Po wyjątkowych latach 80. i 90. rok 2000 był w ogóle nieco słabszą dekadą dla kina, przynajmniej w porównaniu. Trudno temu zaprzeczyć – ale prawdą jest również, że przez te dziesięć lat powstało mnóstwo arcydzieł. Jego Również To prawda, że niestety wiele z tych arcydzieł zostało źle zrozumianych i negatywnie ocenionych przez krytyków (a czasem także przez publiczność) po premierze.
Od klasyki obozowej po znacznie poważniejsze arcydzieła, od wielkich hitów kinowych po znacznie mniejsze filmy niezależne, Lata 2000. były dekadą pełną niezrozumiałych arcydzieł co dowodzi, że często świetne filmy schodzą na dalszy plan. Niektóre z nich przeszły w ostatnich latach ponowną ocenę pośmiertną i stały się współczesnymi klasykami kultowymi, inne zaś wciąż zasługują na taką szansę. Niezależnie od ich statusu na drodze ludzi, którzy zdali sobie sprawę, że krytycy się mylili, te filmy… w kolejności od najmniej do najbardziej niezrozumianych – są więcej niż godni drugiej szansy w świetle reflektorów.
10 „Josie i kotki” (2001)
Reżyseria: Deborah Kaplan i Harry Elfont
Rosario Dawson, Rachel Leigh Cook i Tara Reid pozują razem i uśmiechają się w filmie Josie and the Pussycats.
Zdjęcie za pośrednictwem Universal Pictures
| Wynik krytyka | Wynik publiczności | |
| Zgniłe Pomidory | 53% | 53% |
| Metakrytyczny | 47 | 67 |
Czasami niedoceniane arcydzieła nie muszą być poważnymi dziełami źle rozumianej sztuki awangardowej. Czasem pod maską kryją się najbardziej niedoceniane arcydzieła fasada żywiołowej autorefleksji i kampowego uroku . Amerykańsko-kanadyjska komedia muzyczna Josie i Kociaki , oparty na serii Archie Comics i kreskówce Hanna-Barbera pod tym samym tytułem, jest jedną z takich perełek.
Ostatnio wiele mówi się o tym, dlaczego film został początkowo tak strasznie źle zrozumiany. Ścieżka dźwiękowa jest niesamowita, obsada kultowa, tandetny ton zachwyca, a lokowanie produktu – które wielu krytyków uznało wówczas za hipokryzję – sprawia wrażenie zamierzonej części sprytnej satyry filmu. Nawet U2 Bono dał film jego pieczęć aprobaty , a jak na musical, to taki komplement, jakiego potrzebujesz.
Muzyka- Data wydania
- 6 kwietnia 2001