Jeśli obejrzałeś już kilka westernów i/lub przyzwoitą liczbę filmów wyprodukowanych we Włoszech, istnieje duża szansa, że natknąłeś się na Ennio Morricone wynik lub dwa w swoim czasie. Jeśli chodzi o wielkich kompozytorów filmowych wszechczasów, szczerze mówiąc, albo on, albo Johna Williamsa którzy najbardziej zasługują na status KOZY (rzuć monetą; ten pisarz nie będzie porównywał idealnie wyhodowanego jabłka z doskonale wyhodowaną pomarańczą).
Morricone zaczynał od komponowania do spaghetti westernów i kilku innych włoskich filmów, ale ostatecznie jego talent docenili filmowcy na całym świecie. Zdobył bramkę Rzecz , Nietykalni , I Nienawistna ósemka (w końcu zdobył swojego jedynego w konkursie Oscara za ostatni z nich), żeby wymienić tylko kilka z większych filmów, do których napisał muzykę. Jego ścieżka dźwiękowa zawsze idealnie pasowała do filmów, a niektóre tak się złożyły, że były na tyle świetne, że nie trzeba nawet odtwarzać filmu, aby cieszyć się partyturą. Muzyka do kolejnych filmów wyróżnia się, cóż, filmami, choć trzeba też podkreślić, że wszystkie te partytury także uzupełniają filmy w pytaniu doskonale. Po prostu Ennio Morricone poszedł tak daleko poza to, co musiał, że te ścieżki dźwiękowe powstały niezależnie od filmów, do których zostały napisane.
8 „Za kilka dolarów więcej” (1965)
Wyreżyserowane przez Sergio Leone
W 1964 r. Garść dolarów wyszło i było całkiem nieźle. Był to pierwszy western wyreżyserowany przez Sergio Leone i była to wczesna rola (poza telewizyjna). Clinta Eastwooda , I it marked the first time Leone and Ennio Morricone worked together. But the sequel, Za kilka dolarów więcej był lepszy niemal pod każdym względem, opowiadać ciekawszą historię, mieć lepszych bohaterów , I overall just feeling more impactful.
Morricone również znacznie poprawił swoją grę, co nie sugeruje jego Garść dolarów wynik był zły. Za kilka dolarów więcej po prostu miałem, wiesz, więcej. Szczególnie wspaniała jest muzyka wykorzystana podczas kulminacyjnego pojedynku, podobnie jak muzyka z zegarka ze świata filmu, która miesza się z niediegetyczną partyturą Morricone. To coś, za co zrobiłby ponownie, jeśli chodzi o wynik pewien western wyreżyserowany przez Leone który ukazał się w 1968 roku …ale o tym więcej za chwilę.
Oceń teraz 0 /10