W całej historii szlachetnego zawodu krytyka filmowego chyba nigdy nie było krytyka bardziej ikonicznego i istotnego dla głównego nurtu popkultury niż krytyk „Chicago Sun-Times” Rogera Eberta . Posiadając głęboką wiedzę na temat historii i formy filmu, nie miał sobie równych, jeśli chodzi o wgląd w to, co sprawia, że filmy działają – lub nie. Jeśli chodzi o gatunki, był zdecydowanie wszystkożercą.
Jednym z wielu gatunków, które kochał Ebert, był musical. Na jego niezwykle prestiżowej liście „Wielkich filmów” znajduje się kilka musicali, a wśród nich m.in. dość łatwo jest odgadnąć, które z nich były jego ulubionymi . Niektóre z najwspanialszych filmów, jakie kiedykolwiek powstały, to musicale i z tym twierdzeniem Ebert się zgodzi.
10 „Cylinder” (1935)
Wyreżyserowane przez Marka Sandricha
Zdjęcie za pośrednictwem zdjęć radia RKO Freda Astaire’a I Imbir Rogers Obydwoje są legendami klasycznego gatunku muzycznego i chyba nie ma bardziej kultowego filmu, w którym wystąpili Top kapelusz . Jeden z najlepsze musicale filmowe wszechczasów , to jeden z najważniejszych historycznie musicali Złotego Wieku Hollywood, a także najlepszy z dziewięciu filmów, które Astaire i Rogers nakręcili razem.
Ebert uważał, że fabuła filmu jest raczej głupia, ale był zachwycony bogactwem jakości produkcji , wyjątkowo zapadające w pamięć piosenki oraz oszałamiające numery taneczne Astaire'a i Rogersa, w których nie mógł powstrzymać się od pochwalenia „głupiej zabawy” filmu w swojej recenzji . Od „Policzka po policzku” po „Czy to nie piękny dzień?”, Top kapelusz zawiera jedne z najbardziej magicznych numerów muzycznych w historii gatunku.
Oceń teraz 0 /10