałem głos Vince’a Leclerca w roli Marcusa, wiwatowałem. Stworzył tak specyficzną postać, której brakowało mi przez ostatnie dwa lata. Kiedy więc wypowiedział swoje pierwsze słowa jako Marcus, wszyscy wiwatowaliśmy i klaskaliśmy.
To musi być zabawne występować w serialu, w którym śmierć niekoniecznie oznacza koniec postaci, a ludzie mogą do niej wrócić.
WITWER: To ciekawa sprawa, bo śmierć jest jednym z tematów tego roku. Jeśli chodzi o zobaczenie tych ludzi w serialu, śmierć to nie koniec. Jeśli chodzi o rzeczywistość serialu i możliwość powrotu lub nie, jesteśmy z tym całkiem zgodni. Na początku chciałem sprowadzić Marka [Pellegrino] z powrotem, ale oni tego nie zrobili. Zasadniczo pozostaliśmy przy swoim, jeśli chodzi o to, kto zginął i kto może, a kto nie może wrócić. Musi zaistnieć sytuacja, która to wyjaśni, nie naruszając naszych zasad. Sprawiamy, że kilka rzeczy, o których wspominaliśmy od trzech lat, w odniesieniu do wampirów, jest bardzo wyraźnych dla ludzi, którzy się nad tym zastanawiają. Jaki jest prawdziwy kryzys Aidana? Co jest absolutnie najgorsze dla tego faceta? Co go tak naprawdę gryzie? W tym roku mocno się tym zajmiemy, co naprawdę mi się podobało. Aidan mówił o tym, jak był torturowany, więc postanowiliśmy dowiedzieć się, dlaczego Aidan się nie obraził i dlaczego tu zostaje.
Czym Aidan różni się w tym sezonie?
Minęły już cztery sezony. Czy było dziwnie nie mieć Sama Huntingtona na początku sezonu?
WITWER: Tak, absolutnie. Przedstawienie zaczyna się od tego, że Aidan i Josh zastanawiają się przez pierwsze 20 minut, aż wpadają na Sally. Zatem bez Sammy’ego była duża luka w chemii. Musieliśmy wymyślić różne sposoby, aby tymczasowo wypełnić tę lukę. Jednym z powodów, dla których uważałem, że Aidan powinien mieć w tym roku bardziej zabawną osobowość, było to, że myślałem, że tak będzie. Jeśli Josh zaginął, a Nora tęskniła za mężem, Aidan zastępował go i próbował zostać surogatką. Nie próbowałby uprawiać z nią seksu ani nic, ale próbowałby ją zabawiać, rozśmieszać i robić te same rzeczy, które robił Josh, kiedy tam był. Więc zdecydowanie dziwne było nie mieć Sammy'ego na planie. Sammy jest tak bystrą i zabawną osobą, że ogólnie poprawia nastrój wszystkim, z którymi pracuje. Dla kontrastu, jestem bardzo poważny, jeśli nie jestem idiotą. Przynajmniej jestem trochę poważniejszy niż Sammy. Z pewnością nie był to ponury set. Cały czas żartowaliśmy i zawsze będziemy. Ale Sammy wnosi do tego dodatkową warstwę nieprzewidywalności. Ludzie, z którymi pracuję – Sammy, Meaghan i Kristen – to wspaniali ludzie, których warto mieć na planie. To niesamowici ludzie, z którymi trzeba pracować po 15 lub 16 godzin dziennie. To nie tylko naprawdę dobrzy ludzie, ale też naprawdę zabawni.
WITWER: Cóż, będzie po trochu jednego i drugiego. Jak zwykle, między współlokatorami zdarzają się brzydkie momenty, ale ogólnie rzecz biorąc, widać, jak spotykają się częściej niż kiedykolwiek. Ten sezon, jeśli mam być całkowicie szczery i otwarty, nie jest tak wyrównany jak sezon w zeszłym roku, ale wysokie noty są znacznie wyższe. To znacznie ambitniejszy sezon. Coraz częściej będziemy skakać po płotach. Od czasu do czasu pudłujemy, ale kiedy trafiamy, zazwyczaj jest to home run. To właśnie jest najfajniejsze w tym sezonie. To bardziej ryzykowny sezon. W tym roku próbowaliśmy dziwnych rzeczy.
Aidan spędził większość swojego nadprzyrodzonego życia pogrążając się we własnym nieszczęściu. Czy myślisz, że kiedykolwiek odczuwał ulgę, gdy inni ludzie mieli gorsze problemy do rozwiązania?
WITWER: Kiedy serial się zaczął, Aidan nie był wcale niewinny. Naprawdę zrobił kilka okropnych rzeczy i chciał przed tym chronić Josha i Sally. Gdyby miał do wykonania brudną robotę, zrobiłby to. W dzisiejszych czasach wszyscy ubrudzili sobie ręce, więc wszyscy mają znacznie równe szanse. Aidan nadal jest liderem pod względem liczby ofiar. Ale ciekawie jest zobaczyć, jak niektóre postacie zbliżają się do siebie w tym sezonie dzięki tym doświadczeniom. Aidan i Josh są teraz bardziej jak towarzysze broni, a Norę i Aidana łączy naprawdę interesująca relacja. Oboje są najbardziej agresywnymi członkami rodziny. Mają to ze sobą wspólnego, więc rozumieją te mroczne pragnienia i konsultują się ze sobą w pewnych sprawach. A potem, z Sally, zaczęła jako dziewczynka, a teraz jest kobietą. Miała własne ekstremalne doświadczenia. Aidan odkrywa, że ona nie jest tą małą dziewczynką, którą chronił. Jest kimś, kto potrafi o siebie zadbać i ma możliwości, których on nie rozumie, a to ich zbliża. Naprawdę interesujące jest obserwowanie, jak relacje ewoluują w ten sposób. Inną rzeczą, z której cieszę się w tym roku, jest to, że nie tylko dostajemy bardziej ludzką stronę Aidana, ale także naprawdę wyraźnie pokazujemy, o co mu chodziło, zanim to wszystko się wydarzyło. Do tej pory każda okropna rzecz, którą zrobił Aidan, wydarzyła się, ponieważ próbował chronić Henry'ego lub jego dom. Ale w końcu widzimy kilka przypadków, w których Aidan coś robi i po prostu nie ma ku temu żadnego cholernie dobrego powodu. Możesz zobaczyć, jak mu się to podoba, i możesz zobaczyć tę część Aidana, która była z tego dumna. Naprawdę rozciągamy granice tej postaci. Jest zabawniejszy i częściej się uśmiecha, ale w tym roku jest też bardziej niebezpieczny, zarówno w przeszłości, jak i teraźniejszości.