Samolot! jest przepełniony żartami. Klasyczna komedia z 1980 roku autorstwa tria Jima Abrahamsa , Davida Zuckera , I Jerry'ego Zuckera — prawdopodobnie moja ulubiona komedia filmowa wszechczasów — wykorzystuje mocną, prostą, fundamentalną fabułę (zapożyczoną z kilku poważnych „dramatów lotniczych”, takich jak Lot w niebezpieczeństwo I Godzina rozpoczęcia ataku! ) jako solidny szkielet do powieszenia jak największej liczby dowcipów w jak największej liczbie różnych form. Od gagów wzrokowych, przez grę słów, przez brak konsekwencji, aż po nawet nagłą naśladownictwo reklam telewizyjnych, jeśli nie podoba ci się jeden żart Samolot! , poczekaj jakieś dwie sekundy: kolejna nadejdzie pośpiesznie. Wiele z tych dowcipów stało się wszechobecnych w naszej kulturze: „Nie mów do mnie Shirley”, „Wygląda na to, że wybrałem zły tydzień, żeby przestać wąchać klej” i tak dalej. Stephena Stuckera mówi – ale jest jeden bardzo, bardzo specyficzny dowcip, który wyrył kawałek przestrzeni mojego mózgu i rzucił się na mnie z zaskakującą ilością. Pozwól, że wyjaśnię.
Krótki kontekst, który pomoże Ci przyspieszyć: Roberta Haysa to weteran zmagający się z traumą i tęskniący za utraconą miłością swojego życia, stewardessą Julie Hagerty . Próbując ją odzyskać w ostatniej chwili, kupuje bilet na jej ostatni lot, pomimo wywołanego wojną strachu przed lataniem. Podczas tego lotu przypadek złego jedzenia powoduje, że wszyscy piloci chorują, co oznacza, że Hays musi pokonać strach, polecieć i wylądować samolotem, a także ocalić wszystkich na pokładzie, a zwłaszcza swoją ukochaną!
Zdjęcie za pośrednictwem Paramount Pictures Kiedy reszta świata dowiaduje się o tej potencjalnej katastrofie powietrznej, trio ZAZ przedstawia nam krótki montaż wiadomości na temat tego, jak międzynarodowe media relacjonują to, co się dzieje (w tym kilka żartów na temat kultur niezachodnich, które nie dobrze się starzeć). Ostatni element tego montażu obejmuje Williama Tregoe jako gospodarz programu w magazynie informacyjnym w stylu „Punkt/kontrapunkt” (który zagorzali ZAZ uznają za wezwanie do Film „Smażone z Kentucky”. ). Tregoe rozmawia krótko ze współgospodarzem poza kamerą, po czym zwraca się bezpośrednio do nas, aby zadać ostateczny cios:
Shana, oni kupili bilety, wiedzieli, w co się pakują. Mówię, niech się rozbiją!
— Mówię, niech się rozbiją. Linia tak łatwa w swojej nonszalancji. Tak zwyczajny w swoim bezsensownym nihilizmie. Tak więc Randian z pogranicza w swojej libertariańskiej filozofii życia ludzkiego „niech wolny rynek to rozwiąże” (szybka zapowiedź zejścia Davida Zuckera do prawicowe szaleństwo ?). To doskonale skuteczna enkapsulacja pewnego typu trolli. Z założonymi rękami, bawiący się w adwokata diabła, chętny do zanurzenia się w „whataboutism”, przeżuwający kawałek, by przemienić prawdziwe ludzkie cierpienie w intelektualną zabawę. „Mówię, niech się rozbiją” jest podstępnie najbardziej satyrycznym Samolot! żart, wystający przeciwko swemu głównemu rodzajowi bezkompromisowej głupoty.
I to całkowicie zainfekowało mój mózg. Wyskakuje w przypadkowych momentach i staje się odruchową reakcją na każdą osobistą interakcję (mój komputer zaczyna zwalniać? Lepiej uwierz, że mówię: „Mówię, niech się zawiesi”). Pomyślę o tym publicznie i zacznę chichotać bez powodu przed nieznajomymi, którzy, jak sądzę, są zmartwieni. To zdanie jest tak bez ogródek zabawne, a moje nadmierne poleganie na nim tak głupie, że śmiejąc się z niego, może rozboleć mnie brzuch, a potem śmiać się z siebie, śmiejąc się z niego, i tak dalej.
Zdjęcie za pośrednictwem Paramount Pictures „Mówię, niech się rozbiją!” To rodzaj kuszącej syreni śpiew, „poddawania się” nieprzewidywalnym wpadkom życiowym z poziomem apatii „odchodzenia i mycia rąk”, która może działać oczyszczająco. Co to znaczy być człowiekiem żyjącym wyłącznie w chwili obecnej, jeśli nie powiedzieć: „Czuję się dobrze, bez względu na to, co się stanie”. Nie panuję nad niczym, na co nie mam wpływu. Mówię: „pozwolić im się rozbić”?
Oczywiście nie sądzę, że powinniśmy pozwalać ludziom, którzy wkrótce ulegną katastrofie lotniczej. To zdanie, które pojawia się w filmie, doprowadza każdą hojną lekturę filozoficzną do absolutnej skrajności. Poziom bezmyślnego, dziecięcego okrucieństwa wobec czegoś tak obiektywnie „potrzebującego pomocy”, jak „grupa ludzi, którzy wkrótce zginą w katastrofie lotniczej”, jest tak absurdalny, tak agresywnie „zły”, że musimy się z niego śmiać jako z przykładu nieludzkiego absurdu, do którego nigdy nie dotrzemy w prawdziwym życiu. Prawidłowy?
Dobrze. Niestety, obecna chwila również to potwierdza Samolot! żart jest bardziej plastyczny, niż bym chciał, poza moim osobistym użyciem. Masowe grupy ludzi jedzących posiłki, podczas gdy kelnerzy noszą maski? Wysyłasz dzieci z powrotem do szkoły stacjonarnej, mimo że spotkania odbywają się zdalnie? Uwalniam cholernie Dogmat ? Wszystko to w czasie przerażającej, zagrażającej życiu pandemii naukowcy krzyczą że jeśli po prostu pozostaniemy na miejscu i będziemy nosić maskę przez jakieś cztery tygodnie, załatwimy to?!
Najwyraźniej stwierdzenie „mówię, niech się rozbiją” nie jest tylko żartem, na punkcie którego mam obsesję. To nie jest tylko kolejny z nich Samolot! wiele śmiertelnie poważnych non sequitur. Jest to wyraźnie niemal dosłowny komentarz na temat ponurej łatwości, z jaką współcześni ludzie, osoby posiadające władzę lub nie, odrzucają ludzi, którzy nie są z nimi bezpośrednio związani. Samolot spada. Ale obecnie się tym nie zajmuję. Oni kupili im bilety. Oni wiedzieli, w co się pakują.
I. Powiedz. Pozwalać. Ich. Rozbić się.
Samolot! jest obecnie streaming na Netfliksie , I available in a nowo zremasterowany Blu-ray z Paramountu.
Zdjęcie za pośrednictwem Paramount Pictures